Apel do ministra sprawiedliwości. Chcą wznowienia śledztwa ws. zabójstwa dziennikarza

Prezydium Rady Polskich Mediów zwróciło się do ministra sprawiedliwości i prokuratora generalnego Adama Bodnara o ponowne podjęcie śledztwa dotyczącego jednego z wątków dotyczących zabójstwa Jarosława Ziętary. Ziętara zginął w 1992 roku, na początku br. w procesie ws. innego wątki sprawy uniewinniony został Aleksander Gawronik.

tw
tw
Udostępnij artykuł:
Apel do ministra sprawiedliwości. Chcą wznowienia śledztwa ws. zabójstwa dziennikarza

W stanowisku skierowanym do Adama Bodnara prezydium Rady Polskich Mediów zwraca się o podjęcie umorzonego w 2019 roku śledztwa dotyczącego udziału w porwaniu i zabójstwie Jarosława Ziętary osób, których nie oskarżono w pozostałych wątkach.

- W szczególności - o objęcie śledztwem także osób, o których mówili wielokrotnie świadkowie w trakcie procesów - zaznaczono.

- Wnosimy przy tym o wystąpienie do służb specjalnych o udostępnienie prokuraturze archiwalnych akt spraw prowadzonych w latach 1991-1992 przez Urząd Ochrony Państwa wobec osób i firm, których dotyczyło dziennikarskie śledztwo Ziętary i z powodu którego został zamordowany. Akta te mogą być ważne w postępowaniu prokuratorskim - wyliczono.

Aleksander Gawronik uniewinniony

Prokuratura oskarżyła Gawronika (zgodził się na publikację pełnego nazwiska) o to, iż "chcąc, aby inne osoby dokonały porwania, pozbawienia wolności, a następnie zabójstwa Jarosława Ziętary, w związku z jego zawodowym zainteresowaniem i planowanymi publikacjami dotyczącymi tzw. szarej strefy gospodarczej, nakłaniał do tego ustalonych pracowników ochrony firmy Elektromis, w szczególności w ten sposób, że podczas prowadzonej z nimi rozmowy, dotyczącej wpływu na postawę Jarosława Ziętary, stwierdził: on ma być skutecznie zlikwidowany".

Proces Gawronika toczył się przed poznańskim sądem okręgowym od stycznia 2016 roku. W lutym 2022 roku sąd nieprawomocnie uniewinnił byłego senatora. Proces apelacyjny ruszył pod koniec czerwca ub. roku.

Prezydium Rady Polskich Mediów w oświadczeniu chwali Adama Bodnara za skierowanie do Sądu Najwyższego kasacji od wyroku uniewinniającego Aleksandra Gawronika. - W ślad za tym polskie państwo powinno podjąć także wszelkie inne działania pozwalające ujawnić wszystkich odpowiedzialnych za zabójstwo dziennikarza i pociągnąć ich do odpowiedzialności karnej. Do przedawnienia tej zbrodni pozostało już tylko 8 lat - przypominają władze organizacji.

- W państwie prawa nie może być zgody na brak kary za zbrodnię. Szczególnie za zbrodnię, która w swojej istocie jest zamachem na podstawy demokratycznego państwa. Zabójstwo dziennikarza, by uniemożliwić mu publikację materiałów, jest najbardziej drastyczną formą cenzury - podkreślają.

Jarosław Ziętara zginął w 1992 r.

Jarosław Ziętara urodził się w Bydgoszczy w 1968 r. Był absolwentem Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu. Pracował najpierw w radiu akademickim, później współpracował m.in. z "Gazetą Wyborczą", "Kurierem Codziennym", tygodnikiem "Wprost" i z "Gazetą Poznańską".

Ostatni raz widziano go 1 września 1992 r. Rano wyszedł z domu do pracy, ale nigdy nie dotarł do redakcji "Gazety Poznańskiej". W 1999 r. został uznany za zmarłego. Ciała dziennikarza do dziś nie odnaleziono.

NAJNOWSZE WIADOMOŚCI

"Ukończyłem 15 lat". Nowa funkcja mObywatela ma ograniczyć dzieciom dostęp do social mediów

"Ukończyłem 15 lat". Nowa funkcja mObywatela ma ograniczyć dzieciom dostęp do social mediów

Wydawcy o nowych dotacjach od ministerstwa. Chcą wsparcia dla całej prasy

Wydawcy o nowych dotacjach od ministerstwa. Chcą wsparcia dla całej prasy

"Polska. Co dalej?" w TVP Info rusza poza Warszawę

"Polska. Co dalej?" w TVP Info rusza poza Warszawę

Republika na nowo prosi o wpłaty. Sakiewicz: zmowa na rynku reklam

Republika na nowo prosi o wpłaty. Sakiewicz: zmowa na rynku reklam

Grok pod lupą Komisji Europejskiej. Platforma X współpracuje

Grok pod lupą Komisji Europejskiej. Platforma X współpracuje

Prezes Kanału Sportowego: Formuła gadających głów na YouTube się wyczerpuje

Prezes Kanału Sportowego: Formuła gadających głów na YouTube się wyczerpuje