Fake news na temat Polski w Wikipedii. O rosyjskich dronach

Hiszpańskojęzyczna Wikipedia powieliła dezinformację o rosyjskich dronach w Polsce – wynika z analizy NASK. Jak powiedział PAP Filip Szulik-Szarecki z NASK, manipulacja w Wikipedii może służyć rosyjskiej propagandzie, ale na podstawie jednego przypadku nie można jednoznacznie stwierdzić, kto za tym stoi.

Tomasz Wojtas
Tomasz Wojtas
Udostępnij artykuł:
Fake news na temat Polski w Wikipedii. O rosyjskich dronach
Fot. unsplash i polsat news

Specjalista ds. analizy kampanii dezinformacyjnych w NASK Filip Szulik-Szarecki powiedział PAP, że Ośrodek Analizy Dezinformacji NASK monitoruje Wikipedię, analizując zarówno źródła wykorzystywane w jej polskiej wersji językowej, jak i treści dotyczące Polski publikowane w innych wersjach językowych.

Podczas jednej z analiz eksperci wykryli m.in. nieprawdziwe informacje w hiszpańskojęzycznej wersji Wikipedii. W artykule dotyczącym naruszenia polskiej przestrzeni powietrznej przez drony w czasie wrześniowego ataku Rosji na Ukrainę zamieszczono fałszywe treści.

W sekcji poświęconej analizie incydentu wskazano, że drony typu Gerbera rzekomo nie mogły zostać wystrzelone z terytorium Rosji ze względu na ich maksymalny zasięg, określony na 700 kilometrów, co ma sugerować rzekomo, że to nie Rosja jest odpowiedzialna za atak.

PAP dementowała te informacje we wrześniu. Redaktor naczelny miesięcznika "Nowa Technika Wojskowa" Mariusz Cielma powiedział wówczas PAP, że choć nominalny zasięg dronów Gerbera wynosi ok. 600 km, po prostych modyfikacjach mogą one pokonywać znacznie większe odległości. Ze zdjęć i komunikatów prokuratury wynikało, że drony, które spadły w Polsce, nie miały głowic bojowych ani aparatury rozpoznawczej, co zmniejszało ich masę i zwiększało zasięg.

– Stosowana przez Rosjan głowica o masie ok. 5 kg bywa zastępowana dodatkowymi zbiornikami paliwa, czasem nawet wykonanymi z worków, żeby aparat był lżejszy i mógł przelecieć większy dystans – wyjaśnił Cielma.

Fałszywe treści od niezarejestrowanego użytkownika Wikipedii

Filip Szulik-Szarecki zwrócił uwagę na autora fałszywych twierdzeń zamieszczonych w Wikipedii. – Nie był to zarejestrowany użytkownik, a zmiana została dokonana z adresu IP, z którego wcześniej nie przeprowadzano edycji – wyjaśnił Szulik-Szarecki.

Dodał, że manipulowanie opinią publiczną za pośrednictwem Wikipedii może być atrakcyjnym narzędziem dla Federacji Rosyjskiej, jednak na podstawie tego przypadku nie można jednoznacznie stwierdzić, kto stał za wprowadzeniem tych treści ani jakie były jego intencje.

W tym samym artykule hiszpańskojęzycznej Wikipedii pojawia się wprost sugestia, że za operację "pod fałszywą flagą" odpowiada rzekomo Ukraina. W artykule napisano, że "po przeanalizowaniu informacji graficznych i rodzaju użytego drona udział Rosji został wykluczony, a bardziej prawdopodobna jest hipoteza ataku pod fałszywą flagą, rzekomo zorganizowanego przez ukraiński rząd w celu eskalacji konfliktu".

O tym, że drony, które wleciały do Polski były rosyjskie, powiedział PAP we wrześniu mjr rez., dr inż. Michał Fiszer. Gerbery to drony, które wywodzą się od irańskich Shahedów. – Rosjanie skopiowali irańskie drony typu Shahed-131 i Shahed-136 (…) i wytwarzają je u siebie w kilku wersjach: Shahed-131 to Gierań-1, a Shahed-136 to Gierań-2 – mówił ekspert.

