Na mocy wydanej decyzji sędzia Dennis Saylor opóźnił wejście w życie nowych przepisów do czasu pełnego rozpatrzenia sprawy. Decyzję podjął na dzień przed planowanym wdrożeniem zmian.
W sprawie chodzi o ogłoszone w lipcu reformy systemu wizowego dla studentów i dziennikarzy, które znacznie skracają czas ich obowiązywania oraz wprowadzają inne restrykcje.
Według sędziego, Ministerstwo Bezpieczeństwa Krajowego działało "arbitralnie i kapryśnie", sugerując, że przychyli się do argumentów grup zaskarżających przepisy. Ocenił też, że przedstawiane przez władze argumenty za wprowadzeniem zmian są "wyjątkowo słabe". Administracja Trumpa może odwołać się od decyzji sądu.
Co chce zmienić Trump w sprawie wiz
Według ogłoszonych w lipcu zmian, zakończona miała być trwająca od lat 70. praktyka obowiązywania wiz dla studentów i dziennikarzy przez okres trwania ich statusu (tj. opuszczenia szkoły lub pracy), a w ich miejsce miały pojawić się sztywne limity. W przypadku studentów na wizach F i uczestników wymian studenckich (J) to maksymalnie cztery lata lub do daty wskazanej przez uczelnię.

Korespondenci zagranicznych mediów będą mieć zagwarantowany pobyt przez 240 dni, z możliwością kolejnych przedłużeń. Wyjątkiem są dziennikarze z Chin, których wizy będą ważne przez jedynie 90 dni.
Rozporządzenie zakazuje też studentom studiów licencjackich zmiany kierunku lub uczelni w trakcie pierwszego roku nauki, a na magisterskich i doktoranckich w ogóle zmian kierunków i uczelni.
Nowe zasady wywołały falę krytyki ze strony uczelni i środowisk studenckich, a także stowarzyszeń dziennikarskich, które wskazywały na możliwe wykorzystywanie przez władze wiz do tłumienia krytycznych opinii i informacji.

Odnosząc się do krytyki restrykcji w odniesieniu do wiz dziennikarskich, DHS twierdzi, że system również był nadużywany przez "złych aktorów", a skrócenie terminu ważności wiz nie stanowi ograniczenia ich działalności ani nie uzależnia wydawania wiz od publikowanych treści. Grupy korespondentów zagranicznych twierdzą jednak, że przepisy znacznie utrudnią pracę i pobyt w USA, narażając ich na dodatkowe koszty i składanie wniosków o przedłużenie wiz co kilka miesięcy.
źródło: PAP












