Krzysztof Rosiński: Mniej szumu, a więcej trafnych decyzji. To właśnie DCSN.ONE

Kiedy ktoś mnie pyta, czym jest DCSN.ONE, odpowiadam, że to dwie historie w jednej. Pierwsza to wiele miesięcy projektowania, budowania i dopracowywania systemu, który pomaga marketerom podejmować lepsze decyzje. Druga sięga znacznie dalej: to ponad 20 lat Group One na rynku, tysiące briefów, na które odpowiedzieliśmy, i wszystko, czego się przy nich nauczyliśmy.

Artykuł Sponsorowany
Artykuł Sponsorowany
Udostępnij artykuł:
Krzysztof Rosiński: Mniej szumu, a więcej trafnych decyzji. To właśnie DCSN.ONE
Krzysztof Rosiński, DCSN.ONE

Autorem artykułu jest Krzysztof Rosiński, architekt Systemu Decyzyjnego Group One i CTO Salestube

Jako architekt DCSN.ONE chcę opowiedzieć, jak te dwie historie się spotkały, jak działa system i dlaczego zbudowaliśmy go właśnie tak, a nie inaczej.

Zasada numer jeden: nie stracić wiarygodności

Od pierwszego dnia przyświecała mi jedna myśl: nie zaprojektujemy niczego, co podważy naszą wiarygodność. Brzmi to jak oczywistość, ale w czasach, w których niemal każde narzędzie obiecuje rewolucję, ta zasada okazała się bardzo praktycznym filtrem dla każdej decyzji projektowej.

Na przestrzeni lat przez Group One przewinęły się tysiące briefów klienckich. Odpowiadając na nie, wielokrotnie kwestionowaliśmy podejście klientów i proponowaliśmy inną drogę niż ta zapisana w briefie. Z tych wyzwań i z partnerstw zbudowanych po drodze wyrosło wiele usług, produktów i rozwiązań, z których nasi klienci korzystają na co dzień.

Wiemy, co oferujemy, a nasi klienci wiedzą, w czym jesteśmy mocni. To uczciwe podejście i, jak sądzę, właśnie dlatego klienci przychodzą do nas nawet z tematami, których się nie podejmujemy. Wiedzą, że jeśli w danym obszarze nie mamy kompetencji, powiemy o tym wprost.

Z takim samym nastawieniem podeszliśmy do DCSN.ONE Fundamentem systemu jest wiedza zbudowana przez ponad dwie dekady, kompetencje naszych ludzi i rozwiązania, które już mamy w ofercie. Także te oparte na AI, ale przede wszystkim te, które z AI nie korzystają, a od lat stanowią trzon usług kilkunastu spółek Group One. Do systemu nie trafiła ani jedna obietnica, której nie potrafimy dotrzymać.

Dwa fundamenty: rozwiązania i pytania

W dużym uproszczeniu DCSN.ONE łączy dwa elementy.

Pierwszy to ponad 130 modułowych rozwiązań z naszej oferty. Każde z nich trafia w konkretne, realne wyzwanie branży, bo powstało na prośbę klienta, który z tym wyzwaniem do nas przyszedł. Nie projektowaliśmy ich w oderwaniu od rynku: to rynek je u nas zamawiał.

Drugi to dogłębne zrozumienie biznesu klientów i samego marketingu. Bierze się z prostego faktu: przeczytaliśmy naprawdę tysiące briefów i zadaliśmy dziesiątki tysięcy pytań. Wiemy więc, jak wiele zależy od właściwie zadanego pytania na właściwym etapie.

Wierzymy, że marketerzy nie szukają wykonawcy, tylko solidnego partnera. Takiego, który nie będzie jedynie przytakiwał, ale realnie challengował to, co marka robi. Ten sposób myślenia wpisaliśmy w samą konstrukcję systemu.

Gdy sygnał staje się szumem

Te dwa elementy to bardzo realna baza wiedzy i doświadczeń, ale też ogromna ilość informacji. A nawet najlepsze sygnały, kiedy docierają wszystkie naraz, zlewają się w szum.

CMO szuka odpowiedzi na kilka kluczowych pytań:

  • Czy dobrze wydaję swój budżet?

  • Czy dobrze mierzę efekty swoich działań?

  • Czy moja firma jest gotowa na AI?

Wiele naszych rozwiązań odpowiada na te pytania. Problem w tym, że gdy spojrzeć na całość, sama ich mnogość utrudnia decyzję, zamiast ją ułatwiać. Sto trzydzieści dobrych odpowiedzi to wciąż sto trzydzieści odpowiedzi, a CMO potrzebuje jednej: od czego zacząć.

