Jak poinformowała KRRiT, widzowie TVP zostali pozbawieni możliwości śledzenia na żywo wydarzeń przed Trybunałem Konstytucyjnym. Przewodnicząca Rady zwróciła się do władz Telewizji Polskiej o wyjaśnienia, dlaczego publiczny nadawca nie relacjonował wydarzeń o tak istotnym znaczeniu dla życia publicznego.
TVP Info emitowała powtórki, stacje komercyjne transmitowały wydarzenia
W czasie nocnych wydarzeń przed Trybunałem Konstytucyjnym transmisje na żywo prowadziły stacje komercyjne. Relacje można było oglądać m.in. w Polsat News, TVN24, Telewizji Republika, wPolsce24, Newsmax oraz Zero TV.

O 1.00 pokazywały, jak do Trybunału przyjechał prezydent, który przepychał się z sędziami i siłą wszedł do budynku, a z nim duża liczba osób. W tym czasie TVP Info emitowała powtórki programów.
KRRiT podkreśliła, że misją mediów publicznych jest rzetelne informowanie obywateli oraz zapewnianie im dostępu do istotnych wydarzeń.
W piątek, 30 października, doszło do gwałtownej eskalacji konfliktu wokół Trybunału Konstytucyjnego. Sędzia Anna Korwin-Piotrowska zarządziła miesięczną przerwę w wykonywaniu obowiązków przez prezesa TK Bogdana Święczkowskiego i wiceprezesa Bartłomieja Sochańskiego, ogłaszając jednocześnie przejęcie kierowania Trybunałem. Dotychczasowe kierownictwo nie uznało tej decyzji.
Do siedziby TK weszli sędziowie wybrani przez obecną większość sejmową, a przed budynkiem zgromadzili się politycy i sympatycy PiS. Doszło do przepychanek i interwencji policji, która zatrzymała trzy osoby.

W związku z wydarzeniami prezydent Karol Nawrocki przerwał podróż do Senegalu i wrócił do Warszawy. W nocy z piątku na sobotę pojawił się w siedzibie Trybunału, gdzie doszło do konfrontacji z nowymi sędziami.










