Jesteś z branży mediów, marketingu i PR? Obserwuj nas na LinkedIn.
1 listopada przed cmentarzem na warszawskim Służewcu policjanci podjęli czynności wobec Krzysztofa Dunina-Holeckiego, męża znanej dziennikarki telewizyjnej Danuty Holeckiej (od kilku lat związanej z TV Republika) w związku z naruszeniem przepisów ruchu drogowego.
Republika relacjonowała to w ramach wydania specjalnego. Pokazała również nagranie z udziałem funkcjonariuszy, Danuty Holeckiej i jej męża. Przedstawiciele stacji podkreślali, że małżonek dziennikarki został skuty kajdankami i zasłabł, dlatego wezwano pogotowie.
– Haniebny atak reżimu Donalda Tuska na rodzinę naszej redakcyjnej koleżanki redaktor Danuty Holeckiej. Jej mąż został skuty w kajdanki i zatrzymany rzekomo za złe parkowanie przed cmentarzem – skomentował na X Jarosław Olechowski, szef wydawców w Republice.

Według ustaleń Onetu Krzysztof Dunin-Holecki miał zlekceważyć polecenia funkcjonariuszy, odmówić rozmowy z nimi, a następnie próbować ich ominąć. Policjanci mieli również usłyszeć od niego dosadne słowa.
W poniedziałek głos w sprawie zabrał zarząd główny Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich. W oświadczeniu, podpisanym przez szefową organizacji Jolantę Hajdasz, wyraził "stanowczy protest wobec bezprecedensowych, bezpodstawnych, drastycznych i całkowicie nieproporcjonalnych działań Policji" wobec męża Danuty Holeckiej.
– Zastosowanie tak radykalnych środków przymusu bezpośredniego – w tym powalenie na ziemię oraz zakucie w kajdanki starszego człowieka w otoczeniu rodziny i w pobliżu cmentarza – pod pretekstem rzekomego wykroczenia drogowego lub odmowy wylegitymowania się budzi głębokie oburzenie – podkreślono.

Zarząd SDP: celem jest zastraszenie dziennikarzy
Według władz SDP "sytuacja ta nosi znamiona celowego pokazu siły, wymierzonego w najbliższych niezależnych dziennikarzy, którzy na co dzień patrzą władzy na ręce" oraz jest działaniem, które" ma wywołać tzw. efekt mrożący, a jego celem jest zastraszenie dziennikarzy mających odwagę głosić poglądy inne niż głosi rządząca koalicja".
– Jako organizacja stojąca na straży wolności słowa i standardów demokratycznego państwa prawa, uznajemy tego typu działania za próbę zastraszenia środowiska dziennikarskiego związanego z mediami konserwatywnymi i krytycznymi wobec obecnego rządu. Uderzanie w rodziny pracowników mediów jest metodą niedopuszczalną, niszczącą fundamenty debaty publicznej i wolności obywatelskich – stwierdził zarząd SDP.
Zażądał od ministra spraw wewnętrznych i administracji oraz Komendanta Głównego Policji "natychmiastowego i transparentnego wyjaśnienia wszelkich okoliczności tej bulwersującej interwencji, a także wyciągnięcia surowych konsekwencji dyscyplinarnych wobec funkcjonariuszy, którzy dopuścili się przekroczenia swoich uprawnień".

Z kolei zastępca Rzecznika Praw Obywatelskich Stanisław Trociuk poprosił w poniedziałek szefa stołecznej policji o informacje dotyczące niedzielnej interwencji przed cmentarzem na Służewie.
RPO poprosił o informacje dotyczące tego zdarzenia, faktycznych i prawnych podstaw tej interwencji, m.in. zastosowania kajdanek oraz o biegu czynności wyjaśniających – poinformowało biuro rzecznika na stronach internetowych.
Jak policja tłumaczy interwencję wobec męża Holeckiej
Policja podała na koncie X komendy Warszawa II – Mokotów, Ursynów, Wilanów, że przyczyną niedzielnej interwencji w rejonie cmentarza przy ul. Fosa było naruszenie przepisów ruchu drogowego przez kierowcę. Według policji mężczyzna wjechał w pobliżu cmentarza w obszar czasowo objęty zakazem ruchu w obu kierunkach, o czym informował ustawiony tam znak.

– Podczas interwencji mężczyzna nie wykonywał poleceń funkcjonariuszy i odmówił podania swoich danych osobowych. W związku z jego zachowaniem policjanci zastosowali kajdanki, aby zapobiec samowolnemu oddaleniu się – podała policja w niedzielnym wpisie na X.
– W trakcie czynności mężczyzna zgłosił złe samopoczucie. Policjanci wezwali na miejsce zespół ratownictwa medycznego – dodała.
Stołeczna policja podkreśliła, że ta interwencja była następstwem stwierdzonego naruszenia przepisów ruchu drogowego oraz zachowania kierującego podczas podejmowanych przez policjantów czynności.

– Nie miała żadnego związku z tożsamością pasażerów samochodu ani wykonywaną przez nich działalnością zawodową. Informacje przedstawiające interwencję jako podjętą bez uzasadnionej przyczyny są niezgodne z ustalonym przebiegiem zdarzenia – zapewniono we wpisie.
Wsparcie od widzów, Holecka wzruszona
W poniedziałek część "Dzisiaj", głównego programu informacyjnego TV Republika, była prowadzona sprzed siedziby Trybunału Konstytucyjnego. Na koniec tego segmentu pokazano materiał o niedzielnej interwencji wobec męża Danuty Holeckiej.
– Danusiu, wczoraj było nam tak potwornie przykro, że nawet nie jestem w stanie tego opisać słowami. Wszyscy tutaj jesteśmy z tobą – zapewniła Edyta Lewandowska. – Dzisiaj to wybrzmiało już wielokrotnie. W momencie, kiedy kończyliśmy ten materiał, to wszyscy tutaj skandowali: "Danusiu, jesteśmy z tobą". Nie wiem, czy to słyszysz. Danusiu, to jest siła ludzi, siła wsparcia i siła miłości. Pamiętaj o tym – dodała.

– Wiem, że ten program musisz poprowadzić. Wiem, że to wszystko było wczoraj bardzo przykre. Znam cię, wiem, że jesteś wspaniałym, wielkim człowiekiem i że dasz radę. Jesteśmy z tobą – zaznaczyła Lewandowska.
Danuta Holecka w studiu Republiki z trudem powstrzymywała wzruszenie. – Edyta, powiedz państwu, że kocham i ciebie też. Dziękuję – podkreśliła.
Kilka chwil później odniosła się do swojej relacji o interwencji policjantów wobec jej męża. – Tak wyglądała ta prawda. Nie mam powodów, żeby kłamać. Żadnych powodów, żeby kłamać – zapewniła (w poniższym wideo ta sytuacja zaczyna się w 45. minucie).
WIDEO

źródło części tekstu: PAP












