Kilka dni temu Susan Rice gościła w podcaście Preeta Bharary, byłego prokuratora federalnego okręgu południowego Nowego Jorku. Menedżerka krytycznie oceniła nastawienie koncernów, także z branży mediów informacyjnych, i kancelarii prawnych wobec administracji Donalda Trumpa.
Określiła to wprost: "zgięcie kolan" przez te podmioty przed Trumpem nie skończy się dla nich dobrze. Po pierwsze, już teraz nie przysparza im uznania.
Dyrektorka z Netfliksa o tym, co mogą zrobić Demokraci
Rice wskazała też możliwe konsekwencje polityczne, gdy zmienią się władze w USA. – Prawdopodobnie nastąpi zwrot w drugą stronę. Zostaną oni przyłapani na czymś więcej niż opuszczone spodnie. Zostaną pociągnięci do odpowiedzialności przez tych, którzy sprzeciwiają się Trumpowi, a którzy wygrają wybory – prognozowała.

– Jeśli te korporacje myślą, że gdy Demokraci wrócą do władzy, będą grać według starych zasad i powiedzą: "Nieważne, wybaczymy wam wszystkich zwolnionych pracowników, wszystkie naruszone zasady, każde obejście prawa", to myślę, że czeka ich coś innego – dodała.
Donald Trump zgadza się z dziennikarką krytykującą Netfliksa
Na reakcję Donalda Trumpa nie trzeba było długo czekać. Prezydent USA na własnej platformie społecznościowej Truth Social zamieścił screen z wpisem dziennikarki Laury Loomer z X. Loomer skrytykowała wypowiedź Susan Rice.
Spytała, czy Netflix zgadza się z tą opinią członkini swojej rady dyrektorów. Podkreśliła, że "jest to działanie antyamerykańskie w najczystszej postaci, a Netflix każdego dnia udowadnia, że jest firmą woke i antyamerykańską".

Przy okazji skrytykowała możliwe przejęcie przez Netfliksa segmentów wytwórni i streamingu Warner Bros. Discovery. Przypomniała, że ze streamingowym gigantem współpracuje firma producencka Baracka i Michelle Obamów, co jej zdaniem przyczyni się do nasilenia ataków ze strony Demokratów na Trumpa.
"Fuzja Netflix-Warner Bros. doprowadziłaby do monopolu w dziedzinie streamingu, w którym Obamowie mieliby znaczący udział. Prezydent Trump @POTUS musi teraz zablokować fuzję Netflix-Warner Bros." – oceniła Laura Loomer.

Trump chce zwolnienia dyrektorki z Netfliksa
W swoim wpisie Donald Trump domagał się od Netfliksa reakcji. "Netflix powinien NATYCHMIAST zwolnić rasistowską, obłąkaną zwolenniczkę Trumpa, Susan Rice, albo ponieść konsekwencje" – podkreślił.
Ocenił, że Rice "nie ma żadnego talentu ani umiejętności – jest po prostu polityczną karierowiczką!". "Ile jej płacą i za co??? Dziękuję za zwrócenie uwagi na tę sprawę" – dodał prezydent USA.
Laura Loomer doceniła, że Donald Trump w takim kontekście zacytował jej wpis. Oceniła, że nie dymisjonując Susan Rice, Netflix "poparł te polityczne prześladowania i wykorzystanie broni rządowej przeciwko prezydentowi Trumpowi".

"Prezes Netfliksa, Ted Sarandos, jest wielkim darczyńcą Obamy. Nie można pozwolić Netfliksowi na fuzję z Warner Bros." – zaznaczyła.
Susan Rice jest członkinią niewykonawczą rady dyrektorów Netfliksa. Rada dyrektorów w spółkach amerykańskich jest organem podobnym do rady nadzorczej w europejskich: nie zajmuje się bieżącym zarządzaniem firmą, tylko nadzoruje jej władze.
Netflix kontra Paramount Skydance
Na początku grudnia 2025 roku władze Warner Bros, Discovery zaakceptowały ofertę Netfliksa, który chce kupić segment streamingu i wytwórni filmowych, bez obszaru tradycyjnej telewizji (oferuje za to 27,75 dolara za akcję).

Początkowo Netflix chciał niewielką część ceny (4,5 dolara za akcję) zapłacić własnymi walorami, ale w połowie stycznia zmienił formę płatności na całkowicie gotówkową, co zaakceptowały władze WBD.
Ze starań o przejęcie Warner Bros. Discovery w całości nie rezygnuje Paramount Skydance. Daje 30 dolarów za akcję, a w lutym złożył ulepszoną ofertę, zawierającą m.in. pokrycie 2,8 mld dolarów kary za zerwanie umowy z Netflixem, wsparcie w refinansowaniu zadłużenia spółki oraz wypłatę odszkodowania akcjonariuszom, jeśli proces przejęcia nie zakończy się do końca roku.
Zarząd Warner Bros. Discovery zwołał na 20 marca walne zgromadzenie akcjonariuszy, na którym odbędzie się głosowanie w sprawie oferty Netfliksa. Mimo to koncern dał Paramount Skydance szansę na przebicie tej propozycji i siedem dni na rozmowy oraz przedstawienie ostatecznych warunków transakcji – przypomniał Reuters.

Trump miał się nie angażować
Każdy wariant transakcji wymaga uzyskania zielonego światła od szeregu regulatorów, między innymi Departamentu Sprawiedliwości USA. – Muszę przyznać, że chyba jestem postrzegany jako bardzo silny prezydent. Zwracały się do mnie obie strony. (...) Ale zdecydowałem, że nie powonieniem się angażować. Zajmie się tym ministerstwo sprawiedliwości – podkreślił Donald Trump na początku lutego w rozmowie z NBC News.
– Jest teoria, że jedna z firm jest zbyt duża i nie powinna mieć zgody, by to zrobić, a inna firma mówi coś innego – kontynuował. – Walczą ze sobą jak opętani. I ktoś zwycięży – dodał.











