TVN wyznacza dziennikarzom kodeks w social media

Dyrektor TVN24 Adam Pieczyński przesłał dziennikarzom informacyjnym TVN24 i TVN zasady, jakich powinni przestrzegać w serwisach społecznościowych. Leszek Kabłak ocenia to jako cenzurę, a Anna Kalczyńska jako normalne ograniczenie korporacyjne.

Tomasz Wojtas
Tomasz Wojtas
Udostępnij artykuł:

W mailu do dziennikarzy informacyjnych TVN24 i TVN Adam Pieczyński zalecił im, żeby w serwisach społecznościowych zachowywali się jak w pracy: zachowywali bezstronność dziennikarską, dbali o wizerunek stacji i nie wyrażali opinii, których nie wypowiedzieliby na antenie. Podkreślił przy tym, że 10-punktowy regulamin został zatwierdzony przez wiceprezesa Grupy TVN Piotra Waltera odpowiadającego za pion telewizyjny.

Mail Pieczyńskiego (patrz poniżej) został opublikowany przez Witolda Gadowskiego, który przez kilka lat był reporterem „Superwizjera” w TVN.

 

grafika

W serwisach społecznościowych aktywnych jest sporo dziennikarzy informacyjnych TVN. Oprócz prywatnych kont na Facebooku profile na Twitterze (które może obserwować każdy użytkownik) mają m.in. Jarosław Kuźniar, Krzysztof Skórzyński i Anna Kalczyńska. Często dyskutują z dziennikarzami innych mediów, a także dziennikarzami, komentując bieżące wydarzenia. Kuźniar do tego prowadzi bloga, na którym każdy wpis opatrzony jest dopiskiem: „Ten tekst to wyraz moich osobistych poglądów, nie należy go identyfikować z linią programową redakcji TVN i TVN24”. Na początku lipca br. dziennikarz bronił na blogu Kubę Wojewódzkiego i Michała Figurskiego, krytykowanych za wypowiedź o Ukrainkach (przeczytaj o tym więcej), a w lutym skrytykował internautów, którzy na jego prośbę wysyłali mu maile zachęcające go do odejścia z TVN (zobacz szczegóły).

Natomiast na wskazówki kierownictwa TVN dotyczące aktywności dziennikarzy w social media najostrzej zareagował reporter TVN24 Leszek Kabłak, który na swoim facebookowym profilu zamieścił grafikę z napisem „Cenzura”. „Szanuję moją pracę i pracodawcę, ale chciałbym, by i oni szanowali moją prywatność, bo Facebook nie jest w domenie .tvn24.pl czy .tvn.pl, a ja mam swoje zdanie na wiele kwestii i lubię je wypowiadać bez ogródek, gdy widzę jakieś absurdy czy głupotę” - tłumaczył dziennikarz w komentarzu pod zdjęciem. „Rozważam w ogóle zamknięcie profilu na FB, by nikt nie mógł mnie monitorować i mówić mi jak mam się zachowywać po godzinach” - dodał.

Inni dziennikarze TVN obecni w social media znacznie spokojniej przyjęli nowe wytyczne szefostwa stacji. „Już w weekend, nie można się od TT [czyli Twittera - przyp.red.] oddalić, bo pożegnają żywcem? Oświadczam, że zalecenia są, ale w moim pisaniu nie przeszkadzają” - zadeklarowała na Twitterze Anna Kalczyńska. Na stwierdzenia, że nowy regulamin uniemożliwi jej wyrażanie większości własnych opinii, odpowiedziała: „Nie przesadzajmy. Ale pewnie, że korporacja tworzy ograniczenia. Normalne”. Natomiast Krzysztof Skórzyński żartobliwie zapewnił: „obiecuję codziennie napisać choćby ‘błaszczakowe’ WITAM”. Za to Jarosław Kuźniar sprawy nie skomentował, bo właśnie zaczął urlop.

PRACA.WIRTUALNEMEDIA.PL

NAJNOWSZE WIADOMOŚCI

Były szef marketingu sportowego Canal+ w nowej roli

Były szef marketingu sportowego Canal+ w nowej roli

Były dziennikarz Viaplay dołączy do Eleven Sports

Były dziennikarz Viaplay dołączy do Eleven Sports

Grzegorz Krychowiak z autorskim podcastem dla RMF FM

Grzegorz Krychowiak z autorskim podcastem dla RMF FM

Brytyjski regulator przyjrzy się działaniom Groka. Chodzi o seksualizację treści

Brytyjski regulator przyjrzy się działaniom Groka. Chodzi o seksualizację treści

Ile kosztuje chaos w danych? Odzyskaj uciekającą marżę dzięki innowacjom Microsoft
Materiał reklamowy

Ile kosztuje chaos w danych? Odzyskaj uciekającą marżę dzięki innowacjom Microsoft

Tak skurczyły się budżety dwóch stacji TVP dla Polonii. "Na wyraźną sugestię MSZ"

Tak skurczyły się budżety dwóch stacji TVP dla Polonii. "Na wyraźną sugestię MSZ"