Łatwiej namierzą dzwoniących na 112

Operatorzy sieci komórkowych oraz przedstawiciele MinisterstwaSpraw Wewnętrznych i Administracji podpisali porozumienie w sprawienumeru alarmowego 112.

Udostępnij artykuł:

Dzięki niemu dyspozytorzy nie będą mieli problemu zezlokalizowaniem osób dzwoniących z prośbą o pomoc. Obecnie wprzypadku wątpliwości dyspozytor musi zwrócić się do operatorasieci komórkowej z prośbą o zlokalizowanie dzwoniącego.

Dyrektor departamentu infrastruktury teleinformatycznej MSWIAPiotr Durbajło zaznacza, że obecnie konieczność kontaktutelefonicznego pomiędzy służbami ratowniczymi a operatorami siecikomórkowych, w celu zlokalizowania dzwoniących, sprawia wieleproblemów. W nowym systemie dyspozytor będzie korzystał zespecjalnie zabezpieczonej strony internetowej, na której znajdą sięwspółrzędne osoby dzwoniącej oraz przybliżona wizualizacja terenu.System zostanie uruchomiony w pierwszym półroczu tego roku i narazie obejmie numer 112. Po roku 2010 planowane jest jegorozszerzenie o pozostałe numery alarmowe.

Numer 112 jest ogólnoeuropejskim telefonem alarmowym. Zgodnie zunijną dyrektywą, powinien być dostępny zarówno w sieciachkomórkowych jak i stacjonarnych.

PRACA.WIRTUALNEMEDIA.PL

NAJNOWSZE WIADOMOŚCI

Eksperci krytykują prezydenta. Za weto do przepisów ws. treści w internecie

Eksperci krytykują prezydenta. Za weto do przepisów ws. treści w internecie

Ile dla Google są warte treści wydawców z Polski? Nowe dane

Ile dla Google są warte treści wydawców z Polski? Nowe dane

Dział sportowy "Wyborczej" połączony ze Sport.pl. Niebawem subskrypcje

Dział sportowy "Wyborczej" połączony ze Sport.pl. Niebawem subskrypcje

Nowy serial TVN w porze największych show stacji. Jest data premiery "Młodych glin"

Nowy serial TVN w porze największych show stacji. Jest data premiery "Młodych glin"

Wiosna w Polsacie bez "Randki w ciemno"

Wiosna w Polsacie bez "Randki w ciemno"

Dlatego partie karmią wyborców strachem i złością. IMM: Liczby jasno to pokazują

Dlatego partie karmią wyborców strachem i złością. IMM: Liczby jasno to pokazują