Leonardo DiCaprio nie pozwala mówić o swoim życiu prywatnym

Aktor Leonardo DiCaprio ma obsesję na punkcie swojego życia osobistego.

mniej / megafon.pl / zero
mniej / megafon.pl / zero
Udostępnij artykuł:

38-letni gwiazdor nie pozwala, aby jego partnerki życiowe wypowiadały się publicznie na temat ich związku. Ponoć rozstał się z Blake Lively ponieważ aktorka nie dotrzymała tej zasady i za bardzo dzieliła się swoim życiem osobistym z najbliższymi.

- Nie chce aby ludzie wiedzieli cokolwiek na temat jego życia, ani o projektach, w których bierze udział, ani o jego przyjaciołach, czy nawet o tym co lubi jeść - wyjaśnia osoba ze środowiska Leonardo DiCaprio. - Kiedy spotkał się z rodziną Lively jedna z jej sióstr wiedziała wcześniej, że nie lubi ketchupu i to go przestraszyło.

Obecną partnerką DiCaprio jest 23-letnia Erin Heatherton. Najwyraźniej nie przeszkadza jej małe dziwactwo aktora, ponieważ unika nawet wspólnych fotografii z innymi mężczyznami. - To pierwsza dziewczyna, która kompletnie akceptuje jego egocentryzm - dodaje znajomy DiCaprio.

Aktor ostatnio zagrał w trójwymiarowej wersji "Wielkiego Gatsby'ego".

mniej / megafon.pl / zero
Autor artykułu:
mniej / megafon.pl / zero
Author widget background

PRACA.WIRTUALNEMEDIA.PL

NAJNOWSZE WIADOMOŚCI

"Zwierzogród 2" pobił rekord. Żadna animacja z Hollywood wcześniej tyle nie zarobiła

"Zwierzogród 2" pobił rekord. Żadna animacja z Hollywood wcześniej tyle nie zarobiła

Odejście z nadzoru Answear.com

Odejście z nadzoru Answear.com

Więcej sklepów w Polsce. Pierwszy wzrost od prawie dwóch dekad

Więcej sklepów w Polsce. Pierwszy wzrost od prawie dwóch dekad

Poczta Polska chce być jak InPost i DHL. Kurierzy na umowach B2B

Poczta Polska chce być jak InPost i DHL. Kurierzy na umowach B2B

Reklamodawcy kontra Polsat. "Jesteśmy karani za to, że chcemy kupić samą telewizję"

Reklamodawcy kontra Polsat. "Jesteśmy karani za to, że chcemy kupić samą telewizję"

Zwolnienia w Agorze. Szefowa "Solidarności": czy zarząd też coś sobie okroi?

Zwolnienia w Agorze. Szefowa "Solidarności": czy zarząd też coś sobie okroi?