Od marca można się starać o zwolnienie z abonamentu RTV

Emeryci, trwale niezdolni do pracy renciści, a także bezrobotni - mogą od poniedziałku składać na poczcie wnioski o zwolnienie z abonamentu RTV. Tego dnia weszły w życie przepisy nowej ustawy abonamentowej, które poszerzyły krąg uprawnionych do ulgi.

kk / pap / rps
kk / pap / rps
Udostępnij artykuł:

Zgodnie z nowymi przepisami abonamentu nie będą musiały płacić również osoby, które ukończyły 60. rok życia i mają prawo do emerytury mniejszej niż 50 proc. przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia. Aby zgodnie z prawem przestać płacić abonament, trzeba dopełnić formalności na poczcie - samo bycie emerytem czy bezrobotnym automatycznie nie oznacza zwolnienia z opłaty.

Ulga nie będzie przysługiwać tym osobom już od 1 marca, ale najwcześniej miesiąc później. Ustawa mówi, że od 1 marca można składać wnioski, a zwolnienie z opłaty będzie obowiązywać od następnego miesiąca. Osoby, które opłaciły abonament na dłuższy okres z góry (np. na cały 2010 r.), dostaną zwrot odpowiedniej kwoty.

Wymagane dokumenty przy złożeniu wniosku zależą od kategorii osoby uprawnionej, np. w przypadku emeryta musi to być dokument potwierdzający emeryturę i informacja o jej wysokości, a w przypadku bezrobotnego - zaświadczenie z urzędu pracy. Na poczcie będzie można dowiedzieć się dokładnie, jakie dokumenty należy złożyć.

Kontrolami opłacania abonamentu i rejestrowania odbiorników RTV zajmuje się Poczta Polska. Jak wyjaśnił Michał Dziewulski z biura prasowego Poczty, abonament płaci się "za posiadanie i za korzystanie". Kontrole przeprowadzają pracownicy kartotek RTV. Kontroler, który zapuka do naszych drzwi, powinien się przedstawić, powiedzieć, w jakim celu przyszedł i pokazać stosowne upoważnienie.

"Nie ma obawy, że nagle z zaskoczenia listonosz, który codziennie dostarcza nam listy, postanowi zrobić kontrolę abonamentową. Nie mogłoby tak być" - wyjaśnił Dziewulski.

Według niego, pracownikom kartotek łatwiej przeprowadzać takie kontrole, bo np. w mniejszych miejscowościach mogą wiedzieć, gdzie są zarejestrowane odbiorniki, a gdzie nie. "Nie ma sensu chodzić po mieszkaniach, których właściciele widnieją w naszej ewidencji jako zarejestrowani abonenci" - wyjaśnia.

Przyznał, że w przypadku domów jednorodzinnych i mieszkań ta sprawa nie jest łatwa. "Jeśli ktoś nie zechce wpuścić takiego kontrolera do domu, to kończy się to na sporządzeniu notatki, a później powstaje sprawozdanie przesyłane do Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji" - tłumaczy.

Według niego, kontrole łatwiej przebiegają w przypadku firm. "Kontroler najczęściej przychodzi w godzinach pracy i po prostu widzi odbiornik, wtedy może zażądać okazania dowodu zarejestrowania" - tłumaczy Dziewulski. "Ważne, że nie sprawdzamy, czy odbiornik działa, czy nie, sprawdzamy, czy jest zarejestrowany" - dodaje.

To oznacza, że nawet jeśli w domu mamy zarejestrowany, ale zepsuty telewizor czy radio, powinniśmy pójść na pocztę i napisać stosowne oświadczenie. W przeciwnym razie kontroler mógłby nałożyć karę w wysokości 30-krotności opłaty miesięcznej za odbiornik radiowo - telewizyjny.

Author widget background

PRACA.WIRTUALNEMEDIA.PL

NAJNOWSZE WIADOMOŚCI

Nowy właściciel "Rzeczpospolitej" odchudza spółkę zależną. W zarządzie tylko prezes

Nowy właściciel "Rzeczpospolitej" odchudza spółkę zależną. W zarządzie tylko prezes

Ma być bezpieczniej w polskiej cyberprzestrzeni. Prezydent podpisał ustawę

Ma być bezpieczniej w polskiej cyberprzestrzeni. Prezydent podpisał ustawę

Relacjonowała igrzyska pod wpływem alkoholu. Reporterka przeprasza

Relacjonowała igrzyska pod wpływem alkoholu. Reporterka przeprasza

Dodatkowa transmisja NBA w TVP. Możliwy debiut Polaka

Dodatkowa transmisja NBA w TVP. Możliwy debiut Polaka

Widzowie czekali na polskie bajki
Materiał reklamowy

Widzowie czekali na polskie bajki

Ruszył konkurs "Melchiory 2026". To nagroda Polskiego Radia

Ruszył konkurs "Melchiory 2026". To nagroda Polskiego Radia