Lighthouse wprowadza narzędzie oparte na AI

Agencja Lighthouse wprowadziła na rynek aplikację Arganda, stworzoną we współpracy z firmą Finture. Wykorzystuje ona sztuczną inteligencję do analizy i zarządzania ryzykiem wizerunkowym. – To może być rewolucja. Dotąd wiedza o zarządzaniu kryzysami była domeną wąskiego grona ekspertów – mówi Jarosław Bańda, partner w Lighthouse.

Patryk Pallus
Patryk Pallus
Udostępnij artykuł:
Lighthouse wprowadza narzędzie oparte na AI
Arganda w ofercie agencji Lighthouse

Arganda powstała z potrzeby, którą zespół Jarosława Bańdy dostrzegł podczas pracy z jednym z klientów. Była to duża międzynarodowa marka, posiadająca ponad 10 milionów klientów, działająca w modelach B2B i B2C.

Podczas spotkania usłyszeliśmy, że osoba odpowiedzialna za PR dostaje codziennie 600 powiadomień o wzmiankach o firmie. Żeby to wszystko przejrzeć i wychwycić te potencjalnie ryzykowne, potrzebny byłby trzyosobowy zespół na pełen etat. Wtedy zapaliła nam się czerwona lampka – wspomina Jarosław Bańda, partner zarządzający w Lighthouse.

To doświadczenie stało się impulsem do stworzenia narzędzia, które – jak mówi Bańda – "oddziela ziarno od plew". Arganda ma nie tylko wychwytywać potencjalnie kryzysowe treści w sieci, ale także podpowiadać użytkownikowi, jak na nie zareagować.

Na pierwszy rzut oka Arganda może przypominać system monitoringu mediów. Bańda podkreśla jednak, że to zupełnie inna kategoria.

– Monitoring to jak sieć rybacka: wyciągasz wszystko, co wpada w oczka – duże ryby, małe ryby, groźne i pożyteczne. Arganda to sonar, który pokazuje, które z tych ryb mogą cię ugryźć – i mówi, co zrobić, żeby nie odgryzły ręki – tłumaczy.

Aplikacja analizuje dane z internetu i mediów w czasie rzeczywistym, przez całą na dobę, dostarczając użytkownikom sprofilowanych alertów i rekomendacji działań. Informacje przekazywane są mailowo i przez komunikator, w przystępnej formie.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA
OLYMPUS DIGITAL CAMERA © Materiały prasowe | Lighthouse

Arganda uczy się, jak działa organizacja

Lighthouse stworzył Argandę we współpracy z firmą Finture, wyspecjalizowaną w rozwiązaniach software’owych dla branży finansowej. – Zależało nam, by narzędzie było nie tylko skuteczne, ale i wygodne w użyciu. Finture wniosło tu duże doświadczenie w projektowaniu UX – mówi Bańda.

Zanim Arganda zacznie działać w pełni, musi "poznać" organizację, dla której pracuje. Proces implementacji obejmuje etap kalibracji, czyli zasilenia systemu danymi o profilu komunikacji, strukturze ryzyk i priorytetach klienta. Po miesiącu działania przeprowadzany jest tzw. test zgodności, który pozwala ocenić trafność alertów i rekomendacji.

– To nie są generyczne komunikaty wygenerowane przez AI. System naprawdę uczy się organizacji, by jego podpowiedzi miały sens w jej konkretnym kontekście biznesowym – zaznacza Bańda.

Rewolucja w zarządzaniu ryzykiem reputacyjnym

Twórcy Argandy dostrzegają w narzędziu potencjał do "zdemokratyzowania" zarządzania kryzysowego.

– To może być rewolucja. Dotąd wiedza o zarządzaniu kryzysami była domeną wąskiego grona ekspertów. Dzięki Argandzie nawet mniejsze firmy mogą skutecznie zarządzać ryzykiem komunikacyjnym, nie mając wielkich budżetów ani wyspecjalizowanych zespołów – podkreśla Bańda.

Arganda działa w modelu subskrypcyjnym - miesięczny koszt w sześciomiesięcznym pakiecie wynosi ok. 4500 zł. Celem Lighthousea jest, by aplikacja była dostępna również dla mniejszych podmiotów, które nie mogą pozwolić sobie na stałą współpracę z agencją PR. – Chcemy zrobić z tego produkt masowy. Zobaczymy, jak rynek zareaguje – mówi Bańda.

Obecnie z wersji demo Argandy korzysta kilkanaście firm, głównie klientów Lighthouse'a. Agencja liczy, że do końca pierwszego kwartału 2026 r. narzędzie będzie regularnie subskrybowało 15–20 podmiotów.

Ile kosztował projekt? – Na pewno mówimy o inwestycji rzędu stu tysięcy plus. Liczymy, że po sześciu miesiącach osiągniemy break even – zapewnia Bańda.

W planach jest rozwój funkcji predykcyjnych. Chodzi o to, by system potrafił prognozować możliwe źródła kryzysów, zanim jeszcze pojawią się w przestrzeni publicznej. Lighthouse pracuje także nad modułem do analizy trendów i narracji w sieci, który pozwoli firmom planować działania komunikacyjne na podstawie nastrojów i tematów obecnych w internecie.

– Arganda nie zastąpi ekspertów w dużych kryzysach, ale w codziennej pracy PR-owca może być realnym wsparciem. To krok w stronę inteligentnego, prewencyjnego PR-u – podsumowuje Jarosław Bańda.

PRACA.WIRTUALNEMEDIA.PL

NAJNOWSZE WIADOMOŚCI

Republika sprzedaje reklamy bez pośredników. Najdroższe za ponad 10 tys. zł

Republika sprzedaje reklamy bez pośredników. Najdroższe za ponad 10 tys. zł

KRRiT żąda wyjaśnień. Chodzi o zmiany w kanale TVP

KRRiT żąda wyjaśnień. Chodzi o zmiany w kanale TVP

Nowa redaktor naczelna Energetyka24. Zastąpi Jakuba Wiecha

Nowa redaktor naczelna Energetyka24. Zastąpi Jakuba Wiecha

"Must Be The Music" od trzech tygodni na antenie. Znamy widownię

"Must Be The Music" od trzech tygodni na antenie. Znamy widownię

Egipt dla aktywnych – polecane wycieczki i sportowe atrakcje
Materiał reklamowy

Egipt dla aktywnych – polecane wycieczki i sportowe atrakcje

Big techy winne w głośnym procesie wytoczonym przez nastolatkę

Big techy winne w głośnym procesie wytoczonym przez nastolatkę