Szulik-Szarecki wytłumaczył, że narracje dezinformacyjne dotyczące dronów i tego, że nie mogły one dolecieć z Rosji do Polski pojawiają głównie na rosyjskojęzycznych stronach internetowych lub tych powielających rosyjską propagandę.

Wątpliwości budzi również fakt, że fragment hiszpańskojęzycznej Wikipedii zawierający fałszywe informacje nie odwołuje się do żadnych źródeł. Szulik-Szarecki ocenił, że łatwiej było umieścić tego rodzaju narracje w Wikipedii bez wskazywania w przypisach stron powielających rosyjską dezinformację, "zaszywając" je w treści jako neutralny opis, co — jak podkreślił – stanowi ewidentne naruszenie zasad encyklopedii.

Ekspert NASK zwrócił również uwagę, że Wikipedia może być bardzo dobrym narzędziem do infekowania, nie tylko w celu bezpośredniego dezinformowania czytelników, ale też wpływania na modele językowe, sztucznej inteligencji, które mogą korzystać z tekstów Wikipedii, żeby się na nich uczyć. – Jeżeli AI zacznie się uczyć na podstawie artykułów z Wikipedii zawierających dezinformację, to jest duża szansa, że będą się pojawiały różne przekłamania w tych modelach językowych – wyjaśnił.

Zdaniem rzeczniczki Wikimedia Polska Jolanty Drzewakowskiej Wikipedia od lat jest jednym z najważniejszych bastionów w walce z rosyjską dezinformacją w regionie. Jak dodała, polska edycja Wikipedii stosuje narzędzia systemowe, ułatwiające ochronę treści. Jednym z nich jest lokalna lista blokad źródeł propagandowych.

Chodzi to – jak wytłumaczyła Drzewakowska – że każda próba dodania informacji w oparciu o domeny takie jak rt.com (Russia Today), sputniknews.com czy rolevaya.ru jest automatycznie blokowana przez specjalnie skonfigurowane filtry. - Oznacza to, że system nie pozwala na zapisanie edycji, która legitymizowałaby rosyjską propagandę. Należy podkreślić, że każda wersja językowa Wikipedii jest autonomiczna – dodała.

Jej zdaniem fakt, że dezinformacja mogła czasowo pojawić się w hiszpańskojęzycznej edycji Wikipedii wynika z odmiennej specyfiki lokalnych społeczności oraz większego dystansu geograficznego wobec konfliktu. Zaznaczyła, że w Polsce – ze względu na sąsiedztwo z Ukrainą i doświadczenia historyczne – "czujność społeczności edytorów jest bezprecedensowa".

Źródło: PAP

PRACA.WIRTUALNEMEDIA.PL

NAJNOWSZE WIADOMOŚCI

Studio WBD w sercu olimpijskiej Cortiny. Zobacz, skąd będą relacjonowane igrzyska

Studio WBD w sercu olimpijskiej Cortiny. Zobacz, skąd będą relacjonowane igrzyska

TikTok uzależnia dzieci? Nad platformą wisi kara od KE

TikTok uzależnia dzieci? Nad platformą wisi kara od KE

Jest popyt, ceny w górę. Drożeją reklamy w stacjach Eurozetu i Agory

Jest popyt, ceny w górę. Drożeją reklamy w stacjach Eurozetu i Agory

Brand24 zniknie z giełdy. Wykup przymusowy akcji

Brand24 zniknie z giełdy. Wykup przymusowy akcji

Dziś każdy może zbudować aplikację. Nie każdy umie na niej zarabiać
Materiał reklamowy

Dziś każdy może zbudować aplikację. Nie każdy umie na niej zarabiać

Amazon napędzany przez reklamy, chmurę i subskrypcje. Inwestycje przestraszyły giełdę

Amazon napędzany przez reklamy, chmurę i subskrypcje. Inwestycje przestraszyły giełdę