Dzienniki Polskapresse z aplikacją na iPhone'a

Polskapresse uruchomiła wersję 2.0 czytnika wiadomości dla swoich dzienników. Aplikacja oferuje m.in. dodawanie komentarzy i pracę w trybie offline. W przygotowaniu jest też dedykowana wersja na iPada.

km
km
Udostępnij artykuł:

Wersja 2.0 czytnika wiadomości umożliwia korzystanie z treści ośmiu dzienników: Dziennika Bałtyckiego, Dziennika Łódzkiego, Dziennika Zachodniego, Gazety Krakowskiej, Gazety Wrocławskiej, Głosu Wielkopolskiego, Kuriera Lubelskiego i Polski Metropolii Warszawskiej.

Nowością aplikacji jest możliwość przeglądania i dodawania komentarzy do artykułów. Program działa w wersji offline, co oznacza, że po aktualizacji artykuły można czytać bez połączenia z internetem. Każdy dziennik został wzbogacony o nowe kanały: Aktualności i Galerie, umożliwiające przeglądanie zdjęć i filmów. Nowa wersja umożliwia też korzystanie z serwisów społecznościowych, np. dzielenie się artykułem z użytkownikami poprzez Facebook lub e-mail.

grafika

Program jest kompatybilny z wersjami iPhone'a, iPoda Touch i iPada od wersji 3.1 oraz późniejszymi, a w przygotowaniu jest dedykowana wersja na iPada.

Aplikacje można ściągać ze stron internetowych dzienników. Twórcą funkcjonalności jest należąca do Grupy Polskapresse spółka Gratka Technologie.

PRACA.WIRTUALNEMEDIA.PL

NAJNOWSZE WIADOMOŚCI

Wyjątek na trudnym rynku. Ten magazyn zwiększa sprzedaż drukowaną i cyfrową

Wyjątek na trudnym rynku. Ten magazyn zwiększa sprzedaż drukowaną i cyfrową

Rusza "Wojna zastępcza". O czym jest nowy serial TVP1?

Rusza "Wojna zastępcza". O czym jest nowy serial TVP1?

Gigantyczna kara KRRiT za patostreaming na YouTube. Za brak ochrony dzieci

Gigantyczna kara KRRiT za patostreaming na YouTube. Za brak ochrony dzieci

Krzysztof Ibisz: prowadzący musi mieć w sobie magnetyzm

Krzysztof Ibisz: prowadzący musi mieć w sobie magnetyzm

Nie żyje aktorka z "Na Wspólnej". Tragiczny finał poszukiwań

Nie żyje aktorka z "Na Wspólnej". Tragiczny finał poszukiwań

Platformy społecznościowe usuwają tylko niewielką część dezinformacji. Mimo licznych zgłoszeń

Platformy społecznościowe usuwają tylko niewielką część dezinformacji. Mimo licznych zgłoszeń