Andrzej Stankiewicz także pozwany przez prezydenta. Zeznawał dziennikarz TVN24

Wicenaczelny Onetu Andrzej Stankiewicz na własny wniosek dołączył do wydawcy portalu pozwanego przez prezydenta Karola Nawrockiego za tekst o okolicznościach jego pracy w Grand Hotelu. Na czwartkowej rozprawie zeznawał m.in. dziennikarz śledczy TVN24 Bertold Kittel.

Tomasz Wojtas
Tomasz Wojtas
Udostępnij artykuł:
Andrzej Stankiewicz także pozwany przez prezydenta. Zeznawał dziennikarz TVN24
Andrzej Stankiewicz, fot. Onet

Prezydent Karol Nawrocki działania prawne wobec Ringier Axel Springer Polska podjął w trybie cywilnym i karnym w sprawie artykułu Andrzeja Stankiewicza i Jacka Harłukowicza "Karol Nawrocki i tajemnice Grand Hotelu", który ukazał się 25 maja 2025 roku, na kilka dni przed drugą turą wyborów prezydenckich.

W tekście przedstawiono relacje byłych znajomych Nawrockiego pracujących w ochronie sopockiego Grand Hotelu. Opisali oni, że obecny prezydent miał uczestniczyć w procederze sprowadzania prostytutek dla hotelowych gości.

Karol Nawrocki pozew cywilny skierował wobec RASP, domagając się przeprosin. Natomiast Andrzeja Stankiewicza i Jacka Harłukowicza oskarżył o zniesławienie, z art. 212 Kodeksu karnego.

Andrzej Stankiewicz także jako pozwany

Jak już informowaliśmy, proces cywilny ruszył w połowie września. Podczas pierwszej rozprawy przesłuchano czterech świadków.

Proces toczy się z wyłączeniem jawności, o czym sąd zdecydował w kwietniu, uzasadniając to koniecznością zapewnienia spokojnego przebiegu. Onet podkreślił, że jego prawnicy złożyli wniosek o odtajnienie rozpraw, ale sąd go odrzucił.

W czwartek odbyła się kolejna rozprawa. W relacji Onetu Andrzej Stankiewicz poinformował, że na własną prośbę otrzymał status pozwanego. Wyjaśnił, że Karol Nawrocki pozwał tylko RASP, tłumacząc, że nie może ustalić adresów Stankiewicza i Harłukowicza, chociaż równocześnie skierował wobec nich prywatny akt oskarżenia z art. 212.

– Więc ponieważ lubię odpowiadać za swoje słowa, to poprosiłem sąd – jest taka możliwość złożenia wniosku; w dużym uproszczeniu, bo prawnie to trochę skomplikowanie się nazywa – żebym został dopozwany. I rzeczywiście początkowo zeznawałem w tej sprawie jako świadek. Dzisiaj usiadłem po stronie pozwanej i uczestniczyłem w przesłuchaniach – opisał Stankiewicz.

Zwrócił uwagę, że najlepiej zna sprawę, której dotyczy pozew. – Dlatego sądzę, że dobrze byłoby, żeby odpowiedzialność moja za te teksty, które powstały, była bardzo jasna – podkreślił.

– Jestem na sali i rzeczywiście wiem bardzo dużo i mogę reagować na bieżąco. Staram się także zadawać pytania świadkom, którzy zeznają. Chcę pokazać sądowi po pierwsze, że biorę odpowiedzialność; po drugie, mam najszerszą wiedzę, więc niektóre rzeczy mi się przypominają – dodał.

Zeznawali dziennikarze TVN

Jak podkreślił Andrzej Stankiewicz, w tekście z Jackiem Harłukowiczem napisali, że dotarli do osób twierdzących, że Karol Nawrocki uczestniczył w sprowadzaniu prostytutek do Grand Hotelu. – Bo na to mamy dowody i w tej sprawie rzeczywiście świadkowie będą zeznawać, mimo że obserwuję po drugiej stronie chęć wywierania nacisków na tych świadków – stwierdził.

Jako świadkowie zeznawali dziennikarze śledczy TVN, m.in. Bertold Kittel. – To są dziennikarze, którzy zajmują się gdańskim środowiskiem przestępczym, środowiskiem sutenerskim, którzy – pracując nad tymi tekstami wiedzieliśmy – także zajmują się tymi tematami – wyjaśnił Andrzej Stankiewicz.

– My nie jesteśmy omnibusami, nie wszystko wiemy. A zatem wiedza naszych kolegów po fachu, którzy badali te środowiska, jest także istotna, żeby pokazać sądowi pewien kontekst, w jakim cała ta historia dotycząca Grand Hotelu funkcjonowała – zaznaczył.


WIDEO

Zdaniem Andrzeja Stankiewicza najlepiej byłoby, gdyby Karol Nawrocki złożył pozew jeszcze w trakcie kampanii wyborczej, bo wtedy rozstrzygnięcie sądowe nastąpiłoby w ciągu kilku dni. Dziennikarz zauważył, że adwokaci prezydenta złożyli wniosek, żeby proces cywilny wstrzymać do czasu rozstrzygnięcia sprawy karnej z art. 212, która jeszcze się nie rozpoczęła.

– Jak to sprowadzać do konkretu, te gierki prawne? Chodziło o to, żeby opóźnić sprawę, bo zanim sprawa karna ruszy, zanim zostanie rozstrzygnięta prawomocnym orzeczeniem, to minie kilka lat – skomentował Stankiewicz. – Ja nie mam niczego do ukrycia, ja nie gram na czas. Proces ruszył, mam nadzieję, że szybko skończy. I mam nadzieję, że jednym z elementów będzie przesłuchanie Karola Nawrockiego – dodał.

PRACA.WIRTUALNEMEDIA.PL

NAJNOWSZE WIADOMOŚCI

Magdalena Ogórek odchodzi z wPolsce24. "Szok i wizerunkowe tąpnięcie dla stacji" [NASZ NEWS]

Magdalena Ogórek odchodzi z wPolsce24. "Szok i wizerunkowe tąpnięcie dla stacji" [NASZ NEWS]

Nowa stacja zwleka z rozpoczęciem nadawania. Co na to KRRiT?

Nowa stacja zwleka z rozpoczęciem nadawania. Co na to KRRiT?

Cinema City przegrało spór o tantiemy. Zapowiada apelację

Cinema City przegrało spór o tantiemy. Zapowiada apelację

Rekord streamingu w Polsce. YouTube zwiększa przewagę nad Netfliksem

Rekord streamingu w Polsce. YouTube zwiększa przewagę nad Netfliksem

Tyle osób chce być prezesem Polska Press. Orlen nie podaje terminu

Tyle osób chce być prezesem Polska Press. Orlen nie podaje terminu

Pudelek szybko zdetronizowany. Plotek i "Super Express" mocno w górę

Pudelek szybko zdetronizowany. Plotek i "Super Express" mocno w górę