Skąd wycena na poziomie 8 mld dolarów?
CNN, TNT i TBS należą do najcenniejszych aktywów telewizyjnych Warner Bros. Discovery. Zgodnie z analizą Geethy Ranganathan z Bloomberg Intelligence stacje mają generować łącznie około 2 mld dolarów rocznego zysku przed odsetkami i opodatkowaniem.
Przy wycenie odpowiadającej czterokrotności tego wyniku potencjalna cena sprzedaży wyniosłaby około 8 mld dolarów. Jest to jednak szacunek analityczny, a nie potwierdzona oferta ani oficjalnie rozpoczęty proces sprzedaży.
Pozbycie się tych aktywów mogłoby ograniczyć udział połączonej grupy w amerykańskim rynku telewizji kablowej. Jednocześnie oznaczałoby rezygnację z części marek i przychodów, które stanowią jeden z istotnych powodów zainteresowania Warner Bros. Discovery.
Pozwy blokują zakończenie transakcji
Chociaż proponowane przejęcie uzyskało już zgody wielu organów regulacyjnych na świecie, w Stanach Zjednoczonych pozostaje przedmiotem dwóch poważnych sporów sądowych.

Pierwszy pozew wniosła koalicja prokuratorów generalnych 12 stanów, której przewodzi prokurator generalny Kalifornii Rob Bonta. Drugi został złożony przez związki Writers Guild of America West i Writers Guild of America East, reprezentujące scenarzystów.
Władze stanowe twierdzą, że połączenie przedsiębiorstw nadmiernie ograniczyłoby konkurencję. Według danych przedstawionych w pozwie nowa grupa odpowiadałaby za ponad 27 proc. opłat pobieranych przez podstawowe kanały kablowe od dystrybutorów oraz około 34 proc. oglądalności tego segmentu rynku.
WGA wskazuje natomiast na możliwe pogorszenie pozycji zawodowej scenarzystów. Zdaniem organizacji mniejsza liczba konkurujących ze sobą studiów mogłaby oznaczać mniej zamówień, słabsze warunki zatrudnienia oraz niższe wynagrodzenia dla twórców.
Paramount potrzebuje rozwiązania strukturalnego
Jednym ze sposobów zakończenia sporu może być zastosowanie tzw. środka strukturalnego, czyli trwałej zmiany kształtu połączonej firmy. W praktyce mogłaby nią być sprzedaż części kanałów niezależnemu nabywcy.

Wśród innych analizowanych możliwości wymieniano zbycie HGTV i Food Network, a także zawarcie oddzielnych umów dystrybucyjnych z operatorami płatnej telewizji. Nie wiadomo jednak, czy rozwiązania te zostałyby uznane przez przeciwników fuzji za wystarczające.
Dodatkowym problemem jest pogarszająca się sytuacja tradycyjnej telewizji. Liczba abonentów usług kablowych spada, a odbiorcy coraz częściej wybierają platformy streamingowe. Przekłada się to na mniejsze zainteresowanie inwestorów zakupem kanałów linearnych oraz utrudnia uzyskanie atrakcyjnej ceny.
Skalę zmian na rynku pokazuje niedawna sprzedaż udziałów Disneya w A+E Global Media, właścicielu m.in. stacji A&E, History i Lifetime. Hearst zapłacił za 50-procentowy pakiet około 1,2 mld dolarów, przejmując pełną kontrolę nad spółką.
Trudny wybór dla koncernu
Paramount stoi przed decyzją, która może przesądzić o przyszłości całej transakcji. Sprzedaż CNN, TNT i TBS mogłaby zmniejszyć zastrzeżenia dotyczące koncentracji rynku, lecz równocześnie pozbawiłaby firmę części najbardziej rozpoznawalnych aktywów Warner Bros. Discovery.

Alternatywą jest dalsza walka przed sądem. Taki proces może potrwać wiele miesięcy, pochłonąć setki milionów dolarów i nadal zakończyć się zablokowaniem przejęcia.
Najbliższy okres pokaże więc, czy Paramount zdecyduje się ograniczyć zakres planowanego medialnego imperium, aby uratować całą transakcję. Niezależnie od podjętej decyzji sprawa może mieć długofalowe konsekwencje dla rynku telewizyjnego, konkurencji między studiami oraz sytuacji pracowników amerykańskiej branży rozrywkowej.












