Tomasz Swaczyna opublikował na X obszerną analizę rozprawy doktorskiej pod tytułem: "Wpływ instytucji i prawa Unii Europejskiej na bezpieczeństwo rynku gazu ziemnego w Polsce w latach 2004–2019", którą Jakub Wiech ma bronić 21 września 2026 r. na Uniwersytecie Warszawskim.
Zdaniem eksperta, praca naukowa Wiecha nie spełnia założeń, które sam autor na początku na nią nakłada.
"Oryginalnym elementem badania jest również zastosowanie autorskiego modelu analitycznego oceniającego relację między regulacjami UE a poziomem bezpieczeństwa gazowego Polski, w oparciu o mierzalne wskaźniki, zmienne jakościowe oraz analizę instytucjonalną" – czytamy w pracy. Zdaniem Szczyny, wspomnianego modelu w niej nie ma.
"Szukałem tego modelu na wszystkich 222 stronach. W pracy nie ma ani jednej tabeli. Nie ma ani jednego wskaźnika bezpieczeństwa gazowego. Słowo"wskaźnik" pada cztery razy: raz chodzi o liczbę Wobbego (jakość gazu), raz o wskaźnik zmiany dostawcy przez odbiorców, raz o wskaźniki zatrudnienia w kontekście demografii, raz o"brak łatwo mierzalnych zmiennych" w teorii konstruktywizmu" – pisze Sawczyna, dodając, że "Model nie jest opisany w rozdziale metodologicznym. Nie jest użyty w rozdziałach empirycznych (4, 5, 6). Istnieje wyłącznie w jednym zdaniu Wstępu i w angielskim streszczeniu".

Poważne zarzuty dotyczą również wykorzystania cudzych treści. Zdaniem eksperta IAiEG, Wiech w rozdziale 6.3. swojej pracy posługuje się treścią raportu organizacji CEE Bankwatch Network:
"Ten podrozdział jest przekładem sekcji"Poland" z raportu organizacji CEE Bankwatch Network"Cutting off the pipeline from REPowerEU to the fossil gas industry", opublikowanego 24 lipca 2023 r. (s. 7–8 raportu). Zdanie po zdaniu" – komentuje Swaczyna.
Swaczyna dopatrzył się również siedmiu odwołań do portalu energetyka24.com, z których "pięć prowadzi do tekstów doktoranta i żadne z tych pięciu nie ujawnia, że to jego teksty". Jak dodaje, autocytowanie nie jest zabronione, ale ukrywanie, że cytuje się siebie, to, zdaniem eksperta, inna sprawa: "Czytelnik i recenzent widzą" niezależne źródło", a dostają felieton autora" – komentuje.

To nie jedyny problem z bibliografią. "Na s. 52–53 pięć przypisów ma datę dostępu wcześniejszą niż wydarzenie, które opisuje" – zauważa Swaczyna. W swojej krytyce wymienia również umieszczenie w przypisach nieistniejącego raportu, cytowanie autorów, których nie wymieniono w bibliografii, a także umieszczanie w niej literatury, której nie zacytowano w pracy.
Sawczyna twierdzi, że w pracy Wiecha znalazł 60 błędów faktograficznych, sprzeczności oraz "obietnic bez pokrycia", czyli umieszczania w treści odniesień do analiz, które później nie są przytaczane.
Ekspert kwestionuje również podstawowe założenia pracy ("hipoteza, której nie da się obalić") oraz opisywanie prawa UE bez odwoływania się do podstawowych dla analizowanego zagadnienia aktów.
Jakub Wiech: nie wykorzystywałem cudzych treści
Poprosiliśmy Jakuba Wiecha o komentarz do zarzutów Swaczyny.

Uzgodniłem z promotorem, że na te zarzuty (zwłaszcza a propos modelu) odpowiem szczegółowo na obronie doktoratu, teraz mogę napisać, że w pracy nie wykorzystywałem cudzych treści w sposób inny niż dopuszczalny w takich przypadkach, ani też nie korzystałem przy jej pisaniu z AI
Jakub Wiech od 2016 r. pracował w Grupie Defence24. Od kwietnia 2023 do marca 2026 r. był redaktorem naczelnym portalu Energetyka24. Obecnie skupia się na prowadzeniu autorskiego podcastu Elektryfikacja. Od 2022 r. jego teksty ukazują się w serwisie Wyborcza.biz.
Wiech w 2018 r. był nominowany do nagrody Grand Press oraz nagrody MediaTory. Wykładał na Wydziale Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego, kierował też studiami "MBA Zarządzanie Polityką Energetyczną i Klimatyczną".












