Maja Chwalińska doszła ostatnio niespodziewanie do finału turnieju tenisowego Roland Garros. Media chętniej zaczęły interesować się tenisistką, opisując także jej życie prywatne.
W poniedziałek Chwalińska wróciła do Polski z Francji. Tego dnia rano w serwisie Se.pl pojawił się artykuł o jej mieszkaniu autorstwa Bartosza Olszewskiego, który pierwotnie miał tytuł: "Szokujące, w jakich warunkach mieszka Chwalińska. Nawet psy mają lepiej".

Następnie tekst zyskał inny tytuł, który do dziś funkcjonuje: "Tak naprawdę mieszka Maja Chwalińska. Jej mieszkanie może zaskakiwać".
Chwalińska porównana do psa
Ponadto w treści artykułu też było nawiązanie do psów: "Trudno sobie to nawet wyobrazić. Nawet niektóre psy mają lepiej! Wiele czworonogów na pewno pogardziłoby mieszkaniem tenisistki." Po czasie fragment ten został również usunięty.
Stary tytuł czy fragment artykułu wciąż jednak można było znaleźć w Google czy w linkowaniu na stronie innej publikacji.

Jako Wirtualnemedia.pl poprosiliśmy o komentarz do sprawy Grupę ZPR Media, do której należy serwis internetowy Se.pl.
"Pierwsza wersja artykułu była wynikiem błędu redakcji "Super Sport", który nie powinien się wydarzyć i za który przepraszamy panią Maję Chwalińską, kibiców i czytelników. Błąd został szybko wychwycony przez wydawców, a sam tekst zmieniony. W redakcji wdrożyliśmy procedury mające w przyszłości zapobiegać podobnym sytuacjom" – przekazał nam Krzysztof Głowiński-Lubiak, PR manager serwisu Se.pl.

Rekordowa widownia
Jak informował portal WP Sportowe Fakty, Maja Chwalińska ma mieszkanie o powierzchni 25 m2 w Bielsku-Białej. Tenisiści dużo czasu spędzają jednak poza domem, gdy podróżują z turnieju zagranicznego na turniej. Przed Roland Garros nasza 24-letnia tenisistka zarobiła na korcie około 800 tys. euro.
W Paryżu za awans do finału uzyskała 1,4 mln euro, ale od tego trzeba jeszcze odliczyć podatek, który zapłaci we Francji.
Spotkanie finałowe Mai Chwalińskiej z Mirrą Andriejewą oglądało na antenach TVN i Eurosportu średnio 3,5 mln widzów, co stanowiło 40-procentowy udział w rynku. To najwyższy wynik oglądalności meczu tenisa w Warner Bros. Discovery w naszym kraju.












