Miesięcznik „Naj”kosztować będzie 2,60 zł

Cena  magazynu „Naj” (G+J Polska) po przekształceniu pisma z tygodnika w miesięcznik wynieść ma 2,60 zł – dowiedział się nieoficjalnie portal Wirtualnemedia.pl.

pp
pp
Udostępnij artykuł:

Miesięcznik „Naj” będzie tym samym pozycjonowany cenowo na średniej półce segmentu poradnikowego obok „Świata Kobiety” (Wydawnictwo Bauer) i „Poradnika Domowego” (Agora) – oba te pisma jednak są droższe – pierwszy z nich kosztuje 2,90 zł, a drugi - 2,99 zł. Tańsze od „Naj” będą jedynie dwa miesięczniki poradnikowe: „Dobre Rady” (Burda) i „Kobieta i Życie” (Bauer) , kosztujące po 1,50 zł. Natomiast droższe będą także luksusowe poradniki jak „Olivia” (Marquard Media Polska) czy także wydawana przez G+J „Claudia”, która w kwietniu przeszła relaunch - ceny obu tych magazynów to 3,90 zł.

„Naj” wydawany jako tygodnik kosztował 1,30 zł i konkurował z „Panią Domu” (Edipresse Polska), która kosztuje 0,89 zł i „Chwilą dla Ciebie” (Bauer) z ceną 1,60 zł.

Pierwszy numer miesięcznika „Naj” ukaże się 10 czerwca br. Pismo zyska nową szatę graficzną, odświeżona zostanie jego zawartość, zwiększy się też jego objętość. Nakład pierwszego numeru wyniesie pół mln egz. Relaunch tytułu wspierać będzie kampania o wartości 4 mln zł. (więcej o zmianach w „Naj”).

Author widget background

PRACA.WIRTUALNEMEDIA.PL

NAJNOWSZE WIADOMOŚCI

Wyjątek na trudnym rynku. Ten magazyn zwiększa sprzedaż drukowaną i cyfrową

Wyjątek na trudnym rynku. Ten magazyn zwiększa sprzedaż drukowaną i cyfrową

Rusza "Wojna zastępcza". O czym jest nowy serial TVP1?

Rusza "Wojna zastępcza". O czym jest nowy serial TVP1?

Gigantyczna kara KRRiT za patostreaming na YouTube. Za brak ochrony dzieci

Gigantyczna kara KRRiT za patostreaming na YouTube. Za brak ochrony dzieci

Krzysztof Ibisz: prowadzący musi mieć w sobie magnetyzm

Krzysztof Ibisz: prowadzący musi mieć w sobie magnetyzm

Nie żyje aktorka z "Na Wspólnej". Tragiczny finał poszukiwań

Nie żyje aktorka z "Na Wspólnej". Tragiczny finał poszukiwań

Platformy społecznościowe usuwają tylko niewielką część dezinformacji. Mimo licznych zgłoszeń

Platformy społecznościowe usuwają tylko niewielką część dezinformacji. Mimo licznych zgłoszeń