Skąd nazwa

Z tej myśli narodziło się DCSN.ONE. Nazwa pochodzi od angielskiego słowa decision. Usunęliśmy z niego samogłoski, tak jak usuwa się szum z sygnału, żeby był czystszy. A przy podejmowaniu decyzji klarowność jest kluczowa.

Kiedy przyjrzeliśmy się temu, co zostało, okazało się, że litery układają się w filary, na których od lat opierają się nasze kompetencje:

  • D jak Data, bo każdy biznes potrzebuje solidnego fundamentu danych, żeby podejmować trafne decyzje biznesowe.

  • C jak Creative, bo to pokłady kreatywności sprawiają, że marki wyróżniają się na rynku, a konsumenci je zapamiętują i kochają.

  • S jak Scale, bo nawet najlepsze idee i dobrane do nich media trzeba w końcu przełożyć na egzekucję, która w skali pozwoli firmie się rozwijać.

  • N jak Now, które spina całość. Bo jeśli nie teraz, to kiedy? Przez rynek przetacza się właśnie kolejna fala transformacji, a AI gra w niej pierwsze skrzypce.

Trzy filary, dziewięć silników

Ofertę budowaną latami ułożyliśmy w trzy filary i dziewięć silników. Każdy silnik odpowiada na jedno konkretne pytanie, przed którym prędzej czy później staje każdy marketer, od "czy moje dane mówią jednym głosem?" po "gdzie przesunąć budżet, żeby pracował mocniej?", i zbiera wszystko, co pomaga na nie odpowiedzieć.

  • Data. Tu zaczyna się decyzja. Każda dobra decyzja zaczyna się w głowie, od wiedzy i faktów, dlatego silniki tego filaru wzięły nazwy od elementów mózgu. Synapse łączy dane w jeden obraz, na przykład w podejściu Composable CDP. Cortex przewiduje efekt, zanim wydacie budżet, jak sMMMart AI rozwijany w spółce Salestube i napędzany modelami ekonometrycznymi, takimi jak Meridian od Google czy Robyn od Meta. Neuron obserwuje rynek i konkurencję.

  • Creative. Idee, które poruszają ludzi. Wiele decyzji zapada jednak w sercu, pod wpływem emocji, dlatego nazwy silników tego filaru nawiązują do tego, jak ludzie odbierają komunikację. Pulse to strategia i testy koncepcji, zanim cokolwiek trafi do produkcji. Flow to produkcja kreacji najwyższej jakości, ale też w dużej skali, z reformatami, wariantami i kreacją wspieraną przez AI, jak w AdScale, rozwiązaniu spółki Labcon. Reso sprawia, że komunikacja wybrzmiewa i trwa, od mediów społecznościowych i twórców po PR i advocacy.

  • Scale. Egzekucja, która przynosi zwrot, silnie osadzona w mediach i kanałach dotarcia do konsumentów. Wiedza i emocje to jednak za mało, decyzję trzeba jeszcze wprowadzić w ruch, dlatego silniki tego filaru wzięły nazwy od mechaniki ruchu, a wszystkie trzy pracują w jednym modelu skalowania tego, co działa. Lift odpowiada za wzrost przychodów w mediach i e-commerce, także dzięki widoczności w wyszukiwarkach AI, z myślą o której powstał NextSearch.AI. Shift optymalizuje wydatki, przesuwając budżety tam, gdzie wskazują twarde dane. Orbit otwiera nowe rynki i pozwala testować nowe obszary działalności, na przykład przez sprzedaż na marketplace'ach, którą prowadzi zespół GrowNow.

Klient uruchamia tylko to, czego wymaga konkretna decyzja.

System dla klienta, nie dla nas

Na wczesnym etapie musieliśmy sobie odpowiedzieć na pytanie, dla kogo właściwie budujemy DCSN.ONENajprościej byłoby stworzyć narzędzie sprzedażowe: sprytny formularz, który na końcu zawsze wskazuje nasze produkty. Świadomie wybraliśmy inną drogę.

Postanowiliśmy, że DCSN.ONE będzie systemem dla klientów. Takim, który daje im wartość niezależnie od tego, czy zdecydują się na dłuższą współpracę z Group One. Jeśli marketer zabierze ze sobą wnioski i wdroży je sam albo z inną agencją, nadal uważam to za dobrze wykonaną pracę.

