Legimi w minionym kwartale wypracowało 25,34 mln zł przychodów sprzedażowych, o 7,6 proc. mniej niż przed rokiem (27,44 mln). W ujęciu półrocznym wpływy zmalały rok do roku z 56,3 do 51,81 mln zł.
Firma w sprawozdaniu tłumaczy, że ten spadek to konsekwencja zmiany sposobu ujmowania przychodów ze sprzedaży voucherów i długoterminowych abonamentów przedpłaconych. Opisano, że integracja platformy Legimi z nowym systemem ERP, zazębiająca się z wdrożeniem obsługi KSeF, umożliwiła bardziej precyzyjne przypisywanie przychodów do okresów, w których usługi są faktycznie wykorzystywane.
"Kwoty dotyczące przyszłych okresów są ujmowane w rozliczeniach międzyokresowych przychodów i będą rozpoznawane sukcesywnie w następnych kwartałach, zgodnie z przyjętymi zasadami rachunkowości. Zmiana ta ma charakter porządkowy, powoduje przede wszystkim przesunięcie momentu rozpoznania części przychodów na kolejne okresy i jej znaczenie będzie maleć w kolejnych kwartałach" – wskazano.

– Zmiana sposobu ujęcia przychodów nie zmienia tego, ile zarabiamy, lecz to, kiedy przychód wykazujemy. Zmiana podejścia spowodowała obniżenie przychodów w II kwartale 2026 roku o ponad 0,4 mln zł, które wraz z całą pozostałą kwotą, zgromadzoną z dokonanych wcześniej przez użytkowników płatności za usługi przedpłacone i vouchery, czyli kwotą 1,8 mln zł, zostaną wykazane w późniejszych okresach. Zmiana ma charakter porządkowy, a jej znaczenie będzie malało – podkreślił w komunikacie Andrzej Tabaka, dyrektor finansowy Legimi.
Więcej na marketing i IT
Na działalność operacyjną firma w zeszłym kwartale przeznaczyła 27,95 mln zł, o 4,8 proc. więcej niż przed rokiem. Wydatki na usługi obce poszły w górę r/r z 23,15 do 24,18 mln, a na wynagrodzenia – z 1,87 do 1,97 mln.
Spółka podała, że zwiększyła nakłady na marketing, rozwój technologiczny i wdrożenie nowego systemu ERP. "Inwestycje te wspierają rozwój bazy użytkowników oraz infrastruktury technologicznej oferowanej dostawcom treści, poszerzenie oferty oraz poprawę efektywności procesów finansowych i operacyjnych" – podkreśliła. Zaznaczyła, że przeprowadziła integrację z nowym dystrybutorem książkowym (Dressler) w miejsce zakończonej współpracy po ataku hakerskim na OSDW Azymut.

– Drugi kwartał był okresem domykania projektów przygotowywanych od kilku kwartałów. Ich koszty ponieśliśmy teraz, a efekty będą pracowały na kolejne okresy – zapewnił szef Legimi Mikołaj Małaczyński. – Równolegle przebudowujemy bazę klientów – koncentrujemy się na użytkownikach o pozytywnych metrykach i odchodzimy od dotowania kohort nierentownych. Liczba użytkowników na koniec czerwca była zbliżona do stanu z końca marca, a miało to miejsce jeszcze przed "sezonem wakacyjnym" – dodał.
Legimi z 2,7 mln zł straty
Kwartalna rentowność Legimi na poziomie EBITDA poszła w dół z 1,67 mln zł zysku do 1,7 mln straty, na operacyjnym – z 757,9 tys. zysku do 2,79 mln straty, zaś w ujęciu netto – z 843,3 tys. zysku do 2,69 mln straty.
Dużo głębszą stratę netto, w wysokości 5,6 mln zł, firma zanotowała jedynie w czwartym kwartale 2024 roku, gdy po zastrzeżeniach co do oferowania książek w kanale bibliotecznym opłaciła faktury wskazane przez Platformę Dystrybucyjną Wydawnictw.

– Priorytetami pozostają wzrost bazy abonentów, zwiększanie atrakcyjności katalogu, rozwój nowych kanałów dystrybucji i monetyzacji treści oraz poprawa efektywności kosztowej. Wdrożone w II kwartale rozwiązania technologiczne i operacyjne tworzą podstawy do dalszego skalowania działalności – stwierdził Mikołaj Małaczyński.
W miniony piątek na koniec sesji za akcję Legimi płacono równo 30 zł, co dawało kapitalizację w wysokości 48,5 mln zł. Przez minione 12 miesięcy kurs spółki zmalał o 23 proc., ale w ciągu trzech lat poszedł w górę o 71 proc.
Walory firmy stanowiące 44,6 proc. kapitału i 35,59 proc. głosów na walnych zebraniach należą do Wirtualnej Polski Media.












