Do tej pory zarabianie na polecaniu produktów w mediach społecznościowych było procesem stosunkowo złożonym. Twórca, który chciał otrzymywać prowizję od sprzedaży, musiał najczęściej nawiązać bezpośrednią współpracę z marką. W praktyce oznaczało to, że dostęp do realnych zarobków ze współprac partnerskich z markami mieli głównie więksi influencerzy.
Nowe podejście Meta ma znacząco upraszczać ten model. Platforma wprowadza system, w którym twórcy mogą samodzielnie wybierać produkty z katalogów udostępnianych przez marki, a następnie dodawać je bezpośrednio do swoich treści – zarówno w postach, jak i materiałach wideo.
Cały proces ma odbywać się wewnątrz aplikacji, bez potrzeby podpisywania indywidualnych umów. Jeśli użytkownik kliknie w oznaczony produkt i dokona zakupu, twórca automatycznie otrzyma prowizję.

Zmiana prezentacji produktów
Zmienia się również sposób prezentowania produktów. Zamiast tradycyjnych linków w bio czy przekierowań do zewnętrznych stron, produkty mają być teraz integralną częścią treści. Mogą pojawiać się jako interaktywne elementy w filmach lub jako oznaczenia w postach.
W przypadku Instagrama możliwe ma być dodanie wielu produktów do jednej publikacji.
Kto może zarabiać?
Nowy system zarabiania nie jest dostępny dla wszystkich. W praktyce mogą korzystać z niego osoby pełnoletnie. Twórcy muszą posiadać profesjonalne konta oraz spełniać zasady monetyzacji Meta, w tym polityki dotyczące treści i autentyczności. Na Instagramie mogą być to konta z minimum ok. 1000 obserwujących.

Nowe rozwiązania są już wdrażane lub testowane na wybranych rynkach.
Z platform Mety (Facebook, Instagram, WhatsApp, Threads, Messenger) codziennie korzystało średnio 3,58 mld internautów, o 0,23 mld więcej niż przed rokiem (dane za czwarty kwartał 2025 r.).












