„Pierwsza wódka, którą mogę polecić” - Bogusław Linda reklamuje Bols Platinum

Bogusław Linda jest twarzą kampanii wspierającej wprowadzenie do sprzedaży wódki Bols Platinum (Grupa CEDC). „Pierwsza wódka, którą mogę polecić” - deklaruje w reklamie aktor.

tw
tw
Udostępnij artykuł:

Jako twarz wódki Bols Platinum Bogusław Linda ma podkreślać jej wysoką jakość i charakter premium. - Bols Platinum to pierwsza wódka, którą mogę polecić i określić mianem świetnego trunku. Zarówno w życiu zawodowym, jak i prywatnym kieruję się czystymi zasadami i rekomenduję innym tylko to, do czego jestem naprawdę przekonany - przekonuje aktor. - Wszystkie te cechy, którymi wyróżnia się Bogusław Linda, to także cechy charakteryzujące Bols Platinum - dodaje Piotr Niesłuchowski, dyrektor marketingu Grupy CEDC.

Wizerunek Bogusława Lindy będzie wykorzystywany do promocji Bols Platinum w punktach sprzedaży, w materiałach POS, mediach społecznościowych oraz w kanale on-trade.

grafika

Wódka Bols Platinum jest dostępna w butelkach o pojemności 500, 700, 1000 i 200 ml. Rekomendowana cena dla pojemności 500 ml wynosi nie więcej niż 23,99 zł.

grafika
Author widget background

PRACA.WIRTUALNEMEDIA.PL

NAJNOWSZE WIADOMOŚCI

Wiele serwisów streamingowych może podrożeć. Wszystko przez kodek

Wiele serwisów streamingowych może podrożeć. Wszystko przez kodek

Nadawca publiczny ogranicza liczbę emisji FM na rzecz DAB+ i streamingu

Nadawca publiczny ogranicza liczbę emisji FM na rzecz DAB+ i streamingu

Kolejna wersja kanału Arte. Pojawi się m.in. w naziemnej telewizji cyfrowej

Kolejna wersja kanału Arte. Pojawi się m.in. w naziemnej telewizji cyfrowej

Regulator cofnął koncesję stacji telewizyjnej. Były kandydat na prezydenta grzmi

Regulator cofnął koncesję stacji telewizyjnej. Były kandydat na prezydenta grzmi

Kim naprawdę jest twórca OpenAI? Ustalenia dziennikarzy "The New Yorker"

Kim naprawdę jest twórca OpenAI? Ustalenia dziennikarzy "The New Yorker"

Republika mydła i powidła. Czy stacja Sakiewicza wie, czego chcą jej widzowie? [OPINIA]

Republika mydła i powidła. Czy stacja Sakiewicza wie, czego chcą jej widzowie? [OPINIA]