Monika Olejnik przerwała "Kropkę nad i", bo poseł PiS zarzucił jej przyjaźń z Jerzym Urbanem (wideo)

W czwartkowym wydaniu „Kropki nad i” doszło do starcia prowadzącej Moniki Olejnik oraz jej gościa - posła PiS Joachima Brudzińskiego. Dziennikarka zakończyła program wcześniej niż zwykle, wyjmując słuchawkę z ucha i zarzucając politykowi niegrzeczne zachowanie.

Łukasz Brzezicki
Łukasz Brzezicki
Udostępnij artykuł:

Monika Olejnik zaprezentowała widzom fragment archiwalnej wypowiedzi Bogusława Seredyńskiego, byłego prezesa Wydawnictw Naukowo-Technicznych, który został niesłusznie oskarżony o korupcję przez Centralne Biuro Antykorupcyjne. Seredyński opowiadał o tym, jak był traktowany podczas śledztwa, a metody funkcjonariuszy CBA nazwał „stalinowskimi”.

Olejnik poprosiła Brudzińskiego o ustosunkowanie się do wypowiedzi byłego prezesa Wydawnictw Naukowo-Technicznych, ten stwierdził, że w więzieniach jest pełno niewinnych ludzi. Od tego zaczęła się przepychanka słowna między prowadzącą „Kropkę nad i” a jej gościem. Dziennikarka udowadniała, że kręciła reportaże w zakładach karnych i wie, co mówią więźniowie.

- Wiem, że pani ma wielkie doświadczenie reporterskie, szacun wielki - kpił Joachim Brudziński. - Lepiej robić reportaże w skupie butelek niż robić za młodych czasów rzeczy, za które powinno się potem wstydzić - pointowała Olejnik, mając na myśli przeszłość polityka opisaną kilka lat temu przez tygodnik „Nie”. Miał on zostać wyrzucony ze szkoły za kradzież. Polityk PiS dopytywał, o co dokładnie chodzi dziennikarce.

- Jakby pani bardzo chciałaby to pani musiałaby sięgnąć do swojego serdecznego przyjaciela, który panią podwoził samochodem po rozmowie w Trójce, niejakiego Urbana - powiedział Joachim Brudziński. W tym momencie poirytowana Monika Olejnik przerwała, wyjęła słuchawkę z ucha i poinformowała gościa, że kończy wcześniej program. Posłowi PiS zarzuciła niegrzeczne i nieeleganckie zachowanie. - Jerzy Urban nie jest moim przyjacielem, proszę pana. Podwożenie nie oznacza przyjaźni. Ja wiem, że zdenerwowało pana to, co puściłam o panu Seredyńskim - powiedziała na koniec prowadząca program „Kropki nad i”.

Joachimowi Brudzińskiemu chodziło o scenę z reportażu Piotra Semki i Jacka Kurskiego z 1991 roku (wykorzystaną kilka lat temu w filmie dokumentalnym „Media III RP”) przedstawiającą fragment rozmowy Moniki Olejnik z Jerzym Urbanem i Adamem Michnikiem o wprowadzeniu stanu wojennego na antenie Programu III Polskiego Radia (dziennikarka pracowała wtedy w tej rozgłośni). Pod siedzibą stacji dziennikarze nagrali też, jak do samochodu Urbana wsiadają Olejnik i Michnik.

Przypomnijmy, że w listopadzie ub.r. Monika Olejnik przerwała poranny wywiad z liderem Solidarnej Polski Zbigniewem Ziobro na antenie Radia ZET. Poglądy rozmówców o działaniach Bronisława Komorowskiego po wyborach samorządowych były na tyle odmienne, że dziennikarka skończyła program mniej więcej w połowie normalnego czasu trwania (zobacz szczegóły). Z kolei w styczniu br. w tym samym studiu rzuciła w Michała Kamińskiego długopisem, po tym jak powołał się na RMF FM (więcej na ten temat).

PRACA.WIRTUALNEMEDIA.PL

NAJNOWSZE WIADOMOŚCI

Joanna Perzanowska odpowiada za retail media w Empiku

Joanna Perzanowska odpowiada za retail media w Empiku

Bakalland chce odmłodzić wizerunek. Rusza z kampanią

Bakalland chce odmłodzić wizerunek. Rusza z kampanią

Coca-Cola w nowej kampanii celebruje guilty‑free przyjemności

Coca-Cola w nowej kampanii celebruje guilty‑free przyjemności

Śledczy na tropie oszustw przy sprzedaży fotowoltaiki. Kilkadziesiąt spraw, Columbus uspokaja inwestorów

Śledczy na tropie oszustw przy sprzedaży fotowoltaiki. Kilkadziesiąt spraw, Columbus uspokaja inwestorów

Widzowie czekali na polskie bajki
Materiał reklamowy

Widzowie czekali na polskie bajki

Nowy właściciel "Rzeczpospolitej" odchudza spółkę zależną. W zarządzie tylko prezes

Nowy właściciel "Rzeczpospolitej" odchudza spółkę zależną. W zarządzie tylko prezes