Środowe wydanie programu "Miłosz Kłeczek zaprasza" miało przebieg rzadko spotykany w magazynach publicystycznych. Gospodarz nawiązał do spięcia między marszałkiem Sejmu Włodzimierzem Czarzastym a prezydentem Karolem Nawrockim przed posiedzeniem Rady Bezpieczeństwa Narodowego.
– Pytanie, który polityk, którzy politycy wytrzymają te emocje, a którzy pozwolą ponieść się presji, tymże emocjom, którzy zachowają zimną krew – powiedział.
Kłeczek pokazał bokserskie ruchy
Kłeczek nie miał zamiaru ukrywać, kogo wyżej ceni w sporze głowy państwa z marszałkiem Sejmu. – Jedno jest pewne. To, co zrobił dzisiaj prezydent Nawrocki w części oficjalnej przed posiedzeniem Rady Bezpieczeństwa Narodowego, to wyglądało tak – zaznaczył.
– Teraz wstanę, proszę o szeroki kadr – dodał, zwracając uwagę, że nawiązuje do swojego programu "Miłosz Kłeczk. W ruchu". – Lewy prawy, podbródkowy, a potem jeszcze szybki prawy sierpowy. I Czarzasty leżał na deskach. Był liczony, ale nie wstał – opisał, wykonując przy tym kilka pokazowych ciosów (w poniższym wideo ta sytuacja zaczyna się zaraz po czołówce).

Karol Nawrocki od lat trenuje boks, nawiązywał do tego wiele razy w czasie swojej kampanii wyborczej.
– Tak to wyglądało, szanowni państwo. Ale ktoś musiał sprowokować prezydenta, żeby w ostrych słowach podsumował dorobek życiowy i wiarygodność drugiej osoby w państwie – ocenił Kłeczek, a po słowach "druga osoba w państwie" się zaśmiał. – A może to był pan premier Donald Tusk – zasugerował.

Co powiedział Nawrocki o Czarzastym
Prezydent Karol Nawrocki na środowym posiedzeniu RBN – w części jawnej – zadał pytanie marszałkowi Sejmu, dlaczego nie poddał się procedurze poszerzonego postępowania sprawdzającego przez Agencję Bezpieczeństwa Wewnętrznego, gdy był członkiem sejmowej komisji ds. służb specjalnych. Pytał m.in., czy stało się to z "powodów formalnych", czy w wyniku obawy "przed konsekwencjami ujawnienia określonych relacji i okoliczności".
Nawrocki zwrócił uwagę, że to marszałek Sejmu, gdy prezydent RP nie może pełnić swojej funkcji, przejmuje jego obowiązki. – Polska nie może być państwem pozwalającym na to, by cień ryzyka wisiał nad urzędem, który w konstytucyjnym kryzysie ma przejąć obowiązki głowy państwa – powiedział.
– Marszałek Sejmu nie jest wyłącznie funkcją polityczną. To jest funkcja ustrojowa wpisana w ciągłość państwa i wszystko, co jej dotyczy, dotyczy też państwa i dotyczy jego bezpieczeństwa – podkreślił prezydent. Jak mówił, "marszałek Sejmu jest o jedno uderzenie serca od prezydentury".

Nawrocki podkreślił, że sam przechodził liczne weryfikacje. Wskazywał m.in., że po raz pierwszy podlegał procedurze sprawdzającej przez ABW i uzyskał poświadczenie bezpieczeństwa w 2009 roku. Podobnie w 2014 i w 2021 roku.
Jego zdaniem nie można pozwolić na sytuację, aby osoba bez takiego poświadczenia przejęła obowiązki głowy państwa. – Mamy prawo wiedzieć, czy marszałek ma dostęp do informacji ściśle tajnych w obliczu tego, co dzieje się w Rzeczypospolitej. Jeśli nie, to nie powinien być marszałkiem Sejmu – powiedział.
"Wyjaśnienie wszelkich okoliczności wschodnich kontaktów towarzysko-biznesowych marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego" – to jeden z punktów trwającego posiedzenia RBN zwołanego przez KPRP. Przedstawiciele KPRP w ubiegłym tygodniu wskazywali na kontakt marszałka z Rosjanką Swietłaną Czestnych, któremu poświęcona była niedawna publikacja "Gazety Polskiej".

Miłosz Kłeczek gwiazdą Republiki
Do zespołu Telewizji Republika Miłosz Kłeczek dołączył na początku 2024 roku, po dużych zmianach w mediach publicznych. Prowadzi kilka razy w tygodniu popołudniowy cykl "Miłosz Kłeczek zaprasza", emitowany w niedzielę przed południem "Miłosz Kłeczek Wysokie napięcie" oraz program "Miłosz Kłeczek. W ruchu", gdzie pokazywane są prywatne pasje polityków.
W tym ostatnim kilka tygodni temu Kłeczek razem z posłem PiS Jackiem Sasinem i byłym prezesem PGE Wojciechem Dąbrowskim morsowali i relaksowali się w saunie.
Na początku stycznia br. Tomasz Sakiewicz porównał Donalda Tuska do ujętego wówczas przez siły amerykańskie Nicolasa Madura, zaś Miłosz Kłeczek mówił wprost o reżimie Donalda Tuska. Z powodu wpisu Sakiewicza wizytę w Republice odwołał wiceminister cyfryzacji z Polski 2050 Michał Gramatyka.











