Donald Trump w rozmowie z dziennikiem "New York Post" powiedział, że przekazał ostrzeżenie bezpośrednio prezydentowi Francji Emmanuelowi Macronowi, domagając się od niego zniesienia 3-procentowego podatku od usług cyfrowych. Zagroził, że w przeciwnym razie francuski sektor winiarski spotkają "druzgocące konsekwencje" na amerykańskim rynku. Ponad jedna piąta dochodów ze sprzedaży francuskich win pochodzi z USA.
– Poprosiłem go, aby nie nakładał opłat na amerykańskie firmy, a jeśli to zrobią, nie będę miał innego wyboru, jak nałożyć 100-procentowe cło na wszystkie szampany i wina pochodzące z Francji. Wszystko, co musi zrobić, to znieść podatek od sprzedaży, a wtedy nie będzie podlegał tego rodzaju presji – powiedział Trump.
We Francji podatek cyfrowy od 7 lat
Jak przypomina "NYP", francuski podatek od usług cyfrowych obowiązuje od 2019 roku. Nakłada on szeroko zakrojony 3-procentowy podatek od lokalnych przychodów generowanych przez takie firmy jak Alphabet (spółka macierzysta Google), Amazon, Meta i Apple. Ponieważ wyliczany on jest od przychodów, a nie zysków, najsilniej uderza w amerykańskich gigantów technologicznych, a według francuskiego ministerstwa finansów w 2025 roku przyniósł mu ok. 600 mln euro.

Spór wokół podatku nasilił się, gdy w październiku zeszłego roku francuskie Zgromadzenie Narodowe przegłosowało stosunkiem głosów 296 do 58 podwojenie podatku do 6 proc. i zawężenie progu, aby objął on wyłącznie największych globalnych graczy. Posunięcie to zostało ostatecznie zablokowane przez rząd.
źródło: PAP