Jesteśmy przekonani, że ta wartość jest realna, i opieramy ją na trzech zasadach:

  • Fakty zamiast opinii. System nie prosi o ocenę własnego marketingu w skali od 1 do 10. Pyta o to, co w firmie naprawdę istnieje i działa: jakich narzędzi używacie, jak dane przepływają między systemami, kto decyduje i na jakiej podstawie. Każdy wymiar ma nazwane stany, wspólne dla całego rynku, a "nie wiem" jest pełnoprawną odpowiedzią.
  • Ramy i pytania zamiast gotowych tez. Stworzyliśmy strukturę 32 obszarów i pytania, dzięki którym marketer widzi siebie i swoją firmę w szerokim kadrze. Często już samo pytanie ma wartość, bo wydobywa na powierzchnię temat, o którym w organizacji nikt dotąd nie rozmawiał.
  • Punkt startu, nie wyrok. Wynik pokazuje, w którym miejscu firma jest dziś na tle rynku. To nie jest ocena ludzi ani agencji, tylko mapa z zaznaczonym punktem "jesteś tutaj".

Dlatego raport nie mówi językiem naszej oferty. Opisuje fakty i luki głosem niezależnego autora. Rozwiązania pojawiają się dopiero na ścieżce, jako jedna z możliwych odpowiedzi na wcześniej nazwaną lukę.

Jak to działa: trzy kroki, jeden spójny model

Dla klienta dcsn.one to trzy kroki. Firma sprawdza, gdzie jest dziś, planuje jutro i wdraża zmiany. Każdy etap zostawia po jej stronie coś trwałego, nawet jeśli dalej zdecyduje się pójść sama.

Krok 1. Punkt wyjścia, czyli gdzie firma jest dziś

Pierwszy krok to badanie Decision Maturity Index (DMI). Rozpoczyna je moduł Puls, czyli około 25-minutowy wywiad z CMO o 32 różnych obszarach decyzyjnych. Prowadzi go konsultant Group One ze wsparciem agenta AI opartego o najświeższe modele Gemini 4 Argon i model głosowy ElevenLabs v4 Turbo. Pracujemy w modelu Human in the Lead, w którym technologia zbiera fakty, ale finalne decyzje zostają po stronie ludzi.

W każdym obszarze marketer wybiera stany i fakty, które są właściwe dla jego organizacji. Wszyscy wybierają z tych samych opisów, więc wynik można porównać z rynkiem i nie zależy on od nastawienia odpowiadającego.

.
© Licencjodawca

Ilustracja rzeczywistego procesu dostępnego w systemie dcsn.one: Puls dla CMO, stany wspólne dla całego rynku i agent głosowy prowadzący wywiad.

Następnie specjaliści opisują rzeczywisty stan narzędzi, procesów, przepływ danych między systemami, wąskie gardła technologiczne i operacyjne oraz miejsca, w których raporty się rozjeżdżają. Na każde pytanie można odpowiedzieć "nie wiem" - brak wiedzy na dany temat również jest informacją dla systemu, która jest czymś kompletnie naturalnym.

Raport pokazuje wynik DMI, priorytety o największym wpływie i ocenę kilkunastu kluczowych decyzji, od "gdzie ulokować budżet?" po "czy jesteśmy gotowi na AI?". Jeśli obraz zarządu różni się od faktów zebranych przez zespół, raport mówi o tym wprost.

.
© Licencjodawca

Ilustracja rzeczywistego procesu dostępnego w systemie dcsn.one: raport z gotowością w 11 decyzjach, na danych demo.

Już ten etap daje firmie opisany faktami obraz jej marketingu, niezależnie od dalszych kroków.

Krok 2. Plan na jutro

Na etapie Jutro marketer wybiera w dostarczonym symulatorze poziom ambicji, od pierwszego kroku, przez wyraźne przyspieszenie, po skok jakościowy. Algorytm podnosi wybrane wymiary o jeden poziom i wylicza, które obszary zyskają najwięcej. Każdy dodatkowy punkt wynika z konkretnej zmiany w sposobie podejmowania decyzji.

Zmianę opisują ludzie, a nie slajdy. CMO, szef obszaru i specjalista mówią, jak w wybranej fazie zmieni się ich codzienna praca.

.
© Licencjodawca

Ilustracja rzeczywistego procesu dostępnego w systemie dcsn.one: krok Jutro, faza 2 oczami CMO, na danych demo.

Krok 3. Wdrożenie

Wraz z raportem klient otrzymuje dwa narzędzia. Pierwsze to generator briefu i kluczowych celów oparty na faktach zebranych podczas całego wywiadu. Tam, gdzie odpowiedzi się wykluczają, system wskazuje rozbieżność i identyfikuje ryzyka. Marketer każdy cel zatwierdza, przeformułowuje albo odrzuca, a do dalszych analiz trafiają tylko zaakceptowane pozycje.

.
© Licencjodawca

Ilustracja rzeczywistego procesu dostępnego w systemie dcsn.one: brief celów, etap "Między wierszami", na danych demo.

Drugie rozwiązanie to ścieżka transformacji, czyli wdrożenia ułożone krok po kroku i dopasowane do celów oraz technologii firmy. Więcej o niej w następnej części.

