Jesteś z branży mediów, marketingu i PR? Obserwuj nas na LinkedIn.
Powrót do stacjonarnej pracy przez pięć dni w tygodniu i program dobrowolnych odejść – takie wytyczne trafiły do pracowników nowo powstałego giganta Skydance po przejęciu Warner Bros. Discovery.
W warszawskiej siedzibie TVN przy ulicy Wiertniczej wywołało to poruszenie. Reakcje pracowników są podzielone. Część jest rozczarowana decyzją władz koncernu i przypomina, że obecny model pracy wypracowano jeszcze podczas pandemii.
– Bardzo zaskoczyła nas ta wiadomość. Od wczorajszego wieczoru to główny temat rozmów. Od pandemii obowiązywał u nas model pracy: trzy dni w firmie i dwa dni z możliwością pracy zdalnej. Teraz ma się to zmienić, co większość przyjęła z szokiem. Sam rzadko pracowałem zdalnie, bo wygodniej mi pracować na miejscu, przy biurku w firmie. Uważam jednak, że możliwość pracy z domu od czasu do czasu była dobrym rozwiązaniem – mówi anonimowo jeden z dziennikarzy.

Inny rozmówca zwraca uwagę na kwestie organizacyjne: – Nie wiem, jak to będzie wyglądać po zmianach. Czy w ogóle wszyscy się pomieszczą w open specach? Być może jest tak, że forma pracy zdalnej przez niektórych była nadużywana i stąd ta zmiana. A ucierpią na tym tacy jak ja, którzy rzadko korzystali. Jeśli były jakieś nadużycia, to trochę się nie dziwię kierownictwu. Czekamy teraz na jakieś wytyczne od szefów TVN-u, tu w Warszawie.
W stacji słychać też głosy osób, które podchodzą do sprawy z dystansem i traktują pismo z USA jako rutynową korespondencję korporacyjną.
– Podobne maile z USA otrzymujemy często i nieraz nie dotyczą w ogóle TVN, a informują np. o nowo zatrudnionych osobach, awansach czy rozstaniach. To konsekwencja należenia do dużego koncernu, w którym funkcjonuje wymiana informacji i otrzymujemy wiadomości nawet wtedy, gdy bardziej dotyczą pracowników zza Oceanu – zaznacza inny dziennikarz.

W podobnym tonie wypowiada się kolejny pracownik stacji: – To nie budzi emocji ani poruszenia, bo my i tak już pracujemy z biura. Co do dobrowolnych odejść, nie obejmie to TVN-u.
Zdaniem jednego z naszych rozmówców zespół skupia się obecnie na wyzwaniach związanych z przyszłością firmy: – Myślę, że te zmiany dotyczą głównie USA, a nie mniejszych firm, a już zwłaszcza TVN-u w Polsce. Z listu kierownictwa Skydance widać wyraźnie, że program dobrowolnych odejść odnosi się do tych ludzi, którzy pracują na podobnych stanowiskach w Warnerze i Paramount. Pracowników o wiele bardziej frapuje niepewność związana z możliwością sprzedaży TVN i ewentualnej zmiany linii światopoglądowej.
Zmiana dotknie działy wsparcia
Na specyfikę funkcjonowania telewizji informacyjnej i produkcji zwraca uwagę strona społeczna. Tomasz Ozimkiewicz, przewodniczący Związku Zawodowego Pracowników TVN, podkreśla, że duża część zespołu i tak wykonuje swoje obowiązki stacjonarnie lub w terenie.

– Jeśli chodzi o pracę zdalną, to myślę, że nasze kierownictwo wprowadzi odpowiednie zmiany, jeśli management globalny uzna to za konieczne. Aczkolwiek pamiętajmy, że w dużej mierze w tej firmie i tak wiele osób pracuje stacjonarnie, mam na myśli np. większość pionu produkcji czy TVN24. Specyfika pracy w takim miejscu tego wymaga – tłumaczy Tomasz Ozimkiewicz.
Przewodniczący związku precyzuje, które komórki – jego zdaniem – odczują nowe zalecenia najbardziej: – Zmiana dotknie przede wszystkim działy HR, marketingu, prawnicze i podobne, które w dużej części pracowały w formacie trzy dni stacjonarnie i dwa zdalnie. Ciężko np. mówić o pracy zdalnej reporterów czy operatorów, którzy jeżdżą na zdjęcia w terenie. Natomiast w nowej rzeczywistości firma będzie musiała odpowiednio zarządzać np. biurkami w open-space, które teraz były użytkowane w sposób rotacyjny.

Ukryta redukcja czy nieunikniony powrót do redakcji?
Eksperci rynku przypominają, że nakazy powrotu do biur nie są w branży technologiczno-medialnej niczym nowym. Gdy podobną decyzję podjął Amazon, analitycy oceniali ją jako miękką formę redukcji zatrudnienia. Część pracowników, niechętna obowiązkowi pracy z biura przez pięć dni w tygodniu, sama decydowała się odejść. W Skydance ten mechanizm może zadziałać podobnie i uzupełnić oficjalny program dobrowolnych odejść.
Inaczej na tę kwestię patrzy jednak Bartosz Węglarczyk, redaktor naczelny Onet.pl, który zwraca uwagę na specyfikę fuzji oraz nieunikniony proces konsolidacji.
– Oczywiście nie mam dostępu do wewnętrznych dokumentów, ale ten list do pracowników rozumiem tak, że obejmuje cały koncern, łącznie z firmami poza USA, czyli także w Polsce. Ale nie wiem, czy przykładowo kierownictwo TVN nie prowadzi własnych rozmów z amerykańskim szefostwem, co jest możliwe – ocenia Węglarczyk.

Redaktor naczelny Onet.pl wyraźnie rozdziela oba wątki decyzji Skydance: – To są dwie oddzielne rzeczy. W przypadku dobrowolnych odejść wszyscy wiedzieliśmy, że po połączeniu firm będą zwolnienia. Jeden plus jeden nie równa się w tym wypadku dwa, a półtora. Natomiast dobrowolne odejścia to forma ukłonu firmy w stronę pracowników.
Węglarczyk dodaje: – Zawsze w takich sytuacjach są lepsze warunki dla nich, każdy musi teraz przemyśleć, co chce zdecydować. Jeśli zaś chodzi o powrót do biur, to jestem tego bardzo gorącym zwolennikiem. Uważam, że musimy wrócić do redakcji, wiem, że to trudne i jest duży opór w tej materii, ale myślę, że to nieuniknione.
O wpływie rygoru biurowego na decyzje kadr opowiada także medioznawca z Uniwersytetu SWPS, dr hab. Mirosław Filiciak: – To może część osób zachęcić do uczestnictwa w programie dobrowolnych odejść, choć równocześnie takie podejście w stosunku do pracy kreatywnej też może mieć po prostu sens.

Warto również pamiętać, że bez względu na wewnętrzne wytyczne płynące z centrali koncernu w USA, na terenie Polski nadawcę obowiązują przepisy krajowego prawa pracy. Wprowadzona w 2023 roku nowelizacja polskiego Kodeksu pracy wypracowała formalne ramy dla pracy zdalnej, nadając pracownikom konkretne uprawnienia. Przede wszystkim polski prawodawca zagwarantował każdemu pracownikowi prawo do tzw. okazjonalnej pracy zdalnej w wymiarze do 24 dni w roku kalendarzowym.
Serwis Press podał, że z jego informacji wynika, iż program dobrowolnych odejść nie obejmie telewizji TVN. Zapytaliśmy o to biuro prasowe polskiej stacji, ale do momentu publikacji tego artykułu nie otrzymaliśmy odpowiedzi.











