Václav Moravec z widzami pożegnał się w niedzielę po południu, na koniec swojego cotygodniowego programu publicystycznego "Pytania Vaclava Moravca". – Ostatnie wydarzenia potwierdziły, że w obecnych warunkach nie mogę już gwarantować niezależności pracy redakcyjnej i krytycznej analizy wydarzeń, o czym mowa nie tylko we wstępie do Kodeksu Czeskiej Telewizji – podkreślił na platformie X (takie przyczyny wskazał też na koniec programu).
– Nie chcę zawieść zaufania setek tysięcy z Was, widzów, którzy przez 21 lat uczyniliście z "Pytań" najlepiej oglądaną dyskusję telewizyjną w kraju, podążając w kierunku ślepej równowagi, która niszczy służbę publiczną – zaznaczył.
– Dziękuję za Wasze wsparcie, a Czeskiej Telewizji za możliwość współpracy. Życzę Wam miłej reszty niedzieli i do zobaczenia w lepszych czasach – dodał.

Prawicowy polityk nie zapraszany przez 9 lat
Jakie wydarzenia miał na myśli Moravec? Pod koniec stycznia czeska telewizja publiczna pożegnała się z Haną Andělovą, przez lata szefową zespołu przygotowującego program dziennikarza.
Według wielu doniesień było to związane z faktem, że do magazynu od 9 lat nie był zapraszany Tomio Okamura, szef rządzącej obecnie Czechami skrajnie prawicowej partii Wolność i Bezpośrednia Demokracja (jesienią 2025 roku Okamura został marszałkiem Izby Deputowanych). Na wieloletnią nieobecność tego polityka w programie zwracały też uwagę władze czeskiego nadawcy publicznego.
W zeszłą niedzielę Tomio Okamura po prawie dekadzie przerwy gościł w magazynie Moravca.
Václav Moravec: będę nadal bronił wolnego dziennikarstwa
W nagraniu zamieszczonym w niedzielę na X Václav Moravec podziękował za wsparcie. – Moim zdaniem uleganie naciskom politycznym i lobbingowym to droga do piekła dla dziennikarstwa, ale z popiołów zawsze może narodzić się nowy początek – powiedział o swoim odejściu z telewizji publicznej.

– Będę nadal bronił wolnego dziennikarstwa, opartego na faktach, a nie na pseudorównowadze czy ślepej równowadze, której moim zdaniem podporządkowuje się Czeska Telewizja. Będę nadal bronił zasad demokratycznych, godności ludzkiej i podstawowych praw człowieka. Będę bronił znaczenia silnej telewizji, służby publicznej i jestem przekonany, że prędzej czy później znów się zobaczymy – wyliczył.
Michal Pleskot, rzecznik Czeskiej Telewizji, powiedział agencji informacyjnej CTK, że Vaclav Moravec nie uprzedził przełożonych o swoim odejściu z firmy. Wypowiedź dziennikarza na koniec programu ma zostać przez nadawcę przeanalizowana w najbliższych dniach.
– Jednak kategorycznie odrzucamy twierdzenie Vaclava Moravca, że niezależność redakcyjna nie jest gwarantowana w CT (Czeskiej Telewizji – przyp.). Vaclav Moravec, jako gospodarz głównego programu publicystycznego CT, podlega całkowicie standardowym zasadom redakcyjnym, tak jak wszyscy inni gospodarze innych programów CT – zaznaczył Pleskot.










