Nowe iPody: najcieńszy Touch i kontrolowany wstrząsowo Nano (wideo)

Apple zaprezentowało nowy iPod o nazwie Touch, który ma najcieńsząobudowę ze wszystkich modeli tego urządzenia. W czwartej seriiiPoda Nano wprowadzono natomiast kontrolowanie przy pomocypotrząsania.

Redakcja Wirtualne Media
Redakcja Wirtualne Media
Udostępnij artykuł:

Zaprezentowany przez Apple nowy model iPoda o nazwie Touch manie tylko cieńszą obudowę od dotychczasowych odtwarzaczy tej marki,lecz także przyciski kontroli fonii i wbudowany głośnik. Wurządzeniu wprowadzono też funkcję Genius umożliwiającą tworzenieprzy pomocy jednego kliknięcia list odtwarzania z bibliotekiwszystkich multimediów.

Apple wprowadza też na rynek czwartą serię iPodów Nano.Najciekawszą funkcjonalnością jest w niej tryb "wstrząśnij byzmienić" pozwalający przez lekkie uderzenie odtwarzaczem o rękęprzejść do poprzedniej albo następnej piosenki. Obudowy nowychmodeli iPoda Nano nie zawierają rtęci, arsenu, i PVC, dzięki czemumogą podlegać recyklingowi. W sprzedaży pojawią się w cenie 191dolarów (wersja 8GB) i 261 dolarów (wersja 16GB).

PRACA.WIRTUALNEMEDIA.PL

NAJNOWSZE WIADOMOŚCI

Koncern Axel Springer przejmie prestiżowego brytyjskiego wydawcę

Koncern Axel Springer przejmie prestiżowego brytyjskiego wydawcę

Wybitny fotoreporter z pośmiertnym odznaczeniem. Zbiórka dla jego rodziny

Wybitny fotoreporter z pośmiertnym odznaczeniem. Zbiórka dla jego rodziny

Dobry sygnał dla TVN24? Nowy właściciel Warner Bros. Discovery o "niezależności redakcyjnej CNN"

Dobry sygnał dla TVN24? Nowy właściciel Warner Bros. Discovery o "niezależności redakcyjnej CNN"

Królewskie dalej z Legią Warszawa. Współpraca od ponad dwóch dekad

Królewskie dalej z Legią Warszawa. Współpraca od ponad dwóch dekad

Pracownicy TVP dostaną na Wielkanoc więcej niż na Boże Narodzenie? Związkowcy skierowali pismo

Pracownicy TVP dostaną na Wielkanoc więcej niż na Boże Narodzenie? Związkowcy skierowali pismo

Eurowizja 2026. "Na łapu capu", czyli grzechy tegorocznych preselekcji

Eurowizja 2026. "Na łapu capu", czyli grzechy tegorocznych preselekcji