Zdolność kredytowa Polaków w złotych w górę, w euro w dół

Zainteresowani kredytami mieszkaniowymi przyzwyczaili się w ostatnich miesiącach, że winda zdolności kredytowej jeździ już tylko w górę. Niestety sytuacja się zmienia.

masz
masz
Udostępnij artykuł:

Gdy biorący kredyty złotowe mogą wjeżdżać na coraz wyższe piętra, to już zadłużający się w euro muszą godzić się z jazdą na niższe poziomy. Narasta ostrożność części banków w sprzedaży kredytów w unijnej walucie – wynika z danych zebranych przez Open Finance.

Gdy w lipcu modelowa trzyosobowa rodzina z dochodami netto 6 tys. zł zaciągająca kredyt na 30 lat, na 90 proc. wartości nieruchomości i bez dodatkowych obciążeń kredytowych mogła średnio pożyczyć w złotych 556 tys. teraz dostanie niemal 20 tys. zł więcej, bo blisko 576 tys. zł – wynika z danych zebranych wśród 26 banków. Jeśli jednak nasza modelowa rodzina byłaby zainteresowana zadłużeniem się w euro to jej możliwości w ciągu trzech miesięcy zmalały. Średnia wartość maksymalnego kredytu stopniała z niecałych 408 do 400 tys. zł.

Banki same ograniczają kredyty w euro

Widać, że zawierucha wokół kredytów walutowych wywołana przez Komisję Nadzoru Finansowego odbija coraz głębsze piętno na rynku kredytowym. Choć nie ma jeszcze konkretnego zakazu czy też nowych ograniczeń w kredytowaniu w walutach, część banków coraz mocniej ogranicza się w tym zakresie sama. Nowa polityka banków ogranicza dostęp do kredytów przede wszystkim osobom mniej zamożnym. Najlepszym przykładem takich działań jest oferta kredytów w euro Nordea Banku, gdzie na takie finansowanie może liczyć trzyosobowa rodzina z dochodami wynoszącymi co najmniej 10 tys. zł. Nasza rodzina z 6 tys. zł na rękę nic więc w Nordei nie wskóra. Podobnie jak w Lukas Banku, który kredyty walutowe wprowadził do oferty dwa tygodnie temu. Lukas Bank pożyczy jednak w euro tylko singlowi z dochodem netto min. 5 tys. zł lub rodzinie z dochodami przynajmniej 7 tys. zł.    Złoty patrzy coraz bardziej z góry

Rosnąca hojność banków w kredytowaniu klientów w złotych i bardziej rygorystyczne liczenie zdolności kredytowej w euro sprawia, że różnica w maksymalnej kwocie kredytu, jaką ten sam klient może zdobyć w złotych i w euro, powiększa się. Gdy jeszcze w lipcu różnica pomiędzy średnią na rynku kwotą kredytu złotowego i w euro wynosiła niecałe 27 proc., to już w październiku złoty ma przewagę 30 proc. A nie da się ukryć, że zdolność kredytowa bardzo często jest jednym z bardziej istotnych elementów wyboru oferty, obok warunków cenowych kredytu.  

Max. zdolność kredytowa trzyosobowej rodziny zadłużającej się w PLN

na 90 proc. wartości nieruchomości na 30 lat z wpływami 6 tys. zł

 

