”October Road” zastąpi “Licencją na wychowanie”

Dwójka od 18 kwietnia br. rozpocznie emisję nowego amerykańskiego serialu obyczajowego “October Road”. Zastąpi on w ramówce komediową “Licencją na wychowanie”, której emisję Dwójka kończy wcześniej niż pierwotnie planowała.

pp
pp
Udostępnij artykuł:

“October Road” opowiada o pisarzu i scenarzyście Nicku Garrecie (Bryan Greenberg). Bestsellerowa powieść, która przyniosła mu rozgłos powstała w oparciu o losy jego przyjaciół z rodzinnego miasteczka. Nick po 10 latach nieobecności decyduje się powrócić w rodzinne strony, gdzie ma wykładać na lokalnej uczelni. Na miejscu okazuje się, że krąg przyjaciół, których nastoletnie życie opisał w książkach, nie chce mu tego wybaczyć. Serial liczy 19 odcinków, a wcześniej pokazywał go Fox Life.

Produkcja emitowana będzie od poniedziałku do środy o 19.00 w miejsce komediowego serialu “Licencja na wychowanie”. TVP 2 zakończy emisję trzeciej jej serii już 14 kwietnia br., bo produkcja cały czas cieszy się słabą oglądalnością. Jak podawaliśmy niedawno, średnia widownia “Licencji 3” po pokazaniu 16 odcinków wynosiła 1,07 mln widzów, co dawało Dwójce 7,25 proc. udziału w 4+ i 8,27 proc. w 16-49 (więcej na ten temat).

W czwartki o 19.00 zamiast ”Licencji” nadawany będzie dodatkowy odcinek “Zaklinacza dusz”, pokazywanego dotychczas w piątki o tej porze.

Author widget background

PRACA.WIRTUALNEMEDIA.PL

NAJNOWSZE WIADOMOŚCI

Wyjątek na trudnym rynku. Ten magazyn zwiększa sprzedaż drukowaną i cyfrową

Wyjątek na trudnym rynku. Ten magazyn zwiększa sprzedaż drukowaną i cyfrową

Rusza "Wojna zastępcza". O czym jest nowy serial TVP1?

Rusza "Wojna zastępcza". O czym jest nowy serial TVP1?

Gigantyczna kara KRRiT za patostreaming na YouTube. Za brak ochrony dzieci

Gigantyczna kara KRRiT za patostreaming na YouTube. Za brak ochrony dzieci

Krzysztof Ibisz: prowadzący musi mieć w sobie magnetyzm

Krzysztof Ibisz: prowadzący musi mieć w sobie magnetyzm

Nie żyje aktorka z "Na Wspólnej". Tragiczny finał poszukiwań

Nie żyje aktorka z "Na Wspólnej". Tragiczny finał poszukiwań

Platformy społecznościowe usuwają tylko niewielką część dezinformacji. Mimo licznych zgłoszeń

Platformy społecznościowe usuwają tylko niewielką część dezinformacji. Mimo licznych zgłoszeń