Orlen sponsorem mistrzostw świata siatkarzy 2014? Rozmowy z Polsatem trwają

PKN Orlen być może zostanie głównym sponsorem mistrzostw świata w siatkówce mężczyzn, które zostaną rozegrane w Polsce w 2014 roku. Koncern negocjuje w tej sprawie z Polsatem, który dysponuje prawami marketingowymi do imprezy.

tw
tw
Udostępnij artykuł:

Jako sponsor główny mistrzostw świata siatkarzy 2014 Orlen mógłby posługiwać się tym tytułem oraz logotypem imprezy w swoich działaniach marketingowych. Ponadto jego logo byłoby widoczne w oficjalnych materiałach dotyczących tych zawodów. Koncern sponsorował już tegoroczne mistrzostwa Europy mężczyzn, rozegrane w Polsce i Danii.

W poniedziałek po południu biuro prasowe Orlenu podało, że umowa sponsoringowa została już podpisana, ale późnym wieczorem wycofało się z tej informacji. - Rozmowy na temat potencjalnej współpracy sponsorskiej i wsparcia przez PKN Orlen tej imprezy nadal trwają - zaznaczyło.

Orlen negocjuje w tej sprawie z Polsatem, który oprócz transmisji z siatkarskiego mundialu 2014 pozyskał i dysponuje też prawami marketingowymi do tej imprezy (więcej na ten temat).

Mistrzostwa świata siatkarzy odbędą się od 3 do 21 września 2014 roku w sześciu miastach Polski.

Author widget background

PRACA.WIRTUALNEMEDIA.PL

NAJNOWSZE WIADOMOŚCI

Wyjątek na trudnym rynku. Ten magazyn zwiększa sprzedaż drukowaną i cyfrową

Wyjątek na trudnym rynku. Ten magazyn zwiększa sprzedaż drukowaną i cyfrową

Rusza "Wojna zastępcza". O czym jest nowy serial TVP1?

Rusza "Wojna zastępcza". O czym jest nowy serial TVP1?

Gigantyczna kara KRRiT za patostreaming na YouTube. Za brak ochrony dzieci

Gigantyczna kara KRRiT za patostreaming na YouTube. Za brak ochrony dzieci

Krzysztof Ibisz: prowadzący musi mieć w sobie magnetyzm

Krzysztof Ibisz: prowadzący musi mieć w sobie magnetyzm

Nie żyje aktorka z "Na Wspólnej". Tragiczny finał poszukiwań

Nie żyje aktorka z "Na Wspólnej". Tragiczny finał poszukiwań

Platformy społecznościowe usuwają tylko niewielką część dezinformacji. Mimo licznych zgłoszeń

Platformy społecznościowe usuwają tylko niewielką część dezinformacji. Mimo licznych zgłoszeń