W ostatnich dniach Krzysztof Stanowski uczestniczył w trasie Kanału Zero, której partnerem reklamowym jest sieć sklepów Dino. W ramach cyklu prowadził rozmowy "Ławeczka ze Stanem". W niedzielę Kanał Zero pokazywał wydarzenia z Końskich, Wąchocka i Chęcin.
Po południu Stanowski potwierdził na X doniesienia, że stracił prawo jazdy. – Tak, to prawda. Jak dzisiaj jechałem za autokarem do Wąchocka to minąłem jakąś małą miejscowość i przyspieszyłem. Jakieś 10 metrów przed znakiem "koniec terenu zabudowanego" mnie capnęli i było 110 – opisał.
– Jak to powiedział policjant: "tam gdzie piękna droga, żeby depnąć, tam jesteśmy my". No i spoko, następne trzy miesiące na rowerze w pogodę i z prywatnym kierowcą w niepogodę – dodał.

Stanowski o tym, jak przekroczył prędkość autem
– To oczywiste, że popełniłem błąd, przecież napisałem to już kilka razy. Czy powinienem tak jechać? Nie. Czy zobaczyłem przed sobą wyłaniającą się długą prostą, z lekkiej górki, bez żywej duszy gdziekolwiek? Tak. Czy powinien pomyśleć, że "o, wreszcie można depnąć"? Nie – wyliczył w kolejnym wpisie.
– Czy to zrobiłem? Tak. Czy policjanci mieli rację? Tak. Czy spowodowałem jakąś niebezpieczną sytuację? No, w tamtym momencie myślałem, że nie – dodał.
– "Jechał przez teren zabudowany" brzmi jakbym tak zapierdalał przez środek miejscowości, a ja ją minąłem. Pewnie jechałem przez nią nie 50, tylko 70, pewnie tak, to prawda – zaznaczył Stanowski.

Zamieścił też zdjęcie z Google Street View pokazujące miejsce, w którym został złapany na przekroczeniu prędkości.
Do sprawy odniósł się Łukasz Zboralski, który w Kanale Zero zajmuje się tematyką bezpieczeństwa ruchu drogowego. – Mógłbym nagrać odcinek, jak @K_Stanowski będzie na kursie u mnie w WORD redukował punkty karne - bo oprócz zabrania prawka wpadło 13. ALE - od tego roku za duże przekroczenia prędkości nie można redukować punktów... Trzeba rok, aż same się przedawnią – stwierdził.

Spytany, jak nazwałby zachowanie Stanowskiego, napisał: "To jest oczywiście drogowy bandytyzm. I limit (ograniczenie prędkości – przyp.) obowiązuje od tablicy do tablicy".
Stanowski o przekroczeniu prędkości: byłem dzisiaj debilem
W mediach społecznościowych szybko przypomniano wypowiedzi i wpisy, w których Krzysztof Stanowski krytykował inne znane osoby za zbyt szybką jazdę autem, oceniając, że to debilne zachowanie. – Przecież sama prawda w tym nagraniu. A że i ja byłem dzisiaj debilem? No tak – skomentował w niedzielę jedną z przypomnianych mu wypowiedzi.

– Uważam, że gdyby odcinkowy pomiar prędkości nie był oznakowany to wszyscy byśmy jeździli zawsze przepisowo. Czy byłbym z tego powodu szczęśliwy? No, tak sobie. Ale czy by na mnie zadziałało? Tak. Aktualnie mamy flirt przepisów z osobami, które jeżdżą powyżej – zaznaczył szef Kanału Zero.












