Fun PR, BG PR i Mind Progress łączą się w Mind Progress Group

Specjalistyczne agencje Fun PR, BG PR i Mind Progress połączyły się w agencję marketingową Mind Progress Group. Oferuje ona kompleksową obsługę marketingową.

tw
tw
Udostępnij artykuł:

Agencja Fun PR zajmowała się event marketingiem, BG PR - public relations, a Mind Progress była klasyczną agencją reklamową. Prace nad fuzją firm trwały od kilku miesięcy. - W efekcie powstaje agencja, której zaplecze pozwala realizować projekty z zakresu kompleksowej obsługi marketingowej największych klientów - podkreśla Michał Pawli, szef strategii w nowej firmie.

W Mind Progress Group pracują obecnie na stałe 23 osoby, a firma zapowiada zatrudnienie w najbliższym czasie kolejnych. Prezesem i dyrektorem zarządzającym agencji jest Mateusz Mroczka. Poszczególnymi pionami firmy kierują Andrzej Rodziewicz (PR), Michał Pawlik (strategia, badania), Grzegorz Twaróg (grafika, kreacja), Piotr Grzebień (event marketing) i Sebastian Głodo (new media, IT).

Obecnymi klientami Mind Progress Group są m.in. Rank Progress, marki grupy MJM i Money.pl.

Author widget background

PRACA.WIRTUALNEMEDIA.PL

NAJNOWSZE WIADOMOŚCI

Przeszukanie w Allegro. Pod lupą metody dostaw zakupów

Przeszukanie w Allegro. Pod lupą metody dostaw zakupów

Republika uruchomiła podcast. Rachoń rozmawia z Olechowskim

Republika uruchomiła podcast. Rachoń rozmawia z Olechowskim

Polityk PiS wycofuje się ze słów o Kolendzie-Zaleskiej. "Jest rzetelną i profesjonalną dziennikarką"

Polityk PiS wycofuje się ze słów o Kolendzie-Zaleskiej. "Jest rzetelną i profesjonalną dziennikarką"

Goniec ujawnił "szokujące rozmowy" ws. pedofilii. Prokuratura: stenogramy są sfałszowane

Goniec ujawnił "szokujące rozmowy" ws. pedofilii. Prokuratura: stenogramy są sfałszowane

"Zatrudniali dziesiątki osób, bo ruch rósł". Czy redakcje nadal potrzebują SEO-wców?

"Zatrudniali dziesiątki osób, bo ruch rósł". Czy redakcje nadal potrzebują SEO-wców?

Normalne okładki dziś oburzają. A przecież było o wiele gorzej [OPINIA]

Normalne okładki dziś oburzają. A przecież było o wiele gorzej [OPINIA]