O planach giełdowych ElevenLabs Mati Staniszewski mówił na Konferencji Rynku Kapitałowego w Bukowinie Tatrzańskiej. Stwierdził, że chciałby obecności firmy także na warszawskim parkiecie, ponieważ zależy mu, żeby "w Polsce kolejna fala innowacji była możliwa, żeby coś spróbować tutaj stworzyć".
Staniszewski przypomniał, że założony w 2022 roku ElevenLabs w pierwszym okresie działalności otrzymał wsparcie od polskich aniołów biznesu i innych osób ze środowiska startupowego. Dopiero potem spółka pozyskała finansowanie od funduszy wywodzących się z różnych krajów w Europie i tych z USA.

Według szefa ElevenLabs w ostatnich latach podmiotom w początkowej fazie działalności, takim jak startupy i scaleupy, łatwiej jest zdobywać inwestorów. – Chcemy z Piotrem (Piotr Dabkowski to drugi z założycieli Eleven Labs – przyp.) wspomóc polski system – dodał Mati Staniszewski.
ElevenLabs pozyskał pół miliarda dolarów
Jak już szczegółowo opisywaliśmy, ponad miesiąc temu ElevenLabs poinformował, że w ramach nowej rundy finansowania pozyskał 500 mln dolarów, przy wycenie spółki na poziomie 11 mld dolarów.
Najwięcej zainwestowała Sequoia Capital, z ramienia której do rady dyrektorów dołączy Andrew Reed. Na dalsze finansowanie firmy, kilka razy większy niż w poprzedniej rundzie, zdecydowali się Andreessen Horowitz i ICONIQ, zaś nowymi inwestorami zostali Lightspeed Venture Partners, Evantic Capital i BOND.

ElevenLabs zapowiedział, że dzięki zdobytym środkom chce kontynuować badania i rozwój produktów, a także ekspansję rynkową ze swoich biur na całym świecie oraz dalej pozyskiwać klientów dla swoich dwóch głównych usług: ElevenAgents (z agentami głosowymi do obsługi klientów) i ElevenCreative (z narzędziami do tworzenia i tłumaczenia treści audio w ponad 70 językach).
Spółka podkreśliła, że w 2025 r. wypracowała ponad 330 mln dolarów rocznych powtarzalnych przychodów, głównie dzięki wdrażaniu jej usług przez dużych klientów.










