Jesteś z branży mediów, marketingu i PR? Obserwuj nas na LinkedIn.
Sejmowa Komisja Kultury, Dziedzictwa Narodowego i Środków Przekazu negatywnie zaopiniowała projekt budżetu Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji na 2027 rok. Po tej decyzji przewodnicząca KRRiT Agnieszka Glapiak skierowała do członków sejmowej Komisji Finansów Publicznych pismo z prośbą o poparcie zwiększenia środków na realizację zadań Rady.
KRRiT argumentuje, że wraz z rozwojem rynku cyfrowego systematycznie rośnie zakres jej obowiązków. Chodzi m.in. o nowe zadania kontrolne, analityczne i nadzorcze wynikające z regulacji krajowych i unijnych.
Według Rady konieczne jest zarówno zwiększenie zatrudnienia, jak i rozbudowa zaplecza technologicznego. KRRiT wskazuje przede wszystkim na zadania związane z Europejskim Aktem o Wolności Mediów (EMFA) i Aktem o usługach cyfrowych (DSA). Regulator chce w związku z tym zwiększyć zatrudnienie o 27 etatów.

KRRiT ma w tym roku 47,5 mln zł
Tegoroczny budżet KRRiT wynosi 47 mln 543 tys. zł. Taka kwota została zapisana w ustawie budżetowej na 2026 rok w części dotyczącej Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji. Z tego 44,888 mln zł stanowią wydatki bieżące jednostki, 2,527 mln zł wydatki majątkowe, a 128 tys. zł świadczenia na rzecz osób fizycznych.
Wcześniej KRRiT wnioskowała jednak o znacznie więcej. Jesienią 2025 roku Rada przedstawiła projekt budżetu na 2026 rok opiewający na 57 mln 747 tys. zł. Tę właśnie kwotę podawała wówczas KRRiT, pojawiała się też w artykułach prasowych dotyczących prac nad projektem budżetu.
Ostatecznie w trakcie prac nad ustawą środki dla KRRiT zmniejszono o 10 mln 204 tys. zł, do 47,543 mln zł. W 2025 roku budżet Rady wynosił 46,164 mln zł, a więc tegoroczna kwota jest wyższa o niespełna 1,4 mln zł, czyli około 3 proc.

Na 2027 rok KRRiT chce zaplanować wydatki w wysokości 80 mln 359 tys. zł. W porównaniu z obowiązującym budżetem na 2026 rok byłoby to o 32 mln 816 tys. zł więcej, czyli wzrost o około 69 proc.
Jednym z powodów wzrostu wydatków ma być zwiększenie zatrudnienia o 27 etatów. KRRiT tłumaczy, że potrzebuje dodatkowych specjalistów m.in. do realizacji obowiązków związanych z ochroną pluralizmu mediów, przejrzystością rynku, kontrolą platform internetowych oraz analizą rynku reklamowego.
Do nowych zadań regulatora mają należeć m.in. badanie struktur właścicielskich mediów, ich zasięgów i przepływów pieniędzy z reklam, monitorowanie wydatków na reklamę państwową oraz nadzór nad systemami pomiaru oglądalności i słuchalności. KRRiT wskazuje również na konieczność połączenia monitoringu tradycyjnych mediów z analizą treści internetowych, m.in. z punktu widzenia ochrony małoletnich.

Ile osób pracuje obecnie w KRRiT?
W przypadku zatrudnienia trzeba rozróżnić planowaną liczbę etatów od faktycznie obsadzonych stanowisk. Projekt planu KRRiT na 2026 rok zakładał zwiększenie zatrudnienia z 170 do 178 etatów, czyli o osiem etatów. Dodatkowi pracownicy mieli zajmować się m.in. kontrolą usług medialnych, rozliczaniem mediów publicznych i analizą treści internetowych.
Nie oznacza to jednak, że KRRiT faktycznie zatrudnia obecnie 178 osób w przeliczeniu na pełne etaty. Najnowsze oficjalne dane o wykonanym zatrudnieniu, przedstawione przez Biuro KRRiT w Sejmie w 2026 roku, dotyczą poprzedniego roku.
W 2025 roku planowane średnioroczne zatrudnienie wynosiło 170 etatów, ale faktycznie zrealizowane średnioroczne zatrudnienie wyniosło 147 etatów. Z tego pięć przypadało na członków KRRiT, a 142 etaty na pracowników Biura KRRiT. Różnicę tłumaczono m.in. wakatami, zmianami kadrowymi i dłuższymi nieobecnościami pracowników.

KRRiT nie podała w omawianych materiałach aktualnego stanu faktycznie obsadzonych etatów na jesień 2026 roku. Dlatego 178 należy traktować jako liczbę przewidzianą w planie zatrudnienia na 2026 rok, a 147 jako ostatnią oficjalnie podaną liczbę średniorocznie zrealizowanych etatów.
KRRiT przekonuje, że zwiększenie zatrudnienia w związku z nowymi obowiązkami nie byłoby wyjątkiem na tle innych europejskich regulatorów mediów. W komunikacie Rada wskazuje na przykłady z Irlandii, Austrii, Szwecji i Słowacji, gdzie wraz z rozszerzaniem kompetencji urzędów znacząco zwiększano ich zasoby kadrowe.
Największy wzrost nastąpił w Irlandii. Tamtejszy regulator mediów Coimisiún na Meán rozbudował zespół z 42 pracowników do blisko 300 osób. Oznacza to ponad siedmiokrotne zwiększenie zatrudnienia. Austriacki KommAustria zatrudnia obecnie około 200 osób, podczas gdy kilkanaście lat temu było ich mniej niż 100.

Podobny kierunek obrały mniejsze organy regulacyjne. W szwedzkim Mediemyndigheten liczba pracowników zwiększyła się w ciągu kilku lat z około 35 do około 80 osób. Z kolei słowacka Rada pre mediálne služby (RPMS) jeszcze w 2023 roku zatrudniała 40 osób, a w 2025 roku było ich już 60, czyli o połowę więcej.
KRRiT chce stworzyć nowy ośrodek badawczy
Znaczna część wzrostu przyszłorocznych wydatków ma być związana z utworzeniem wyspecjalizowanej jednostki badawczej. KRRiT chce, aby zapewniała ona regulatorowi zaplecze analityczne i informatyczne oraz wykorzystywała m.in. sztuczną inteligencję, uczenie maszynowe i analizę dużych zbiorów danych.
Jednostka miałaby prowadzić badania rynku medialnego, analizować koncentrację własności mediów, audytować dostawców danych telemetrycznych oraz badać zagrożenia związane z algorytmicznym rozpowszechnianiem i moderowaniem treści.

Pomysł pojawia się w momencie, gdy kończy działalność Krajowy Instytut Mediów. KIM został powołany przez KRRiT pod koniec 2020 roku i zajmował się m.in. badaniami konsumpcji mediów. W połowie 2025 roku podjęto decyzję o jego likwidacji, która ma zakończyć się do końca 2026 roku.
KRRiT przekonuje, że mimo likwidacji KIM wraz z nowymi obowiązkami dotyczącymi rynku cyfrowego nadal potrzebuje własnego zaplecza badawczo-analitycznego. Sejmowa Komisja Kultury negatywnie zaopiniowała jednak część projektu ustawy budżetowej dotyczącą KRRiT. O finansowaniu Rady na 2027 rok zdecydują dalsze prace parlamentarne nad budżetem państwa.











