General Motors i Michelin pracują nad oponą przyszłości Uptis. Koniec z pompowaniem? (wideo)

Michelin i General Motors zaprezentowały oponę nowej generacji, której nie da się przebić i której nie trzeba pompować. Firmy prowadzą właśnie testy prototypu opony o nazwie Uptis (Unique Puncture-proof Tire System).

km
km
Udostępnij artykuł:

Uptis to opona pozbawiona powietrza. To jej główny atut, dzięki któremu wyeliminowano ryzyko przebicia czy pęknięcia w trakcie jazdy, a także konieczność monitorowania ciśnienia w oponach i ich pompowania. Może to przełożyć się na znaczne zwiększenie bezpieczeństwa uczestników ruchu drogowego, a także przynieść korzyści z punktu widzenia ochrony środowiska.

Zaprezentowana opona stanowi rozwinięcie konceptu Vision, który Michelin pokazał w 2017 roku.

grafika

Prototyp Uptis jest obecnie testowany w warunkach laboratoryjnych przez koncern General Motors w samochodach elektrycznych Chevrolet Bolt EV. Jeszcze w tym roku mają się odbyć testy w rzeczywistych warunkach drogowych - w Michigan. Premiera rynkowa planowana jest na rok 2024.

 

PRACA.WIRTUALNEMEDIA.PL

NAJNOWSZE WIADOMOŚCI

Fuzja Paramount i właściciela TVN wstrzymana. Niebawem kolejny sądny dzień

Fuzja Paramount i właściciela TVN wstrzymana. Niebawem kolejny sądny dzień

Allegro zaczęło skup akcji. Na początek 141 mln zł

Allegro zaczęło skup akcji. Na początek 141 mln zł

Poważne ostrzeżenie ws. przejęcia WBD przez Paramount. "Może zagrozić niezależności TVN"

Poważne ostrzeżenie ws. przejęcia WBD przez Paramount. "Może zagrozić niezależności TVN"

Zawiadomienie ws. informatora Kanału Zero dot. Szpitala Południowego trafiło do prokuratury

Zawiadomienie ws. informatora Kanału Zero dot. Szpitala Południowego trafiło do prokuratury

Sprzedajesz online i jeszcze nie słyszałeś o Von Halskim? Twoi konkurenci pewnie już tak
Materiał reklamowy

Sprzedajesz online i jeszcze nie słyszałeś o Von Halskim? Twoi konkurenci pewnie już tak

AliExpress ukarane za podróbki. Ma zapłacić pół miliarda euro

AliExpress ukarane za podróbki. Ma zapłacić pół miliarda euro