Alan Ritchson zagra w serialu "Jack Reacher"

Alan Ritchson wystąpi w tytułowej roli w serialu "Jack Reacher". Produkcja powstaje dla platformy Amazon Prime Video.

pap / bcz
pap / bcz
Udostępnij artykuł:

Produkcja powstaje dla platformy Amazon Prime Video. Za kandydaturą Alana Ritchsona, który wcześniej zagrał m.in. w filmie "Igrzyska śmierci: W pierścieniu ognia" oraz serialach "Blue Mountain State" i "Titans", przemawiały nie tylko umiejętności aktorskie, ale również warunki fizyczne. Wszak Jack Reacher, jakiego znamy z bestsellerowych powieści Lee Childa, to mężczyzna o "słusznej" posturze - ma 195 cm wzrostu i około 100 kg wagi.

To dobra wiadomość dla fanów tej postaci, którzy mogli czuć się niezadowoleni wcześniejszym obsadzeniem Toma Cruise'a w roli emerytowanego majora żandarmerii wojskowej amerykańskiej armii - w obrazach "Jack Reacher: Jednym strzałem" (2012) i "Jack Reacher: Nigdy nie wracaj" (2016).

Pierwszy sezon cyklu będzie oparty na książce otwierającej serię Lee Childa, a był to "Poziom śmierci" z 1997 roku. Scenarzystą, showrunnerem i producentem wykonawczym został Nick Santora ("Skazany na śmierć", "Breakout Kings", "Skorpion").

 

 

Author widget background

PRACA.WIRTUALNEMEDIA.PL

NAJNOWSZE WIADOMOŚCI

Wirtualna Polska z nowymi programami na YouTube. Dołącza współtwórca podcastu "Dwie Lewe Ręce"

Wirtualna Polska z nowymi programami na YouTube. Dołącza współtwórca podcastu "Dwie Lewe Ręce"

Karnowski kontra były rzecznik PiS. W tle e-papierosy i Rosja

Karnowski kontra były rzecznik PiS. W tle e-papierosy i Rosja

Jet Line i Warexpo pokazują na nośnikach fotografie z Buczy

Jet Line i Warexpo pokazują na nośnikach fotografie z Buczy

"Gazeta Wyborcza" stanowczo reaguje na hejt wobec Natalii Waloch

"Gazeta Wyborcza" stanowczo reaguje na hejt wobec Natalii Waloch

ORLEN i Muzeum Marii Skłodowskiej-Curie będą wspólnie popularyzować naukę
Materiał reklamowy

ORLEN i Muzeum Marii Skłodowskiej-Curie będą wspólnie popularyzować naukę

W tym kraju mówią "dość" niepomijalnym reklamom na YouTube

W tym kraju mówią "dość" niepomijalnym reklamom na YouTube