„Uważam Rze”: tekst w „Pressie” to skandal poniżej standardów

Redakcja „Uważam Rze” protestuje w „Rzeczospolitej” przeciwko tekstowi o tym tygodniku zamieszczonym przez miesięcznik „Press”. Dziennikarze „Uważam Rze” oceniają, że autor artykułu celowo przedstawił tytuł w negatywnym świetle.

Tomasz Wojtas
Tomasz Wojtas
Udostępnij artykuł:

Redakcja „Uważam Rze” w liście opublikowanym w „Rzeczospolitej” określa tekst Mariusza Kowalczyka o tym tygodniku - zamieszczony w branżowym magazynie „Press” - jako skandaliczny. Zdaniem redaktorów „Uważam Rze” Kowalczyk szczególnie mocno przekroczył standardy dziennikarskie, kiedy reklamodawców - także potencjalnych - promujących się w tygodniku pytał, czy nie przeszkadza im „wizerunek upolitycznionej i skrajnej w opiniach gazety”.

„Trudno nie odnieść wrażenia, że ma to charakter brutalnej próby nacisku, uniemożliwienia popularnemu i cieszącemu się dużym prestiżem tytułowi odniesienia sukcesu także na rynku reklamowym” - czytamy w liście. „To kolejny dowód, że rzekomo branżowe i poświęcone sprawom mediów pismo w rzeczywistości bierze udział w politycznej wojnie. Zamiast wspierać pluralizm mediów, angażuje się w osaczanie i niszczenie nielicznych już tytułów niezależnych” - oceniają dziennikarze „Uważam Rze”.

Autorzy listu ironicznie podkreślają, że ich pismo nie jest bardziej upolitycznione niż inne tygodniki opinii. „’Press’ często twierdzi, że walczy o standardy w mediach. Pytanie, o jakie tym razem zawalczył, pozostawiamy czytelnikom” - kończą swój tekst redaktorzy „Uważam Rze”.

Pod listem oprócz redaktorów i publicystów związanych z tym tygodnikiem, m.in. Jacka i Michała Karnowskich, Rafała Ziemkiewicza, Piotra Semki i Piotra Zaremby, podpisało się kilku dziennikarzy ze środowiska prawicowego, m.in. Jan Pospieszalski, Joanna Lichocka, Tomasz Terlikowski, Krzysztof Kłopotowski i Tomasz Sakiewicz. Wśród sygnatariuszy listu nie ma natomiast Pawła Lisieckiego, redaktora naczelnego „Uważam Rze”.

Mariusz Kowalczyk w rozmowie z Wirtualnemedia.pl nie ukrywa zaskoczenia protestem dotyczącym jego tekstu o „Uważam Rze”. - Koledzy powinni nam raczej podziękować. Jako jedyne medium  opisaliśmy ich sukces, ale też dylematy, przed którymi pismo musi stanąć, chcąc utrzymać tak wysoką sprzedaż - podkreśla. - Cytowane przeze mnie wypowiedzi największych reklamodawców, którzy otwarcie przyznają, że uzasadnione jest reklamowanie się w „Uważam Rze”, naprawdę trudno uznać za atak na to pismo. Żałuję więc, że koledzy po prostu nie przeczytali mojego tekstu - mówi dziennikarz „Press”. - A sam ubolewam nad tym, że artykuł w dniu ukazania się był już nieaktualny, gdyż właśnie wtedy dowiedzieliśmy się, że Grzegorz Hajdarowicz kupił udziały w Presspublice. Teraz mają o wiele większe problemy niż te, które ja zakładałem, analizując pozycję pisma na rynku - konkluduje Kowalczyk.

PRACA.WIRTUALNEMEDIA.PL

NAJNOWSZE WIADOMOŚCI

"Chwilówka" i leasing zwrotny za lodówkę. Bocian Finanse musi zapłacić miliony kary

"Chwilówka" i leasing zwrotny za lodówkę. Bocian Finanse musi zapłacić miliony kary

Short TV zastąpi odpowiednik kanału naziemnego, który stracił koncesję

Short TV zastąpi odpowiednik kanału naziemnego, który stracił koncesję

Kolejna nominacja w Agorze. Milena Jażdżewska pokieruje połączonym zespołem SEO Gazeta.pl i Wyborcza.pl

Kolejna nominacja w Agorze. Milena Jażdżewska pokieruje połączonym zespołem SEO Gazeta.pl i Wyborcza.pl

Kolejny kraj w Europie chce ograniczać social media dzieciom

Kolejny kraj w Europie chce ograniczać social media dzieciom

Widzowie czekali na polskie bajki
Materiał reklamowy

Widzowie czekali na polskie bajki

Influencer Marcin Kruszewski promuje nowy tablet Huawei

Influencer Marcin Kruszewski promuje nowy tablet Huawei