Elżbieta Ruebenbauer wiceszefową „Gazety Stołecznej”

Elżbieta Ruebenbauer od października br. będzie nowym zastępcą redaktora naczelnego „Gazety Stołecznej” - warszawskiego dodatku do „Gazety Wyborczej” (Agora).

pp
pp
Udostępnij artykuł:
Elżbieta Ruebenbauer wiceszefową „Gazety Stołecznej”

Ruebenbauer dołączy do pozostających na stanowiskach wicenaczelnych Edyty Różańskiej oraz Wojciecha Tymowskiego. Będzie odpowiadała za rozwój serwisu lokalnego i wykorzystanie nowych technologii.

Elżbieta Ruebenbauer do tej pory zajmowała się serwisem Wyborcza.pl. Prowadziła projekty z zakresu multimedialnego dziennikarstwa cyfrowego oraz wspierała zespół zajmujący się wprowadzeniem limitowanego darmowego dostępu do cyfrowych treści „Gazety Wyborczej”. Wcześniej związana była z lubelskim dodatkiem „GW”.

Jak już informowaliśmy, od poniedziałku 15 września br. nowym redaktorem naczelnym „Gazety Stołecznej” jest Michał Wybieralski. Zastąpił on na tym stanowisku Agatę Żelazowską-Cieślę, która będzie szefową projektu „Co Jest Grane” (więcej na ten temat).

Z danych ZKDP wynika, że średnia sprzedaż ogółem „Gazety Wyborczej” w lipcu br. wyniosła 156 610 egz. (zobacz wyniki wszystkich dzienników ogólnopolskich).

PRACA.WIRTUALNEMEDIA.PL

NAJNOWSZE WIADOMOŚCI

"Na przetarg przychodzą gwiazdy. Zostajemy z juniorami". Marketerzy o relacji z agencjami

"Na przetarg przychodzą gwiazdy. Zostajemy z juniorami". Marketerzy o relacji z agencjami

Walka o MUX-5. UKE i UOKiK sprawdzą, kto nie zagrozi konkurencji

Walka o MUX-5. UKE i UOKiK sprawdzą, kto nie zagrozi konkurencji

Portal mediów Sakiewicza w dołku. Przyznaje, że nie było reklamodawców

Portal mediów Sakiewicza w dołku. Przyznaje, że nie było reklamodawców

Kolejne legendy odchodzą z Radia ZET. "Dostaliśmy interesującą propozycję"

Kolejne legendy odchodzą z Radia ZET. "Dostaliśmy interesującą propozycję"

Oglądasz czy wyciągasz insighty?
Materiał reklamowy

Oglądasz czy wyciągasz insighty?

"Nie z***aj się" w reklamie na YouTube. Komisja Etyki Reklamy mówi: to za dużo

"Nie z***aj się" w reklamie na YouTube. Komisja Etyki Reklamy mówi: to za dużo