Od lipca na portalach należących do Wirtualnej Polski zaczęły ukazywać się artykuły Grzegorza Wysockiego. Kilka dni temu na portalu kultura.wp.pl pojawił się m.in. wywiad dziennikarza z Jasiem Kapelą. – Współpracuje z nami jako autor zewnętrzny – przekazało nam biuro prasowe spółki.
Grzegorz Wysocki znów w WP
Dla Wysockiego to powrót do Wirtualnej Polski, gdzie pracował przez siedem lat, do 2018 roku. Był tam kolejno m.in. wydawcą strony głównej, szefem WP Książki oraz redaktorem naczelnym WP Opinie. Następnie pisał przez cztery lata dla "Gazety Wyborczej", a ostatnio dla Gazeta.pl.
– Z Gazeta.pl pożegnałem się jesienią 2025 za porozumieniem stron. Wróciłem do pracy po kilkumiesięcznym zwolnieniu lekarskim, a bodajże dwa tygodnie później dostałem propozycję do odrzucenia, z której skorzystałem – mówi Grzegorz Wysocki w rozmowie z Wirtualnemedia.pl.

Jak przyznaje, współpraca na dotychczasowych warunkach nie była możliwa. – W międzyczasie z firmy odeszli bądź zostali do odejścia "zachęceni" m.in. Rafał Madajczak, który mnie zatrudniał czy Anna Budyńska, szefowa Weekendu Gazety, gdzie najczęściej publikowałem swoje artykuły i wywiady, więc sytuacja diametralnie się zmieniła – wskazuje.
Rozstanie z Gazeta.pl
Wysocki podkreśla, że potrzebował przerwy od mediów. – Zająłem się czytaniem książek i prowadzeniem spotkań. Zupełnie jak Józef Oleksy, który swego czasu ostrzegał Gudzowatego: "Ze mną na solo nie wygrasz. Ja bardzo dużo czytam, odświeżam umysł i kur... będę jak brzytwa". Tak też się stało.
Nie ukrywa, że rozważał rezygnację z dziennikarstwa. – Szczerze mówiąc, poważnie zastanawiałem się nad tym, czy w ogóle nie pożegnać się z mediami. Jest to zresztą choroba dopadająca regularnie chyba wszystkich myślących dziennikarzy. Nie jest przypadkiem, że powrót do mediów po przerwie rozpocząłem od współpracy i pisania felietonów o literaturze dla pism kulturalnych takich jak Dwutygodnik.com czy Mint.

Dziś publikuje w Wirtualnej Polsce, ale jednocześnie prowadzi rozmowy z paroma tytułami medialnymi. – Jeszcze nie związałem się z żadną redakcją na stałe. Jestem otwarty na propozycje.
W lutym Fratria, nadawca telewizji wPolsce24, przeprosiła dziennikarza oraz portal Gazeta.pl za pomyłkę z ubiegłego roku, gdy pomylono go w materiale i oskarżono o rozwieszanie ulotek krytycznych wobec Karola Nawrockiego.










