SzukajSzukaj
dołącz do nas Facebook Google Linkedin Twitter

BPN pozywa STS. Spór o pieniądze i zerwanie umowy

Dom mediowy Brand Connection (działający pod marką BPN, należący do IPG Mediabrands) skierował pozew przeciw firmie bukmacherskiej STS, której budżet mediowy obsługiwał przez kilka miesięcy w ub.r. Zarzuca byłemu klientowi nieuregulowanie należności i nagłe wypowiedzenie umowy, a także złamanie klauzul o poufności. STS uważa, że był obsługiwany "skrajnie nieprofesjonalnie".

Dołącz do dyskusji: BPN pozywa STS. Spór o pieniądze i zerwanie umowy

21 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiek z postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl
User
Grażynka Cipolla
Wy tak wszyscy naprawdę wierzycie, że największy bukmacher na polskim rynku nie wiedział jaką umowę podpisał ?

Wg mnie to pewnie pojawiła się konkurencyjna oferta od poprzedniego domu mediowego, na lepszych warunkach, a umowa z tym BPN była terminowa więc trzeba było znaleźć "kruczki" aby ją zerwać. Nie od dziś wiadomo, na czym zarabiają domy mediowe (różnice na zakupach mediów, a nie na fee za obsługę) więc nie chce mi się wierzyć, że przy tak lukratywnym kontrakcie, jak to opisuje STS, BPN czy inny podmiot nie dołożył by starań w Client Service aby przeciągnąć tą umowę jak najdłużej aby móc zarobić. (you do the math..)

PS dziwi mnie ogólnie to faworyzowanie klientów w czasach kiedy koszty mediowe i obsługi są śrubowane przez audytorów do granic rentowności, a często poniżej.. no ale czekam na kamienie, że jestem stronnicza :)
7 2
odpowiedź
User
bidon
Wy tak wszyscy naprawdę wierzycie, że największy bukmacher na polskim rynku nie wiedział jaką umowę podpisał ?

Wg mnie to pewnie pojawiła się konkurencyjna oferta od poprzedniego domu mediowego, na lepszych warunkach, a umowa z tym BPN była terminowa więc trzeba było znaleźć "kruczki" aby ją zerwać. Nie od dziś wiadomo, na czym zarabiają domy mediowe (różnice na zakupach mediów, a nie na fee za obsługę) więc nie chce mi się wierzyć, że przy tak lukratywnym kontrakcie, jak to opisuje STS, BPN czy inny podmiot nie dołożył by starań w Client Service aby przeciągnąć tą umowę jak najdłużej aby móc zarobić. (you do the math..)

PS dziwi mnie ogólnie to faworyzowanie klientów w czasach kiedy koszty mediowe i obsługi są śrubowane przez audytorów do granic rentowności, a często poniżej.. no ale czekam na kamienie, że jestem stronnicza


to można łatwo sprawdzić, odzywając się do tego drugiego domu mediowego z prośbą o komentarz, sprawa szybko się wyjaśni
0 0
odpowiedź
User
nke
Wy tak wszyscy naprawdę wierzycie, że największy bukmacher na polskim rynku nie wiedział jaką umowę podpisał ?

Wg mnie to pewnie pojawiła się konkurencyjna oferta od poprzedniego domu mediowego, na lepszych warunkach, a umowa z tym BPN była terminowa więc trzeba było znaleźć "kruczki" aby ją zerwać. Nie od dziś wiadomo, na czym zarabiają domy mediowe (różnice na zakupach mediów, a nie na fee za obsługę) więc nie chce mi się wierzyć, że przy tak lukratywnym kontrakcie, jak to opisuje STS, BPN czy inny podmiot nie dołożył by starań w Client Service aby przeciągnąć tą umowę jak najdłużej aby móc zarobić. (you do the math..)

PS dziwi mnie ogólnie to faworyzowanie klientów w czasach kiedy koszty mediowe i obsługi są śrubowane przez audytorów do granic rentowności, a często poniżej.. no ale czekam na kamienie, że jestem stronnicza


to można łatwo sprawdzić, odzywając się do tego drugiego domu mediowego z prośbą o komentarz, sprawa szybko się wyjaśni


Ale co sprawdzić, czy dostał lepszą ofertę ? Na pewno się przy takim bagienku ktokolwiek przyzna :) Swoją drogą BPN musi być pewny swojej racji i mieć dowody, skoro idzie do sądu - to mnie bardziej zastanowiło.. przegrywając może dużo stracić PR-owo
1 1
odpowiedź
User
Sebastian
Czy to nie świadczy kiepsko o marketerze, że dał się tak podejść z cenami? Nie sprawdził powszechnie dostępnych cenników przed rozpoczęciem współpracy? Pachnie mi kryciem tylka
0 1
odpowiedź
User
target
Czy to nie świadczy kiepsko o marketerze, że dał się tak podejść z cenami? Nie sprawdził powszechnie dostępnych cenników przed rozpoczęciem współpracy? Pachnie mi kryciem tylka


jak agencja mówi, że może odpisać Ci na trzy maile dziennie maksymalnie, to też byś zdecydował się na zmianę
3 0
odpowiedź
<