SzukajSzukaj
dołącz do nasFacebookGoogleLinkedinTwitter

Prezes RDC: Stawiszyński nie dotrzymał warunków umowy. "To zwykła pomyłka"

W miniony czwartek dziennikarz Tomasz Stawiszyński ogłosił, że z końcem lutego br. odchodzi z Polskiego Radia RDC. - Wstrzymuję się od podpisania umowy o pracę ze względu na niedotrzymanie zapisów umowy - wyjaśnia prezes Tadeusz Deszkiewicz. - Realny powód tej decyzji jest inny niż przedstawiony - odpowiada Stawiszyński.

 

Dołącz do dyskusji: Prezes RDC: Stawiszyński nie dotrzymał warunków umowy. "To zwykła pomyłka"

28 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiekz postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl
User
MVO
Szkoda wszystkich dziennikarzy, którzy doprowadzili do wzrostu słuchalności tej rozgłośni i dostali kopa. Wyniki słuchalności byłyby lepsze, gdyby nie zwolniono znane osoby. Wpierw wyrzucili Elizę Michalik, później Ewę Wanat, Rafał Betlejewski sam odszedł a teraz trafiło Tomasza Stawiszyńskiego. Pozostają jeszcze naprawdę dobrzy redaktorzy Tomasz Kwaśniewski i Grzegorz Chlasta. Z naprawdę oryginalnego radia, stworzonego dwa lata temu, została już tylko wydmuszka. Nie wiem czego mam tam słuchać, bo teksty i pytania przysłuchują się jakby dyktował je radiokomitet. Pewnie prezes Kaczyński wyszukuje gości i pisze dla nich i redaktorów teksty. Szkoda słuchać. Szkoda marnować czas. Żołnierze PiS przerobią również RDC na Radio-Télévision Libre des Mille Collines. To dopiero początek wymiany ekipy, już nie długo autorkami zwożeni zostaną uczniowie szkoły medialnej o. Rydzyka na ul. Myśliwiecka 3/5/7.
odpowiedź
User
mckw
A powyżej jakiego poziomu jest nienawiści pełne niemerytoryczne walenie we wszystkich ludzi i wszystkie decyzje tylko dlatego,że z pisem słusznie lub nie kojarzone?
Zgadzamsię generalnie z uwagami krytycznymi wobec Stawiszyńskiego,powody i te podane i inne są dla mnie zrozumiałe,tak jak ocena nocnych programów przez nowego prezesa;nie chciałbym tylko,by w to miejsce weszła papka dla relaksu rodziny,nawet nie rodzinna,wedle tego cho lernego nieszczęsnego myślenia,że radio do myślenia i uważnego słuchania ma być po północy względnie po 22.giej.Zawsze rozumiałem argumenty,że człek ma tyle na głowie,sercu,wątrobie,duszy,że jak puszcza tv czy radio...ale z tej argumentacji zrobiono w mediach patologię.O tym nieszczęsnym dowartosciowaniu dojakościowaniu,z charakterem tego biednego radiay pod artyk.o nowym prezesie radia,warto poszukać choc jeszcze niejedno zapewne możnaby dodać.I podobny był i jest problem z panem Markiem;mam z nim kłopot niemały;były audycje,za które go chwaliłem,inne obojętne,inne nie lubiane przeze mnie,a inne wręcz odrzucają totalnym przekombinowaniem,przeintelektualizowaniem i doborem gości,a także konkretnymi wypowiedziami redaktora,które mu się "wyrwały",takie budowanie intelektualnej osłonki,czy nawet pokrywy dla manipulacji i bredzenia,czy lansowania lewizny w najgorszym gatunku;ale nawet niedawno,czy w paru innych sytuacjach po raz kolejny przekonałem się,że z gosciem można bardzo mądrze i fajnie normalnie podyskutować,kulturalnie itd.audycja niedzielna była przelewicowana za bardzo;jak ułożyć program niedzielny i w tych konkretnych godzinach,czy poranków...jeden z wielu dylematów nowej władzy radia;zarzuty i tak będą,ale to nie zwalnia od mądrych decyzji.Ale pomijając te niemerytoryczne,ten o obniżaniu poziomu też będzie się pojawiał,oby niesłusznie;ale przecie wiadomo kiedy on będzie,a często nie będzie to miało nic wspólnego z niskim poziomem nowej oferty,czy wysokim aż tak wysokim starej.NO i warto pamiętać jak ktos napisał za kogo on dostał audycję.Przy czym zaznaczam,nie idzie tylko o jego poglądy,czy dobór gości do audycji,ani o to,że dyskusje z filozofami nie są potrzebne w dzień;są,jak najbardziej są.NIe uronię łezki po nim,choć niemało dobrego mogę rzec,i podobnie będzie z Chlastą,jeśli odejdzie.
odpowiedź
User
jjja
Wiadomo,że trudniej po północy,zwłaszcza jeśli goście pracują,czy nie siedzą po nocach,a raz na jakiś czas nie dadzą rady i tak,albo rzadko.Odwieczny dylemat,pomijając decyzje i intencje ramówkowych i ich szefów;często słyszę,nieraz sam mówię,czy w przeszłości mi się zdarzało:ech czemu ten fajny program jest w nocy,powinien być wcześniej,ano media...wiadomo...etc...przeważnie nie przenoszą,albo skracają,albo na taką godzinę,że umar w butach...mimo że w dzień,a jeśli programu potem nie ma na stronie radia,czy w necie...najczęściej kasują audycję.Odwieczna kwestia klimatu audycji wieczorem,w nocy i prawda,że wielu tych,co posłuchałoby,nie może wtedy;i tak to się kręci.Na ile nocne audycje dobre,fajne,są tak popularne,z któregoś wyżej podanego powodu,a na ile z innego,że o tych najbardziej prozaicznych nie wspomnę...a propos prozy:tak mówi jeden z trzecim,że jego audycji mądrej w południe tylu słucha...tak...tyle odbiorników ustawionych na dany kanał jest włączonych;to czy słucha zupeeełnie inna kwestia.Ano komuś się fajnie słucha audycji,gdy prócz niego i prowadzącego słucha,uczestniczy w niej 5 słuchaczy...innemu nie,o +ach i -ach tego stanu dłuuugoby.A kij na nominatów nowych władz mediów zawsze się znajdzie,nawet,gdyby go nie było.Może te łezki znalazłyby się na pożegnanie tego czy owego,ale bez przesady.A insza rzecz,że zdaję sobie sprawę i inni komentujący pewnie też,że jak my gorzko płaczemy,jesli tak mamy,po jakiejś audycji,jakimś red...i nie rozumiemy,żal ściska...i apelujemy...inni...jak my w innym wypadku;ano życie.
odpowiedź
<