Konie reklamują nową kolekcję Gucci. Autorem sesji Yorgos Lantimos

Motywem przewodnim kampanii promującej kolekcję wiosna-lato 2020 domu mody Gucci są konie. Reżyserem spotu i autorem zdjęć jest Yorgos Lantimos, reżyser m.in. filmu "Faworyta".

jd
jd
Udostępnij artykuł:

Zdjęcia do spotu nakręcono w Los Angeles. Konie i ich ludzcy przyjaciele są pokazani w całkowicie paradoksalnych scenariuszach. Zwierzęta ujęte w kadrach są symbolem wolności. Zostają pokazane w różnych sytuacjach - na stacji benzynowej, w basenie, w domu, przy posiłku, a nawet w samolocie i na plaży.

Reżyserem sesji i spotu "Of Course a Horse" ("Oczywiście koń") jest Yorgos Lantimos, grecki reżyser i producent ("Faworyta", "Zabicie świętego jelenia", "Lobster"). Dyrektorem kreatywnym został Alessandro Michele, a dyrektorem artystycznym Christopher Simmonds.

- Moda uświęca wszelkie formy różnorodności i ekspresji - skomentował pomysł z końmi Michele.

Twórcy kampanii zapewniają, że w czasie zdjęć nie ucierpiało żadne zwierzę.

grafika
grafika
grafika
grafika
grafika
grafika
grafika
grafika
grafika
grafika

PRACA.WIRTUALNEMEDIA.PL

NAJNOWSZE WIADOMOŚCI

Fuzja Paramount i właściciela TVN wstrzymana. Niebawem kolejny sądny dzień

Fuzja Paramount i właściciela TVN wstrzymana. Niebawem kolejny sądny dzień

Allegro zaczęło skup akcji. Na początek 141 mln zł

Allegro zaczęło skup akcji. Na początek 141 mln zł

Poważne ostrzeżenie ws. przejęcia WBD przez Paramount. "Może zagrozić niezależności TVN"

Poważne ostrzeżenie ws. przejęcia WBD przez Paramount. "Może zagrozić niezależności TVN"

Zawiadomienie ws. informatora Kanału Zero dot. Szpitala Południowego trafiło do prokuratury

Zawiadomienie ws. informatora Kanału Zero dot. Szpitala Południowego trafiło do prokuratury

Sprzedajesz online i jeszcze nie słyszałeś o Von Halskim? Twoi konkurenci pewnie już tak
Materiał reklamowy

Sprzedajesz online i jeszcze nie słyszałeś o Von Halskim? Twoi konkurenci pewnie już tak

AliExpress ukarane za podróbki. Ma zapłacić pół miliarda euro

AliExpress ukarane za podróbki. Ma zapłacić pół miliarda euro