Kontrowersja dotyczy usługi dostępnej na brytyjskiej stronie internetowej Heinz, która pozwala klientom personalizować etykiety butelek ketchupu. Początkowo system umożliwiał wpisanie różnych nazw i określeń, ale odrzucał słowo "Jesus". Jednocześnie akceptował m.in. "Allah" oraz "Satan".
Sprawę nagłośniła Beatrix von Storch, wiceprzewodnicząca frakcji parlamentarnej AfD. Polityczka zarzuciła marce nierówne traktowanie symboli religijnych i wykorzystała sprawę w komunikacji w mediach społecznościowych. Jej zdaniem sytuacja miała być przykładem bardziej subtelnej formy dyskryminacji chrześcijan.
Heinz reaguje na krytykę
Sprawa szybko trafiła do samego producenta. Po pytaniach "Bilda" firma Kraft Heinz potwierdziła, że zasady działania strony zostały zmienione.
"Nasze sosy Heinz są dla wszystkich" – przekazała firma, informując, że personalizowane etykiety zostały dostosowane tak, aby odzwierciedlały tę zasadę. W efekcie na butelce można już umieścić również imię "Jesus".

Heinz nie przedstawił jednak tej sytuacji jako celowego wykluczenia chrześcijańskich symboli. Zmiana została przedstawiona jako korekta działania systemu personalizacji.
Personalizacja tylko w Wielkiej Brytanii i Irlandii
Cała sytuacja dotyczy wyłącznie usługi dostępnej na Wyspach Brytyjskich. Heinz nie prowadzi w Niemczech własnego sklepu internetowego z możliwością personalizowania etykiet, dlatego niemieccy konsumenci nie mogą skorzystać z tej funkcji.
W Wielkiej Brytanii i Irlandii usługa pozwala natomiast zamówić butelkę z wybranym napisem. Po zmianie zasad "Jesus" jest jednym z określeń, które można wykorzystać przy tworzeniu etykiety.
Personalizowany ketchup kosztuje w Wielkiej Brytanii 6,49 funta, czyli około 7,58 euro.













