Gazeta.pl pozywa nadawcę wPolsce24 za atak na jej dziennikarza

Gazeta.pl (Agora) poinformowała, że zdecydowała się pozwać spółkę Fratria, nadawcę telewizji wPolsce24, za materiał o jej dziennikarzu Grzegorzu Wysockim. Stacja braci Karnowskich twierdziła, że Wysocki miał w Krakowie rozwieszać ulotkę krytykującą Karola Nawrockiego.

Dominik Senkowski
Dominik Senkowski
Udostępnij artykuł:
Gazeta.pl pozywa nadawcę wPolsce24 za atak na jej dziennikarza
fot. screen wPolsce24

Kilka dni temu informowaliśmy, że telewizja wPolsce24 oskarżyła dziennikarza portalu Gazeta.pl Grzegorza Wysockiego o rozwieszanie ulotek krytycznych wobec Karola Nawrockiego. Dziennikarz zauważył, że stacja pomyliła go z inną osobą. 

Wysocki w rozmowie z nami przyznał, że rozważa kroki prawne i rozmawia z prawnikami. W czwartek portal Gazeta.pl poinformował, że pozywa spółkę Fratria, nadawcę wPolsce24.

– Gazeta.pl nie pozwala na atakowanie naszych dziennikarzy i szarganie dobrego imienia redakcji. Dlatego zdecydowaliśmy się na wystąpienie na drogę prawną po materiale, w którym skandalicznie zaatakowano Grzegorza Wysockiego, a całej redakcji zarzucono manipulację – czytamy w artykule.

Redakcja wPolsce24 nie skontaktowała się z dziennikarzem, by potwierdzić, czy to on jest osobą z nagrania. Jako Wirtualnemedia.pl także próbowaliśmy o sprawę zapytać Jacka Karnowskiego oraz Michała Adamczyka, ale nie otrzymaliśmy odpowiedzi.

Pozew za materiał na antenie wPolsce24

W ostatni piątek telewizja wPolsce24 przekonywała widzów, że ma nagranie, na którym widać, jak Grzegorz Wysocki wywiesił na krakowskim Uniwersytecie Komisji Edukacji Narodowej ulotkę krytyczną wobec Karola Nawrockiego. Na nagraniu pokazano łysego mężczyznę z brodą i w okularach. Nie widać dokładnie twarzy. Na ulotce zaś był napis: "Kupię mieszkanie. Oferuję opiekę i dozgonną wdzięczność. Telefon”. Miało to być nawiązanie do afery z mieszkaniem Nawrockiego.

W studiu goście krytykowali dziennikarza. Pojawił się także pasek "Manipulacja Gazeta.pl na uniwersytecie w Krakowie". 

– Powiązanie Grzegorza i naszej redakcji z pokazanym przez wPolsce24 nagraniem z monitoringu jest wyssane z palca. Nasz dziennikarz nie jest osobą na nagraniu. Mieszka w zupełnie innym miejscu Polski, a w Krakowie nie był od miesięcy. Podobnie absurdalne jest zarzucanie redakcji Gazeta.pl, że posuwa się do manipulacji i agitacji wyborczej. Dlatego zdecydowaliśmy się wystąpić na drogę prawną. Będziemy się domagać od nadawcy telewizji wPolsce24 adekwatnych przeprosin i zapłaty na cel społeczny – dodano.

Grzegorz Wysocki w poście na Facebooku nie ukrywał żalu do redakcji wPolsce24. – Całe zawodowe życie próbujesz być uczciwym i rzetelnym dziennikarzem, a potem nagle któregoś dnia z nieba spada ci na głowę takie, za przeproszeniem, g*wno. Jest mi naprawdę przykro i źle, i na pewno nie zostawię tej sprawy bez reakcji, bo chodzi tu o próbę zniszczenia wszystkiego, na co naprawdę ciężko pracuję od wielu lat.  

PRACA.WIRTUALNEMEDIA.PL

NAJNOWSZE WIADOMOŚCI

Ten serial to już globalny fenomen. Wiemy, kiedy HBO Max pokaże go w Polsce

Ten serial to już globalny fenomen. Wiemy, kiedy HBO Max pokaże go w Polsce

Radio ZET znalazło następczynię Agnieszki Kołodziejskiej. Pracowała m.in. w RMF FM

Radio ZET znalazło następczynię Agnieszki Kołodziejskiej. Pracowała m.in. w RMF FM

Maciej Boguszewski w firmie InPost. Wcześniej odpowiadał za strategię Kanału Zero i Grupy Weszło

Maciej Boguszewski w firmie InPost. Wcześniej odpowiadał za strategię Kanału Zero i Grupy Weszło

Prezydent wetuje ustawę pozwalającą na blokadę nielegalnych treści w internecie. Mówi o cenzurze

Prezydent wetuje ustawę pozwalającą na blokadę nielegalnych treści w internecie. Mówi o cenzurze

Nasze bezpieczeństwo energetyczne wymaga ochrony infrastruktury gazowej i przeciwdziałania dezinformacji. Jak robi to GAZ-SYSTEM?
Materiał reklamowy

Nasze bezpieczeństwo energetyczne wymaga ochrony infrastruktury gazowej i przeciwdziałania dezinformacji. Jak robi to GAZ-SYSTEM?

Senator PiS chwycił za mikrofon przy kurtce Justyny Dobrosz-Oracz. Teraz ma przeprosić

Senator PiS chwycił za mikrofon przy kurtce Justyny Dobrosz-Oracz. Teraz ma przeprosić