Z PAP odchodzi były szef działu społecznego

Po nieco ponad roku pracy z Polską Agencją Prasową żegna się Rafał Lesiecki, który w ub.r. pełnił funkcję szefa działu społecznego. Wcześniej był związany m.in. z TVN24.pl i Defence24.pl.

Tomasz Wojtas
Tomasz Wojtas
Udostępnij artykuł:
Z PAP odchodzi były szef działu społecznego
Siedziba PAP/Fot. Andrzej Lange

Rafał Lesiecki o swoim odejściu z Polskiej Agencji Prasowej poinformował w środę na platformie X, zamieszczając link do swojego artykuły, w którym były dziennikarz PAP Krzysztof Strzępka wspomina relacjonowanie katastrofy smoleńskiej.

– To mój ostatni tekst w PAP. Firmie, w której się wychowałem, w tym tekście wystawiłem pomnik. Zrobiłem to, choć uważam, że ostatnio więcej jest tam błota i trytytki. Myślę, że niedługo to opiszę – stwierdził. – Tymczasem cieszę się, że mogę w ten sposób pożegnać się z PAP. Bez Krzyśka nie byłoby to możliwe – zaznaczył.

Lesiecki nie poinformował o swoich planach zawodowych. Według naszych ustaleń ma pozostać w branży mediów.

Do redakcji PAP dołączył wiosną 2024 roku, obejmując funkcję szefa działu społecznego. Kilka miesięcy temu to stanowisko przejęła Anna Banasik. Natomiast Lesiecki pisał dłuższe artykuły, m.in. o tematyce wojskowej.

W latach 2019–2024 Rafał Lesiecki pracował w TVN24.pl, przedtem przez dwa lata w Defence24.pl, zaś wcześniej przez 10 lat był już związany z PAP.

PRACA.WIRTUALNEMEDIA.PL

NAJNOWSZE WIADOMOŚCI

Paulina Wolanin przeszła z Grupy RMF do YOC Poland

Paulina Wolanin przeszła z Grupy RMF do YOC Poland

Wojciech Grzegorzyca pożegnał się z Rokmates

Wojciech Grzegorzyca pożegnał się z Rokmates

InCoiny wcześniej przepadną. InPost zabiera połowę czasu

InCoiny wcześniej przepadną. InPost zabiera połowę czasu

Flywheel z nową PR managerką

Flywheel z nową PR managerką

Paramount Skydance skarży się na fuzję Warner Bros. i Netfliksa. "Z góry bezprawna"

Paramount Skydance skarży się na fuzję Warner Bros. i Netfliksa. "Z góry bezprawna"

X pokaże nowy algorytm. Musk: będziemy to powtarzać

X pokaże nowy algorytm. Musk: będziemy to powtarzać