Zmarł twórca filmów dokumentalnych Krzysztof Talczewski

W wieku 63 lat zmarł reżyser i dokumentalista Krzysztof Talczewski. Przez kilka lat pracował w Telewizji Polskiej, był związany z PISF.

tw
tw
Udostępnij artykuł:

O śmierci Krzysztofa Talczewskiego poinformowały w mediach społecznościowych znające go osoby. - Smutek i żal, zmarł Krzysztof Talczewski. Autor wielu filmów dokumentalnych , przyjaciel - napisał na Twitterze senator PO Bogusław Sonik.

Krzysztof Talczewski urodził się w 1959 r. w Łodzi, studiował historię sztuki na Uniwersytecie Jagiellońskim i na Sorbonie w Paryżu.

W 1983 r. wyemigrował do Francji, gdzie współpracował z paryskim studiem "Video Kontakt", a od 1987 r. zrealizował ok. 40 filmów dla francuskich kanałów telewizyjnych. W 1990 r. był organizatorem Festiwalu "Kino Uwolnione" dla Cinematheque Francaise i Fundacji Danielle Mitterrand.

Po powrocie do Polski, w latach 2004-06 był szefem Redakcji Filmów Dokumentalnych Programu 1 TVP; a od 2006 r. także ekspertem PISF.

W ostatnich latach wyreżyserował filmy dokumentalne „Niepodległość” o odzyskaniu przez Polskę niepodległości w 1918 roku oraz „Wojna światów” o wojnie polsko-radzieckiej w 1920 roku, złożone głównie z archiwalnych nagrań. Za ten pierwszy otrzymał Nagrodę Specjalną Mediów Publicznych.

Author widget background

PRACA.WIRTUALNEMEDIA.PL

NAJNOWSZE WIADOMOŚCI

T-Mobile promuje Magenta Biznes

T-Mobile promuje Magenta Biznes

Europosłowie KO interweniują w Brukseli w sprawie kanału Newsmax Polska

Europosłowie KO interweniują w Brukseli w sprawie kanału Newsmax Polska

"Rzeczpospolita" pomyliła Tuska z Trumpem. W tekście o papieżu

"Rzeczpospolita" pomyliła Tuska z Trumpem. W tekście o papieżu

Kanał BBC odświeżył w Polsce wizerunek

Kanał BBC odświeżył w Polsce wizerunek

Jakub Dymek wygrywa z "Codziennikiem Feministycznym". Koniec sporu o "Papierowych feministów"

Jakub Dymek wygrywa z "Codziennikiem Feministycznym". Koniec sporu o "Papierowych feministów"

Duże zmiany na X. Ucieszą tych, którzy mieli dosyć platformy Muska

Duże zmiany na X. Ucieszą tych, którzy mieli dosyć platformy Muska