Wystąpienie Sulzbergera na World News Media Congress w Marsylii spotkało się z entuzjastycznymi reakcjami.
– Uczestniczę w wielu konferencjach, ale nie pamiętam takiej sytuacji, żeby tak duże audytorium w takim skupieniu wysłuchało 40-minutowego przemówienia, czytanego, bez slajdów, a na koniec nagrodziło mówcę owacją godną opery – skomentował Maciej Kossowski, ekspert branży medialnej z bogatym doświadczeniem we wspieraniu i ochronie niezależnych mediów.
– Bardzo ważne słowa A.G. Sulzbergera wydawcy "New York Times", które padły wczoraj na kongresie WAN-IFRA – dodał Paweł Nowacki, ekspert ds. cyfrowych Izby Wydawców Prasy.
Nowacki na Facebooku przytoczył jedne z najważniejszych cytatów z wystąpienia Sulzbergera.
Nie możemy pozwolić, by zwolennicy AI zdominowali publiczną dyskusję, nie zabierając głosu w obronie znaczenia zapewnienia zrównoważonej przyszłości dla oryginalnego dziennikarstwa. Nie możemy bezczynnie patrzeć, jak firmy zajmujące się sztuczną inteligencją próbują na stałe odebrać nam prawa, które dają nam kontrolę nad tworzonymi przez nas dziełami. Nie możemy siedzieć z założonymi rękami, gdy te dzieła są wykorzystywane do tworzenia produktów zastępczych, które podważają naszą zdolność do pozyskiwania odbiorców i przychodów niezbędnych do dalszego przekazywania wiadomości. (…) Nasz zawód był zbyt cichy, zbyt bierny i zbyt rozbity wobec nadużyć ze strony firm prowadzących rewolucję AI.

O czym jeszcze mówił wydawca "The New York Times"?
Sulzberger podkreślił, że firmy rozwijające generatywną sztuczną inteligencję wykorzystują materiały prasowe bez zgody i odpowiedniego wynagrodzenia. Jego zdaniem modele AI są budowane na czterech filarach: talentach, infrastrukturze obliczeniowej, energii oraz danych, przy czym tylko ten ostatni element – obejmujący m.in. dziennikarstwo, książki, muzykę i filmy – jest pozyskiwany bez zapłaty.
Szef "New York Timesa" argumentował, że wysokiej jakości treści dziennikarskie są jednym z najcenniejszych zasobów wykorzystywanych do trenowania modeli AI. Przypomniał, że sam "The New York Times" publikuje rocznie blisko pół miliona materiałów i wydaje ponad 2 mld dolarów na działalność redakcyjną.
Sulzberger bronił decyzji o pozwaniu OpenAI, Microsoftu i Perplexity. Według niego działania tych firm naruszają prawa autorskie i mogą doprowadzić do dalszego osłabienia mediów, które już wcześniej ucierpiały wskutek dominacji wyszukiwarek i platform społecznościowych.

W wystąpieniu zwrócił uwagę na spadający ruch kierowany do wydawców. Jak podkreślał, chatboty AI coraz częściej odpowiadają użytkownikom bez odsyłania ich do źródeł. Powołał się przy tym na badania wskazujące, że konkurencyjne wobec Google narzędzia AI generują nawet o 96 proc. mniej ruchu do wydawców niż tradycyjna wyszukiwarka.
Zdaniem wydawcy "NYT" problem nie ogranicza się do kwestii biznesowych. Ostrzegł, że osłabienie profesjonalnego dziennikarstwa może przyspieszyć rozwój dezinformacji, teorii spiskowych, deepfake’ów oraz generowanych automatycznie treści niskiej jakości. Zwrócił uwagę, że badania wykazują liczne błędy w odpowiedziach najpopularniejszych asystentów AI.
Sulzberger przedstawił także plan działania dla wydawców. Wezwał branżę do:

– aktywnej obrony praw autorskich,
– ostrożnego zawierania umów licencyjnych z firmami AI,
– wywierania presji na ustawodawców w sprawie regulacji rynku,
– budowania wspólnego frontu wraz z innymi sektorami kreatywnymi.
Równocześnie zachęcał redakcje do wykorzystywania AI we własnej działalności, rozwijania bezpośrednich relacji z odbiorcami oraz inwestowania w unikalne, oryginalne dziennikarstwo.
– Informacja jest wartościowa. Dziennikarstwo jest wartościowe – podsumował, ostrzegając, że obecna fala rozwoju AI może okazać się dla mediów jeszcze bardziej destrukcyjna niż wcześniejsze rewolucje związane z internetem, smartfonami i mediami społecznościowymi.










