Dziennikarz „Kronen Zeitung” o kulisach prowokacji, która doprowadziła do upadku rządu. „Niejasne, kto za tym stał”

Austriacki dziennik „Kronen Zeitung” opisuje kulisy obywatelskiej prowokacji, która skończyła się kryzysem rządowym. „Narkotyki, oszustwa, fałszerstwo dokumentów: Rejestr kryminalny jest długi” - zaczyna swój tekst dziennikarz tej gazety Christoph Budin.

jk
jk
Udostępnij artykuł:

Sprawa dotyczy nagrania, na którym - były już wicekanclerz Austrii Heinz-Christian Strache - spotyka się na Ibizie z podstawioną kobietą udającą inwestorkę i proponuje jej kontrakty państwowe w zamian za pomoc dla jego partii w kampanii wyborczej. Strache był wicekanclerzem Austrii nominowanym przez jedną z dwóch koalicyjnych partii. Po ujawnieniu nagrania przez prasę (na tydzień przed wyborami do europarlamentu) Strache podał się do dymisji, a koalicja rządząca rozpadła się. Na wniosek premiera Sebastiana Kurza wszyscy ministrowie z ramienia partii koalicyjnej zrezygnowali z zajmowanych stanowisk. Parlament przegłosował wotum nieufności dla rządu, który w konsekwencji został odwołany.

 

Nagranie na Ibizie wykonali - jak podaje dziennik „Kronen Zeitung” - dwaj eksperci ds. bezpieczeństwa, specjalizujący się w szpiegostwie przemysłowym, wraz z właścicielem agencji detektywistycznej w Monachium oraz specjalizującym się w nieruchomościach prawnikiem z Wiednia. To ten ostatni miał uzyskać „intymne i szczegółowe informacje na temat prywatnego życia Strachego od jednego z jego byłych ochroniarzy”, które zostały wykorzystane podczas podstawiania mu fałszywej inwestorki.

Po nagraniu polityka (kosztowało to ok. 400 tys. euro) kupno nagrania zaoferowano za ok. 2 mln euro kilku partiom politycznym i jednemu koncernowi budowlanemu podczas kampanii wyborczej w 2017 roku. Żaden z podmiotów jednak nie wyraził zainteresowania. Ostatecznie więc w 2019 roku niemiecka spółka z kontami w jednym z rajów podatkowych kupiła wideo za 600 tys. euro, płacąc w złotych monetach - Kruegerrandach. Firma przekazała nagranie dwóm niemieckim gazetom - dziennikowi „Sueddeutsche Zeitung” i tygodnikowi „Der Spiegel”, które 17 maja opublikowały wideo.

- W tym czasie, gdy wideo było oferowano austriackim politykom i koncernowi, austriackie służby musiały już dowiedzieć się o jego istnieniu, powstaje więc pytanie, co w tym czasie robiły służby i dlaczego nie interweniowały - pyta w tekście o kulisach sprawy „Kronen Zeitung”.

- „Pułapka na Ibizie” została nie do końca przemyślana: ci, którzy ją przygotowali zarobili stosunkowo niewiele. Nie chciałbym być teraz w ich skórze. Poza śledztwami policyjnymi i prokuratorskimi z pewnością mają wielu przeciwników - podsumował Christoph Budin w rozmowie, opublikowanej w czwartek, 30 maja na stronie internetowej Krone.at. Podaje również w wątpliwość, czy znane są wszystkie osoby zamieszane w „Ibiza-Gate” i ich motywy.

Author widget background

PRACA.WIRTUALNEMEDIA.PL

NAJNOWSZE WIADOMOŚCI

Roman Rogowiecki na kanale Krzysztofa Ziemca

Roman Rogowiecki na kanale Krzysztofa Ziemca

Grzywna za obowiązkowy depozyt, zwroty za odwołane koncerty. Urząd karze Live Nation

Grzywna za obowiązkowy depozyt, zwroty za odwołane koncerty. Urząd karze Live Nation

wPolsce24 reaguje na zmiany w Republice. Dłuższe programy rano i po południu

wPolsce24 reaguje na zmiany w Republice. Dłuższe programy rano i po południu

Zondacrypto bez nadzoru. Odchodzący menedżerowie: wyszły na jaw istotne rozbieżności

Zondacrypto bez nadzoru. Odchodzący menedżerowie: wyszły na jaw istotne rozbieżności

Od 0 do 100 tys. zł. Ile naprawdę zarabia influencer?

Od 0 do 100 tys. zł. Ile naprawdę zarabia influencer?

Szkoła dawała 3,5 tys. zł rabatu za wizerunek dzieci. UODO zabiera głos

Szkoła dawała 3,5 tys. zł rabatu za wizerunek dzieci. UODO zabiera głos