Narodowe Centrum Kultury wspiera przedsięwzięcia prawicowych dziennikarzy. „Niecałe trzy procent budżetu”

Narodowe Centrum Kultury dotuje dużymi kwotami przedsięwzięcia prawicowych dziennikarzy - podał serwis Oko.press. - To jest tekst „pod tezę”, na różne formy współpracy z prawicowymi dziennikarzami wydajemy niecałe trzy procent celowego budżetu - mówi dla Wirtualnemedia.pl Michał Laszczkowski, rzecznik prasowy NCK.

jk
jk
Udostępnij artykuł:
Narodowe Centrum Kultury wspiera przedsięwzięcia prawicowych dziennikarzy. „Niecałe trzy procent budżetu”
fot. Shutterstock.com

Bianka Mikołajewska napisała na Oko.press artykuł pod tytułem „Państwo płaci „niepokornym” za kulturę. Wiemy ile”. Przytacza w nim kwoty i nazwy organizacji.

I tak na przykład Fundacja Jana Pietrzaka „Towarzystwo Patriotyczne” dostała w 2016 roku 410 tys. zł. Z tą fundacją związany jest też publicysta Rafał Ziemkiewicz. Te pieniądze miały być przeznaczone na festyn w rocznicę uchwalenia Konstytucji 3 Maja, koncert „Zwycięstwo 1920” w rocznicę Bitwy Warszawskiej i na koncert z okazji Święta Niepodległości.

Powiązane z Tomaszem Sakiewiczem spółka Niezależne Wydawnictwo Polskie i Fundacja Niezależne Media dostały łącznie 370 tys. zł. Te środki zostały przeznaczone m.in. na festyn rodzinny „Vivat Maj, 3 Maj” oraz imprezę „Nam twierdzą będzie każdy próg” w rocznicę Bitwy Warszawskiej 1920 roku.

Radio Wnet, którego prezesem i głównym udziałowcem jest Krzysztof Skowroński, zainkasowało 107 tysięcy (na 11 audycji poświęconych historii świętych oraz 10 programów poświęconych 1050 Rocznicy Chrztu Polski), a Fratria, której udziałowcem jest m.in. Jacek Karnowski - 78 tys. zł na publikacje, związane z rocznicą odzyskania niepodległości oraz reklamę konkursu na scenariusz filmu fabularnego o historii Polski.

Powiązana z o. Tadeuszem Rydzykiem Fundacja Lux Veritatis miała dostać z NCK 71 tys. zł. na produkcję programu „Chrzest moja nadzieja”, a firma Cezarego Gmyza 10 tys. zł. w ramach współpracy przy produkcji filmu dokumentalnego o prymasie kard. Stefanie Wyszyńskim.

Michał Laszczkowski, rzecznik prasowy Narodowego Centrum Kultury, odpiera zarzuty i mówi, że tekst jest pisany „pod tezę”. - Jesteśmy centrum kultury, współpracujemy z różnymi firmami. Udostępniliśmy pani Biance Mikołajewskiej kilka tysięcy umów, które to potwierdzały, lecz ona spośród nich wybrała i opisała zaledwie kilkanaście, stanowiące nieznaczny procent wszystkich. Tam jest kompletne pomieszanie z poplątaniem: autorka myli zamawianie audycji i wspólne organizowanie przedsięwzięć z dofinansowywaniem. Zresztą: pieniądze, o których mowa w tekście, stanowią zaledwie trzy procent naszego budżetu na działalność merytoryczną - komentuje dla Wirtualnemedia.pl rzecznik NCK.

PRACA.WIRTUALNEMEDIA.PL

NAJNOWSZE WIADOMOŚCI

Wakacje sposobem na realizację noworocznych postanowień? Nowa kampania Rainbow

Wakacje sposobem na realizację noworocznych postanowień? Nowa kampania Rainbow

Enyo Agency z działem Influencer Relations

Enyo Agency z działem Influencer Relations

Film "Norymberga" trafi do VOD. Udostępni go tylko jedna platforma

Film "Norymberga" trafi do VOD. Udostępni go tylko jedna platforma

Żabka ma już ponad 12 tys. sklepów. Pogoda nie ochłodziła sprzedaży

Żabka ma już ponad 12 tys. sklepów. Pogoda nie ochłodziła sprzedaży

Ile kosztuje chaos w danych? Odzyskaj uciekającą marżę dzięki innowacjom Microsoft
Materiał reklamowy

Ile kosztuje chaos w danych? Odzyskaj uciekającą marżę dzięki innowacjom Microsoft

Paramount pozywa Warner Bros. Discovery. Chce ujawnienia szczegółów umowy z Netfliksem

Paramount pozywa Warner Bros. Discovery. Chce ujawnienia szczegółów umowy z Netfliksem