Źródło: banki

Rekomendacja T nie taka straszna dla zdolności kredytowej

Pocieszający jest jednak fakt, że mocno negatywnie nie powinno wpłynąć na możliwości kredytowe zbliżające się wielkimi krokami wdrożenie kolejnych zasad Rekomendacji T – dotyczące właśnie zdolności kredytowej klientów. Zgodnie z zasadami, które wejdą w życie pod koniec grudnia, obciążenia kredytowe rodziny lub osoby z dochodami w wysokości średniej krajowej płacy czy też niższej – nie mogą przekroczyć połowy osiąganych wpływów. Z kolei dla osoby, która zarabia więcej niż średnia krajowa, obciążenia ratami kredytowymi mogą wynosić do 65 proc. dochodów. W naszym przypadku, gdy rodzina ma 6 tys. zł wpływów, mogłaby w myśl Rekomendacji T przeznaczać na obsługę kredytów 3,9 tys. zł miesięcznie. Przy oprocentowaniu hipotecznych kredytów złotowych w wysokości 5,85 proc.(3,85 proc. plus marża 2 pkt proc.) daje to 30 letni kredyt na ponad 661 tys. zł. Jak widać w zestawieniu żaden z banków nie skredytowałby naszej rodziny na taką skalę. Największe możliwe do uzyskania kwoty między 629 a 606 tys. zł, z ratami w wysokości od 3711 do 3575 zł dają: Polbank EFG, Bank Pocztowy i Millennium. Niewiele poniżej 600 tys. zł można też uzyskać w Aliorze, BOŚ i Getin Noble Bank.

Jeśli jednak bank uzna, że rodzina może przeznaczać na raty najwyżej połowę wynagrodzenia (bo na utrzymaniu są trzy osoby), sytuacja nie przedstawia się już tak różowo. W naszym przypadku raty mogą pochłonąć najwyżej 3 tys. zł i rodzinie udałoby się pożyczyć już nie ponad 660 tys. zł lecz najwyżej 510 tys. zł. W takim wypadku, dziś aż 11 banków przekracza ten limit i pożycza więcej niż 510 tys. zł. Mniej niż pół miliona już dziś pożyczy jednak większość banków, bo 15 z ankietowanych 26.

W przypadku euro, rodzina z dochodami netto 6 tys. zł i 10-proc. wkładem własnym, może zadłużyć się nie w 26, ale jedynie w dziesięciu bankach. Ponad 500 tys. zł w euro nasi klienci mogą pożyczyć w Polbanku EFG i BOŚ, a ponad 400 tys. zł w Aliorze, DB PBC i PKO BP. Z tego grona jedynie DB PBC mocno zwiększył możliwości kredytowe mniej zamożnych osób w euro, bo aż o 15 proc. (60 tys. zł), podskoczyła też zdolność kredytowa w Aliorze o 6 proc. (27 tys. zł), w pozostałych przypadkach zmiany są kosmetyczne lub widać ogromne spadki. Mocno zdolność kredytową w euro ściął Raiffeisen Bank, aż o 120 tys. zł (26 proc.) i BOŚ o ponad 50 tys. zł. (10 proc.) i to głownie ograniczenia w tych bankach sprawiły, że średnia wartość kredytu w euro obniżyła się.

Halina Kochalska, Open Finance

Author widget background

PRACA.WIRTUALNEMEDIA.PL

NAJNOWSZE WIADOMOŚCI

Nowy właściciel "Rzeczpospolitej" odchudza spółkę zależną. W zarządzie tylko prezes

Nowy właściciel "Rzeczpospolitej" odchudza spółkę zależną. W zarządzie tylko prezes

Ma być bezpieczniej w polskiej cyberprzestrzeni. Prezydent podpisał ustawę

Ma być bezpieczniej w polskiej cyberprzestrzeni. Prezydent podpisał ustawę

Relacjonowała igrzyska pod wpływem alkoholu. Reporterka przeprasza

Relacjonowała igrzyska pod wpływem alkoholu. Reporterka przeprasza

Dodatkowa transmisja NBA w TVP. Możliwy debiut Polaka

Dodatkowa transmisja NBA w TVP. Możliwy debiut Polaka

Widzowie czekali na polskie bajki
Materiał reklamowy

Widzowie czekali na polskie bajki

Ruszył konkurs "Melchiory 2026". To nagroda Polskiego Radia

Ruszył konkurs "Melchiory 2026". To nagroda Polskiego Radia