Ścieżka transformacji: inwestycje i zmiany po Waszej stronie

Od początku zależało nam, żeby system mówił językiem, który jest uniwersalny. Nie żargonem jednej agencji ani nazwami produktów, tylko językiem decyzji: co dziś wiadomo, na jakiej podstawie podejmowane są w firmach decyzje i co musiałoby się zmienić, żeby decydować lepiej. Taki język rozumieją CMO, specjalista od danych i zarząd, więc z wynikiem można pójść na rozmowę z każdym z nich.

W tym języku DCSN.ONE buduje spersonalizowaną ścieżkę transformacji. To nie lista zakupów, tylko kolejność zmian. Każda zmiana ma swoje miejsce na osi czasu, czas do efektu, pokazany wpływ na wynik i gotowy plan działań, niezależnie od tego, z kim dziś pracujecie. Obok siebie celowo stoją na niej dwa rodzaje kroków.

Inwestycje w marketing. To kroki z konkretnymi wdrożeniami: rozwiązaniami, produktami i usługami dobranymi do luk, które kosztują Was najwięcej. Celowo nazywam je inwestycjami, bo marketing jest inwestycją, a nie kosztem. Każdy taki krok wynika z faktów, a jego zwrot widać we wzroście dojrzałości decyzyjnej.

Zmiany procesowe po stronie organizacji. To kroki, które firma może, a wręcz powinna, wdrożyć sama, niezależnie od agencji, z którą pracuje. Mogą to być na przykład wspólna definicja konwersji, jasny właściciel danych, stały rytm przeglądu budżetu albo zasady testowania kreacji. Z doświadczenia wiemy, że wiele inicjatyw blokują nie braki w narzędziach, tylko źle działające procesy wewnątrz firmy.

.
© Licencjodawca

Ilustracja rzeczywistego procesu dostępnego w systemie dcsn.one: ścieżka transformacji z 24 krokami (przerywane kółka na linii DMI to zmiany po Waszej stronie), na danych demo.

Uczciwość wobec klienta oznacza także mówienie o tej drugiej kategorii. System, który pokazywałby wyłącznie to, co można kupić, byłby wygodniejszy dla nas, ale dużo mniej przydatny dla marketerów.

Dlaczego teraz

N w nazwie dcsn.one oznacza Now i nie jest ozdobnikiem. Fala zmian, którą napędza AI, przynosi coraz więcej obietnic, narzędzi i decyzji do podjęcia, a czasu na nie wcale nie przybywa. Im więcej szumu, tym cenniejsza jest klarowność.

Lubimy mówić, że człowiek + DCSN.ONE = Decision Intelligence. Ta formuła dobrze oddaje sens tego, co zbudowaliśmy. System nie podejmuje decyzji za marketera. Porządkuje fakty, zadaje właściwe pytania na właściwym etapie i pokazuje, gdzie firma lub marka jestdziś, dokąd możedojść i co trzeba zrobić po drodze.

Decyzja zostaje po w rękach firm, ich zarządów i marketerów,, ale podejmująje, widząc znacznie więcej. Za tym szerszym spojrzeniem stoi ponad 20 lat naszej pracy z markami. Mam nadzieję, że czuć to w każdym pytaniu, które zadaje system.

Artykuł sponsorowany DCSN.ONE

Mediateka — katalog branżowych firm

NAJNOWSZE WIADOMOŚCI

Jak się robi influencerkę. Bianka i Filip Chajzerowie przekuwają małżeństwo w biznes

Jak się robi influencerkę. Bianka i Filip Chajzerowie przekuwają małżeństwo w biznes

Reakcje w TVN na koniec pracy zdalnej i program odejść. "Bardzo nas to zaskoczyło"

Reakcje w TVN na koniec pracy zdalnej i program odejść. "Bardzo nas to zaskoczyło"

Z Newsmax Polska odchodzi szef newsroomu [NASZ NEWS]

Z Newsmax Polska odchodzi szef newsroomu [NASZ NEWS]

MWE Networks chce być w TOP5 nadawców. Stawia na własne produkcje i nowy serwis OTT

MWE Networks chce być w TOP5 nadawców. Stawia na własne produkcje i nowy serwis OTT

Nowy konkurent Netfliksa od 3 listopada. Znamy ceny nowej platformy streamingowej

Nowy konkurent Netfliksa od 3 listopada. Znamy ceny nowej platformy streamingowej

KRRiT krytykuje TVP Polonia. Nadawca wskazuje na cięcia finansowania, odsyła do MSZ

KRRiT krytykuje TVP Polonia. Nadawca wskazuje na cięcia finansowania, odsyła do MSZ