W komunikacie ElevenLabs podano, że zamknięta właśnie runda finansowania kapitałowego była prowadzona przez Wellington i T. Rowe Price. W firmę po raz pierwszy zainwestowały m.in. EQT, Goldman Sachs, GIC, OTPP, Sapphire Ventures i BDT & MSD, a kolejny raz jej walory kupiły m.in. Andreessen Horowitz, Lightspeed, ICONIQ, D.E. Shaw, Evantic, Disruptive i Alkeon.
W ramach zakończonej emisji akcje ElevenLabs mogli kupić także pracownicy firmy (w komunikacie nie wskazano, jaka część walorów do nich trafiła).
– Sztuczna inteligencja powinna wchodzić w interakcje z ludźmi tak, jak my wchodzimy w interakcje między sobą. Prawidłowe podejście do tej kwestii pomoże zapewnić szerokie rozpowszechnienie sztucznej inteligencji w całej gospodarce oraz umożliwi każdemu kształtowanie jej i czerpanie z niej korzyści, niezależnie od umiejętności technicznych – stwierdził Mati Staniszewski, współzałożyciel i dyrektor generalny ElevenLabs.

– Już teraz obserwujemy szybkie wdrażanie ekspresyjnych asystentów głosowych przez firmy i administrację państwową. Wykorzystują je w obsłudze konsumentów i obywateli. W miarę naszego rozwoju ważne jest dla nas, aby nasi pracownicy mieli udział w części wartości, którą tworzą dla naszych klientów i całego świata – zaznaczył.
ElevenLabs wyceniony na 85 mld dolarów
Na potrzeby pozyskiwania środków od inwestorów ElevenLabs został wyceniony na 22 mld dolarów. Kapitalizacja jest dwa razy wyższa niż na początku 2026 roku, gdy firma – jak opisywaliśmy – w poprzedniej rundzie finansowania pozyskała 500 mln dolarów.
W komunikacie przypomniała, że cztery lata temu, gdy pierwszy raz zbierała pieniądze od inwestorów, jej wycena wyniosła zaledwie ok. 9 mln dolarów. Wówczas pracowała nad Eleven v1 – swoim pierwszym modelem zmieniającym tekst pisany w mowę. Niedawno zaś udostępniła dwa nowe rozwiązania: Eleven v4 i v4 Turbo.

Przy obecnych kursach walut 22 mld dolarów to 85,4 mld zł. Zestawiając to z danymi z warszawskiej giełdy, jest na niej jedynie pięć spółek o wyższej kapitalizacji, z czego tylko dwie polskie: Orlen (168,9 mld zł wyceny) i PKO BP (151,1 mld zł).
Poniżej obecnego pułapu ElevenLabs są zaś m.in. Erste Bank Polska (79,3 mld zł), Bank Pekao SA (71,8 mld), KGHM (64,2 mld) i PZU (60,9 mld – wszystkie kwoty według kursów z czwartku po południu).
Ponad połowa przychodów ElevenLabs od firm
ElevenLabs podkreślił, że oferuje platformę z agentami głosowymi potrafiącymi prowadzić konwersacje z ludźmi. Takie rozwiązania można uzupełnić o wiedzę i systemy kluczowe dla różnych branż i firm.

Efekty? ElevenLabs podał, że 55 proc. jego przychodów jest obecnie generowanych przez firmy. Wyliczył też, że z jego technologii połowa z dziesięciu największych firm technologicznych na świecie i dziesięciu największych ubezpieczycieli oraz czterech z dziesięciu największych operatorów telekomunikacyjnych korzysta.
Oferowani przez ElevenLabs agenci obecnie obsługują w ciągu tygodnia ponad 15 mln konwersacji, trzy razy więcej niż w lutym 2026 roku. Modele językowe działają zaś w ponad 90 językach, którymi posługuje się przeszło 5,5 mld ludzi. Firma zatrudnia ponad 800 pracowników.
W marcu bieżącego roku Mati Staniszewski stwierdził, że liczy, że ElevenLabs w ciągu dwóch-trzech lat zadebiutuje na giełdzie. Chciałby, żeby spółka była notowana równocześnie na którymś z największych rynków kapitałowych i na warszawskim parkiecie.













